Duchy przeszłości
Słomczyński bardzo ciekawie opisuje też skomplikowane dzieje Sopotu po pierwszej wojnie światowej, kiedy był on częścią Wolnego Miasta Gdańska, a polscy mieszkańcy byli w nim mniejszością. W 1935 roku większość w Radzie Miasta zdobyła NSDAP, wkrótce też rozpoczęły się prześladowania Żydów. Słomczyński wyciąga też mroczne i przemilczane historie z okresu drugiej wojny światowej, z czasu wkroczenia do Sopotu armii sowieckiej, a także z niebezpiecznych i biednych lat tuż po zakończeniu wojny. Opisując swoje dzieciństwo częściowo spędzone w PRL-owskim bloku, a częściowo w poniemieckiej kamienicy, wśród poniemieckich mebli, pisze:
(…) gdyby wtedy, gdy byłem dzieckiem, ktoś powiedział, że Polaków na początku lat trzydziestych w Sopocie było znacznie mniej niż Żydów, to chyba nikt by nie uwierzył, to byłby szok – a przecież to prawda. No i nie było świadomości istnienia czegoś takiego, jak Danziger czy nawet Zoppoter, że mieszkali tu tacy, którzy nie byli Polakami ani Niemcami, tylko byli "stąd". Przecież przedwojennej przeszłości Sopotu nie przerabiało się w żaden sposób w szkole. Mówiło się, że polski Sopot w czasie wojny Niemcy zajęli, ale potem nas "wyzwolono", więc znowu nastała Polska
Sopockie dzieciństwo
Słomczyński wspaniale opowiada o swoim sopockim dzieciństwie i swojej sopockiej młodości. Odnajduje dawnych znajomych z podwórka i ze szkoły. Co ciekawe, w ich wspomnieniach nie pojawiają się plaża i kąpiele w Bałtyku, ale raczej zabawy w lesie. Jak pisze urodzony w 1976 Słomczyński, jego pokoleniu "zamknięto morze przed nosem". W 1983 roku zanieczyszczenie wody w Zatoce Gdańskiej było tak duże, że ze względów sanitarnych zakazano kąpieli i zamknięto sopockie plaże. Plaże zaczęły się otwierać dopiero w okolicach 1990 roku. Mniej więcej w tym czasie autor trzymał w dłoni ciepłą coca-colę i miał poczucie, że skończył się w Polsce komunizm.
W 2006 roku, po trzydziestu latach spędzonych w Sopocie, Słomczyński wyprowadził się najpierw do Gdańska, a potem do Kartuz, serca Kaszub (czego rezultatem jest książka "Kaszëbë", która zajęła m.in. pierwsze miejsce w Konkursie Literatury Kaszubskiej i Pomorskiej "Costerina" 2022). Po piętnastu latach wrócił do Sopotu, by, jak mówi, "przyjrzeć się temu miastu". Rezultatem tego "przyglądania się" są właśnie "Sopoty", które również zajęły pierwsze miejsce w Konkursie "Costerina", tym razem w roku 2023.
Turystyfikacja
Chociaż w różnych rankingach najlepszych do życia polskich miast Sopot od wielu lat zajmuje często pierwsze miejsce, to z perspektywy samych mieszkańców zatłoczonego przez turystów kurortu nie wygląda to tak różowo. Słomczyński rozmawia z sopocianami, analizuje różne aspekty masowej turystyki, rozważa możliwe rozwiązania. W jego przyglądaniu się różnym obliczom współczesnego Sopotu, ale też różnym Sopotom historycznym, jest nostalgia, ale i ciekawość, jak ten żywy twór się zmienia, przekształca, czym jeszcze go zaskoczy. W podziękowaniach na końcu swojej książki pisze:
Dziękuję miastu i życzę mu powodzenia. Niech idzie swoją drogą, w sobie znanym kierunku, a na nas, starych sopociaków, niech się nie ogląda.