Choć od zakończenia II wojny światowej minęło już siedemdziesiąt lat, wciąż nie powstał w Polsce ani jeden film fabularny poświęcony Janowi Karskiemu, człowiekowi, którego życie to gotowy scenariusz wojennego thrillera - pełnego zwrotów akcji, pasjonujących wydarzeń i ukrytych sensów. To opowieść o odwadze i zwątpieniu, o nieludzkim obliczu wojny i poczuciu osobistej przegranej pomimo historycznego sukcesu.
W dokumentalnym "Karskim i władcach ludzkości" Sławomir Grünberg skrupulatnie rekonstruuje najważniejsze wydarzenia z życia Jana Karskiego, by nakreślić jego portret, a zarazem opowiedzieć o okrutnych czasach, w których przyszło mu żyć. Z archiwalnych nagrań (w tym z wywiadów Claude'a Lanzmanna z "Shoah"), rozmów z politologami i świadkami wydarzeń (m.in. prof. Zbigniewem Brzezińskim i Władysławem Bartoszewskim) oraz z animowanych sekwencji buduje opowieść o odwadze i moralnej czystości opierającej się wojennej pożodze.
Agent wielkiego mocarstwa
Urodził się w 1914 roku w Łodzi jako Jan Romuald Kozielewski. Od najmłodszych lat chłonął atmosferę wielonarodowego miasta, w którym obok siebie żyli Niemcy i Żydzi, Rosjanie i Polacy. Chciał zostać dyplomatą. W 1931 roku przeprowadził się do Lwowa i na Uniwersytecie Jana Kazimierza rozpoczął studia z prawa i dyplomacji, a po ich ukończeniu rozpoczął pracę w MSZ w Warszawie.
Byłem dumnym obywatelem wielkiego mocarstwa - Polski. Wierzyłem w potęgę Polski - wojskową, gospodarczą, pod każdym względem" - pisał po latach.
Po wybuchu wojny jego planu musiały ulec zmianie. Został wzięty do sowieckiej niewoli i tylko dzięki ucieczce z transportu nie podzielił losu tysięcy polskich oficerów zamordowanych przez NKWD w Katyniu. Gdy wrócił do Warszawy, został kurierem Polskiego Państwa Podziemnego. Znający języki i obdarzony fotograficzną pamięcią Karski stał się jednym z najcenniejszych ludzi podziemia.
W 1942 roku otrzymał najważniejsze zadanie w swoim życiu - na polecenie dowództwa miał pojechać do Anglii, by złożyć raport na temat sytuacji Żydów w Polsce. Aby przedstawić zachodnim przywódcom najpełniejszy obraz nazistowskich zbrodni, dwukrotnie przedostawał się za mur warszawskiego getta.
Karski – przegrany bohater

Kadr z filmu "Karski i władcy ludzkości" Sławomira Grünberga, fot. materiały promocyjne.
W swym dokumencie Sławomir Grünberg skrupulatnie rekonstruuje drogę Karskiego na Zachód i pokazuje, że misja, która zapewniła mu miejsce w podręcznikach historii, była zarazem jego wielką osobistą porażką. Gdy Karski dociera na salony w Londynie i Waszyngtonie, najważniejsi politycy, intelektualiści i sędziowie nie dają bowiem wiary jego doniesieniom. Informacje o milionach eksterminowanych Żydów dla amerykańskich sędziów i prezydenta USA Franklina Delano Roosevelta wydają się niewiarygodne. Nie pociągają za sobą żadnej militarnej ani politycznej reakcji. Choć misja kończy się powodzeniem, Karski przegrywa. Do końca życia będzie mu towarzyszyło poczucie, że dla ginących w Polsce Żydów zrobił zbyt mało.