
W książce "Moja wielka miłość" Izabela Czajka Stachowicz wspomina przyjaźń z Francem Fiszerem, ikoną życia towarzyskiego przedwojennej Warszawy.
Jest rok 1930. Młoda Izabela wraz z mężem, architektem Jerzym Gelbardem, wraca do Warszawy po kilkuletnim pobycie w Paryżu. Częsta nieobecność Jerzyka sprawia, że dziewczyna spędza czas w towarzystwie bywalców kultowej kawiarni Ziemiańska. Kiedy spotyka tam Fiszera, myśliciel ma już siedemdziesiąt lat. Szybko nawiązuje się między nimi nić sympatii i "Franuś" zaczyna regularnie bywać w domu Gelbardów.
"Moja wielka miłość" nie jest jednak historią romansu, tylko niezwykłej przyjaźni muzy przedwojennej bohemy i ekscentrycznego filozofa erudyty. We wspomnieniach Izabeli Czajki Fiszer daje się poznać jako wielki oryginał: dziedzic fortuny, który przejadł cały majątek, filozof, który nie napisał ani jednej książki, wierny przyjaciel poetów, który Lesmana uczynił Leśmianem. Pamięć o Fiszerze, lwie salonowym, przetrwała we wspomnieniach niemal wszystkich ważnych przedstawicieli bohemy artystycznej dwudziestolecia międzywojennego.
Piękną, zamożną, młodą kobietę i starszawego, otyłego filozofa bez grosza przy duszy połączyła niechęć do konwenansów i umiłowanie wolności. Ton tej znajomości nadawał Fiszer. Już przy pierwszym spotkaniu w Ziemiańskiej kazał się zaprosić na suty obiad do domu Czajki i zażądał transportu dorożką, bo z powodu tuszy nie mógł się wepchnąć do auta.
Weronka wniosła na półmisku pieczoną kaczkę. Kaczka, wiadomo, ptak nieduży - dla Jerzyka i mnie starczyłoby, ale...
- Co za wspaniale pachnąca kaczuszka! - Twarz Franciszka poczerwieniała. Trzymając duży widelec do nakładania drobiu, Franciszek utkwił oczy w półmisku. - Hm, nieporęcznie poćwiartowane - mruknął, odebrał z rąk Weronki półmisek i postawił przed sobą.
- Ależ prosimy, prosimy, niech się pan nie krępuje, ja, ja jestem niedysponowany, a Belusia, zdaje się, w ogóle nie lubi kaczki...- ratował sytuację Jerzy.
- Cóż za naiwne i niemądre stworzenie! Nie lubić kaczki? Można nie lubić pewnych teorii, można nie lubić pewnych znajomych, można, cholera, nie lubić kobiet! Ale kaczki!? Od początku zaobserwowałem u niej niedorozwój umysłowy."
Gdy się spotkali, oboje mieli ugruntowaną pozycję towarzyską. Izabela Czajka, wywodząca się z zamożnej żydowskiej rodziny Szwarców, brylowała zarówno w środowiskach awangardowych, jak i wśród Skamandrytów. Przyjaźniła się z Iwaszkiewiczem, Tuwimem, Aleksandrem i Olą Watami, Broniewskim. Witkacy uczynił ją bohaterką "Pożegnania Jesieni", gdzie występując pod pseudonimem Hela Bertz, opisana została jako demoniczna nimfomanka, "św. Teresa zmieszana pół na pół z żydowską sadystką, mordująca w kokainowym podnieceniu białogwardyjskich oficerów".
We wspomnieniach Czajka często wracała do słynnego balu kapistów, urządzonego przez polskich malarzy w listopadzie 1925 roku. Jej makijaż wykonał Pablo Picasso, tańczyła z Jeanem Cocteau, Janem Cybisem, gawędziła z Ilią Erenburgiem. W Paryżu poznała swego drugiego męża - architekta Jana Gelbarda, z którym pod koniec lat 20. wróciła do Warszawy, gdzie jej głównym zajęciem stało się wizytowanie modnych kawiarni. Czajkę z tego okresu uwiecznił Zbigniew Uniłowski w powieści "Wspólny pokój" jako demoniczną pannę Leopard.
Tadeusz Boy-Żeleński scharakteryzował Fiszera jako "dzieło sztuki, które on sam skomponował ze swojej osoby". Potomek spolonizowanej ziemiańskiej rodziny niemieckiej studiował filozofię w Lipsku, ale jej nie ukończył. W latach 80. XIX wieku Fiszer przeniósł się do Warszawy, gdzie stał się bywalcem najbardziej znanych wówczas warszawskich lokali. Z czasem został znaną postacią życia towarzyskiego stolicy, przyjaźnił się z większością najbardziej znanych polskich pisarzy, poetów, artystów i polityków.
Był jedną z najbarwniejszych postaci, jakie spotkałem. Wysoki, bardzo otyły, szpakowaty blondyn, miał małe błyszczące złośliwością oczka, mocny, prosty nos i duże uszy. Falstaff z wyglądu, o dowcipie i inteligencji Woltera" – pisał o Fiszerze Artur Rubinstein.
Izabela Czajka-Stachowicz (1893-1969) – polska pisarka, kronikarka życia międzywojennej bohemy, przyjaciółka i muza artystów i pisarzy. Studiowała w Warszawie, Berlinie i Paryżu. Debiutowała w 1937 roku reportażem "Moja podróż: Szlakiem Południa", wydanym pod pseudonimem Iza Bell. W czasie wojny, po ucieczce z getta, pod nazwiskiem Stefania Czajka wstąpiła do oddziału Armii Ludowej. W 1946 roku jako Izabela Gelbard wydała tom poezji "Pieśni żałobne Getta". W latach 50. zaczęły się ukazywać jej wspomnienia: m.in. "Ocalił mnie kowal" (1956), "Córka czarownicy na huśtawce" (1958), "Płynę w świat" (1961), "Małżeństwo po raz pierwszy" (1962), "Król węży i salamander" (1968).
Izabela Czajka Stachowicz
"Moja wielka miłość"
Wydawnictwo W.A.B., lipiec 2013
wymiary: 125 x 195 mm
liczba stron: 160
oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-7747-876-9
Źródła: materiały prasowe, PAP, oprac. Jakub Nikodem, 22.07.2013