Susan Lipper: Grapevine

Susan Lipper, z cyklu "Grapevine. 1988–1992", © Susan Lipper/dzięki uprzejmości artystki i Higher Pictures
Tytuł cyklu nawiązuje do Grapevine Branch, małej miejscowości w Wirginii Zachodniej w USA, gdzie fotografka przyjeżdżała na przełomie lat 80. i 90. XX wieku. Lipper zdobyła zaufanie tej zamkniętej społeczności, co pozwoliło jej nie tylko na dokumentację sytuacji zastanych, ale także na współpracę z nią.
Fotografka odeszła od tradycji dokumentalnej, pozwalając swoim modelom na wcielanie się w role i świadome kreowanie postaci, które mogły być z nimi tożsame. Modele-naturszczycy mieli wpływ na końcowy obraz także po wydrukowaniu zdjęć, mogli zmienić pozę, ponownie inscenizować scenę.
Jak pisze Gordon MacDonald, kurator wystawy, ta współpraca fotografki z lokalną społecznością wypełnia też tradycyjną funkcję dokumentalną fotografii:
Cykl akcentuje role płciowe i klasowe charakterystyczne dla prowincjonalnej Ameryki, a także skłania oglądającego do przywołania obrazów amerykańskiej wsi funkcjonujących w zbiorowej pamięci wizualnej. Na fotografiach Lipper każda rola jawi się jednocześnie jako sztuczka lub fantazja na temat własnej postaci.
Bunkier Sztuki: Nina Berman

Wystawa "Wojna, jaką widzimy" w Bunkrze Sztuki, nz. praca Niny Berman, fot. materiały promocyjne MFK
Do wystawy "Wojna, jaką widzimy" wybrano cykle, które nie dokumentują pojedynczych zdarzeń, a zamiast tego są próbą wyrażenia emocji i uczuć: odrazy, sprzeciwu, empatii. Dzięki takim wyborom kuratorskim widz przestaje być zdystansowanym obserwatorem, zostaje zmuszony do bardziej osobistego udziału, do wyobrażenia sobie wojny w bliskim otoczeniu. Wystawa przygotowana przez Gordona MacDonalda bada dwa tematy: współczesnej, zmechanizowanej wojny, częściowo pozbawionej udziału człowieka, a także fotograficznej dokumentacji następstw działań wojennych.