…i więcej niż teatr
Scena z przedstawienia "Kino moralnego niepokoju" w reżyserii Michała Borczucha, 2019, fot. Maurycy Stankiewicz/Nowy Teatr w Warszawie
Ostatni rozdział wystawy pokazuje fotografię teatralną jako wyemancypowaną, daleką od czysto dokumentacyjnej, służebnej funkcji. Wydaje się, że twórczynie i twórcy tej dziedziny nie tylko zaakceptowali, ale i zaczęli afirmować niestabilność pamięci spektaklu, nierzadko kierując swoją uwagę ku fragmentom i materialnym osobliwościom czy odwracając oko aparatu w stronę tego, na co zwykle nie patrzymy. "W XXI wieku pamięć teatru ulega demokratyzacji" – głosi podtytuł selekcji dokonanej przez Magdalenę Hueckel, która w swoim tekście akcentuje między innymi zjawisko wizualnego transferu ze sfery zawodowej do powszechnie dostępnej sfery mediów społecznościowych, współtworzonej przez wszystkich bez względu na status profesjonalny. Fotografia teatralna w demokratycznej Polsce została przez Hueckel przedstawiona jako mocno autorska, sięgająca do zróżnicowanych estetyk. Znajdziemy tu zarówno minimalistyczne, niekiedy niepokojące ujęcia przestrzeni i obiektów wykonane przez Karolinę Jóźwiak, Tomasza Tyndyka, Nicolasa Grospierre’a czy Bartka Warzechę, jak i intensywne, wyraziste kadry Natalii Kabanow, ekspresyjne ujęcia Stefana Okołowicza z wczesnych lat dwutysięcznych i tworzone w latach 90. stonowane, wyciszone zdjęcia Marka Gardulskiego. Nieortodoksyjne fotografie aktorek i aktorów (między innymi Tyndyka, Warzechy czy Wojciecha Sobolewskiego), nawiązując do tradycji XIX-wiecznych pozowanych ujęć, niosą ze sobą jednocześnie ślad autorskiej próby przełamania estetycznych kodów teatralnej dokumentacji. Hueckel zwróciła także uwagę na momenty, w których teatr staje się medium protestu i przestrzenią oporu oraz ekspresji politycznych postulatów: mówi o tym między innymi fotografia Tobiasza Papuczysa z protestu zespołu Teatru Polskiego we Wrocławiu przeciwko objęciu przez Cezarego Morawskiego funkcji nowego dyrektora teatru, ujęcie Magdaleny Hueckel wychodzących do braw po "Procesie" Krystiana Lupy aktorów z zaklejonymi taśmą ustami, reporterski kadr Przemka Wierzchowskiego z protestu pod Teatrem Powszechnym im. Zygmunta Hübnera przeciwko spektaklowi "Klątwa", czy fotografia z Teatru im. Słowackiego przedstawiająca sprzeciw zespołu wobec odwołania Krzysztofa Głuchowskiego z funkcji dyrektora. Jak pisała Hueckel, są to fotografie, które "przekraczają granice teatru":
Ujęcia przedstawiają moment, w którym teatr staje się więcej niż spektaklem, mówieniem ze sceny tekstu dramatycznego, graniem i performowaniem. Emocje i akcje wykraczają poza mury teatralnych budynków, stają się wydarzeniami społecznymi, politycznymi, wciągającymi widzów w wir wydarzeń. Teatr staje się przyczyną debaty, polem walki o niezależność artystyczną, wolność jednostki. W Polsce chyba żadne medium nie wzbudza takich emocji.
*
"Pamięć teatru" pomyślana została jako narracja o ewolucji fotografii teatralnej zarówno na poziomie estetycznym, jak i technologicznym oraz społecznym. Tytuł wystawy może odnosić się zatem zarówno do potencjału fotografii jako narzędzia wspomagającego ludzką pamięć o przedstawieniach, jak i do pamięci samego teatru: funkcji tkwiącej w naturze medium, które – ponieważ jest żywym, aktywnym i relacyjnym splotem jakości materialnych, afektywnych, instytucjonalnych, estetycznych, ludzkich i nie-ludzkich – posiada swoją wewnętrzną dynamikę zapamiętywania i zapominania, tworzenia i zaciemniania wspomnień.