Tradycja, wedle której Piotr był biskupem Rzymu, pojawia się dopiero w późnym antyku. Od II wieku chrześcijanie w Rzymie uważają Piotra za założyciela swojego lokalnego Kościoła, co jednocześnie nie oznacza, że był pierwszym przywódcą gminy. Wiemy, że gmina rzymska jeszcze w połowie II wieku nie jest zarządzana przez jedną osobę, lecz tak jak inne wspólnoty przez kolegium osób nazywanych zarządcami, czyli episkopoi (stąd nasz biskup) lub starszymi, czyli prezbiterami. Terminy te są wymienne. Sytuacja ta zmienia się dopiero później, około połowy II wieku. Piotr był więc z pewnością postacią wyjątkową, lecz nie jest jasne czy był on przywódcą gminy chrześcijańskiej w Rzymie. Nie ma jednak wątpliwości, że Piotr w pewnym momencie trafił do Rzymu.
MS: Sienkiewicz sugeruje, że w czasach św. Piotra chrześcijaństwo było nie tylko religią warstw niższych, ale przenikało do elit, związanych nawet z dworem cesarskim. Czy istnieją jakiekolwiek źródłowe potwierdzenia tego zjawiska?
RW: To kolejny bardzo złożony problem. Wiemy bardzo mało na temat tego, jak funkcjonowała gmina rzymska w I wieku. Warto wymienić źródła, którymi dysponujemy. Są to końcowe fragmenty "Dziejów Apostolskich", w których czytamy, że Paweł dotarł do Rzymu i spędził tam dwa lata. Tacyt i Swetoniusz piszą o prześladowaniach chrześcijan po spaleniu Rzymu. Świadectwem jest również późniejsze przekonanie gminy rzymskiej, że Piotr i Paweł ponieśli śmierć za panowania Nerona, choć nasze źródła nie łączą tego faktu z pożarem.
Bardzo trudno więc powiedzieć, kto tworzył rzymską gminę chrześcijan. Gdy czytamy List Pawła do Rzymian mamy wrażenie, że pisze do osób, które znają Stary Testament. Nie jest to zaskakujące, ponieważ w wielu innych regionach Morza Śródziemnego mamy do czynienia z rozwijaniem się nowej religii w środowiskach Żydów z diaspory. Prawdopodobnie nie były to wyłącznie najniższe warstwy społeczne, ale raczej kupcy i rzemieślnicy, czyli ludzie interesu podróżujący po imperium i przybywający do Rzymu z różnych jego zakątków. Widzimy ich w II wieku wśród rzymskich chrześcijan. Nie mamy jednak żadnych pewnych świadectw wskazujących na docieranie chrześcijaństwa na dwór cesarski. Pierwsze potwierdzone przypadki chrześcijan wśród senatorów pojawiają się dopiero w IV wieku.
MS: Według powieści Sienkiewicza chrześcijanie uważali Nerona za Antychrysta, który podpalił Rzym, aby zwalczać chrześcijan?
RW: We wczesnym chrześcijaństwie występuje przekonanie, że pojawi się Antychryst. Widzimy to w Apokalipsie św. Jana, powstałej pokolenie po panowaniu Nerona. Nie mamy jednak powodu wątpić, że to przekonanie istniało już wcześniej. Gdy w Apokalipsie czytamy, że Wielki Babilon będzie "spalony ogniem" to nie mamy wątpliwości, że chodzi o Rzym i że jest to świadectwo wiary, iż pożar miasta był zapowiedzią apokalipsy. Nie możemy być jednak pewni, że uważano, iż Neron to Antychryst, bestia, która już nadeszła. Z całą pewnością jednak wiara w bardzo bliskie nadejście Antychrysta była powszechna wśród ówczesnych chrześcijan.