Debiutancki film Adriana Apanela to szalona komedia i gorzka opowieść o wyzwaniach młodego pokolenia. Znakomicie zagrany, oparty na absurdalnym dialogu obraz to jedno z największych zaskoczeń 48. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
W pełnometrażowym debiucie Apanel rozwija pomysł, z którym zapoznał nas już dwa lata temu w krótkometrażowej "Stancji". W tamtej trzydziestominutowej fabule grzeczny studencina wprowadzał się do tajemniczego domu zamieszkanego przez różnej maści dziwaków, nie wiedząc nawet, w jakie pakuje się piekło. Tym razem znów puka do drzwi willi żywcem wyjętej z opowieści Lovecrafta, ale dziś poczciwy Tomek (świetny Jakub Zając) jest już w innym miejscu – po zdobyciu dyplomu magistra ekonomii i bankowości przybywa do Warszawy, by tutaj znaleźć kąt do wynajęcia i pracę, dzięki której będzie mógł zaimponować utraconej niedawno dziewczynie.
Apanel stawia w tej historii na jedną z najbardziej ryzykownych filmowych konwencji – komedia grozy pokonała przecież już niejednego reżysera, a zęby łamali sobie na niej nawet tacy mistrzowie jak Juliusz Machulski (patrz "Kołysanka"). A jednak młody reżyser świetnie sobie radzi w tym wymagającym obszarze – sięga po estetykę kina grozy, z którą umiejętnie się bawi, ale punkt ciężkości filmu przesuwa w stronę komedii. I bardzo dobrze, bo "Horror Story" to jeden z najzabawniejszych obrazów zrealizowanych w Polsce w ostatnich latach. Jeden żart goni tu kolejny, a dowcipne pointy idą pod rękę z efektownymi bon motami i scenami opartymi na komizmie sytuacyjnym. Zebrane razem składają się na komedię, na której nie sposób powstrzymać się od śmiechu. Zwłaszcza że Apanela wspomagają specjaliści od stand-upu, a w epizodycznych rolach pojawiają się m.in. Antoni Syrek-Dąbrowski wcielający się terapeutę, a także fenomenalna Joanna Pawluśkiewicz, która na moment kradnie show jako pomstująca na bankierów pani z urzędu pracy.
Format wyświetlania obrazka
standardowy (864px desktop)
Kadr z filmu "Horror Story" w reżyserii Adriana Apanela, 2023. Na zdjęciu: Anna Seniuk, ot. Karolina Grabowska/Monolith Films
Obrazek
horror_story_06_anna_seniuk_fot._karolina_grabowska.jpg
Niemniej komediowe pierwsze skrzypce grają tutaj inni – Anna Seniuk jako zwariowana staruszka snująca opowieści o nazistach-zombie, Sebastian Perdek jako cokolwiek szalony komputerowy nerd z poddasza i Konrad Eleryk wcielający się w dresiarza-filozofa z niepohamowaną skłonnością do wulgaryzmów. Filmową historię ciągnie natomiast Jakub Zając, który po raz kolejny (wcześniej widzieliśmy go w udanej roli w "Zenku") udowadnia swój komediowy talent i aktorską wszechstronność. Jako filmowy Tomek jest bezbłędny – naiwny i gapowaty, a zarazem niepozbawiony czaru i błyskotliwości.
Film Apanela jest jednak czymś więcej niż tylko zbiorem komediowych gagów. Snując historię młodego absolwenta, który odbija się od drzwi kolejnych rekruterów, reżyser pokazuje kawałek prawdy o absurdalności współczesnego świata. Inspirowane prawdziwymi historiami, następujące po sobie rozmowy kwalifikacyjne, w których udział bierze główny bohater, to groteskowy obraz tego, czego doświadczają na co dzień tysiące młodych ludzi wchodzących na rynek pracy.
Styl wyświetlania galerii
wyświetl slajdy
I w tym właśnie tkwi siła "Horror Story", filmu, którego twórcy nie boją się komediowych szarż, ale też nie zapominają, z czego tak naprawdę chcą się śmiać. Debiutanckiemu filmowi Apanela bliżej do wczesnych filmów Marka Koterskiego aniżeli do zgrywusowskich komedii, od jakich roi się na polskich ekranach. A że w "Horror Story" znajdziemy również cytaty z "Dziecka Rosemary" i "Lokatora" Polańskiego, a także dalekie echa "Upadku" z Michaelem Douglasem, skromny debiut dostarcza co więcej czysto kinofilskiej przyjemności. I choć film Apanela nie jest pozbawiony wad (w drugim akcie na chwilę wyraźnie traci impet), ta odważna i szalona komedia to powiew świeżego powietrza w nieco nadętym i śmiertelnie poważnym polskim kinie.
- "Horror Story". Reżyseria i scenariusz: Adrian Apanel. Zdjęcia: Ernest Wilczyński. Występują: Jakub Zając, Anna Seniuk, Michalina Olszańska, Konrad Eleryk, Sebastian Perdek.