Władysław Pasikowski zaczyna "Psy 3. W imię zasad" prawie tak samo jak poprzedni film z cyklu: Franz Maurer (Bogusław Linda) kończy odsiadkę w więzieniu, jeszcze tylko musi wysłuchać monologu kumpla spod celi. Wtedy, czyli ćwierć wieku temu, czekał na niego pod bramą "Nowy" (Cezary Pazura), dziś nie czeka nikt. No bo i kto miałby pamiętać o policjancie łamiącym prawo; byłym ubeku, może i wiernym kumplu, ale takim, z którym przyjaźń kosztuje. Kobiety? Zakochiwały się w nim od pierwszego wejrzenia, ale traktował je gorzej niż psy. Jest jednak coś, co Franz ma – przeszłość i to ona go wita za murami więzienia pod postacią rosyjskiego gangusa. Ten oświadcza Franzowi: "Dwadzieścia pięć lat temu zabiłeś mi ojca, zostało ci siedem dni życia. Oddaj milion dolarów, co wtedy zginęły, to umrzesz szybko".
Aż dziw bierze, że w dzisiejszym świecie, gdzie w ciągu miesiąca dzieje się więcej niż kiedyś przez kwartał, komuś chce się jeszcze dybać na starego grzesznika... Franciszek – bo tak teraz przedstawia się Maurer - ma więc przed sobą niemal religijny wielki tydzień na spłatę starych długów i zamknięcie spraw. Odnajduje dawnego TW, dziś dziadka klozetowego i "Nowego", wciąż lekko żałosną kreaturę, naiwnie wierzącą, że na świecie panuje sprawiedliwość. Obecnie jest rencistą i działkowiczem, a jego dorosły syn nagle znika. Czy stoi za tym Rusek i jego zabójcza pamięć, czy może młody wdał się w zupełnie inną aferę? Dawni policjanci przychodzą po pomoc do młodszego i lżejszego o niepamięć dawnych czasów kolegę po fachu – Witkowskiego (Marcin Dorociński), który jako jedyny upomina się na posterunku o prawo i sprawiedliwość. Prowadzi śledztwo w sprawie pozornie niezwiązanej ze zniknięciem chłopaka – ściga mafioza Spinakera (Eryk Lubos). Dobry glina ma przeciwko sobie złego (Tomasz Schuchardt), który posiada mocne "plecy" oraz tchórzliwego komendanta (Mirosław Baka). W trakcie śledztwa Witkowski poznaje piękną, dużo młodszą od siebie Olę (Dominika Walo), która, podobnie jak bohaterki w starych filmach Władysława Pasikowskiego, traci głowę dla sprawiedliwego "psa".