Złamane serca i łaciate krowy
Pewnego razu – wspominał w „Przekroju” Witold Ślusarski – do redakcji napisała 19-letnia Monika. „Zakochałam się bez pamięci w pana głosie. Żona, kochanka czy dziewczyna nie stanowią dla mnie żadnej przeszkody. Czekam na pana...” – w tym miejscu padły data i miejsce wymarzonego spotkania. Autorka zapomniała jednak o nazwisku adresata. Sądząc po dacie – w grę wchodziło tylko dwóch: Grzegorz Dziemidowicz, później ambasador, i Tadeusz Sznuk – późniejszy prowadzący Jeden z dziesięciu.
Bo w Lecie z Radiem, obok pogody, przebojów i konkursów, było też miejsce na uczucia. Krystyna Czubówna – jako Kukułka – prowadziła kącik złamanych serc, Krzysztof Kolberger czytał Strofy dla Ciebie – klasykę poezji miłosnej (słuchane naprawdę chętnie!), a Bogusław Kaczyński prowadził kącik operetkowy. Z okazji 20. urodzin wprowadzono biuro matrymonialne. Ludwik Jerzy Kern napisał o tym wszystkim nawet wiersz: „No i macie: / Znowu lato / Żyje z radiem. / W konkubinacie. // Ledwie słońce / Na szczyt nieba się wygrzebie, / Oni zaraz, / Jak wariaci, / Lgną do siebie” („Przekrój” nr 28/1996).
Była w tym wszystkim także czysta, wakacyjna radość z absurdu. Lato… szukało nie tylko piosenek, pogodowych meldunków i listów od słuchaczy, lecz także: najdłuższego jamnika (został nim niejaki Prezes z Kruszwicy – 129 centymetrów długości), najbardziej łaciatej krowy (Miśka – 874 łatki), człowieka o największej stopie oraz oczywiście, rokrocznie, nowej miss i nowej maskotki (pierwszą była krowa, a w 2026 rok został nią pies).
Kern miał rację: to był konkubinat, ale trwały. Przetrwał pościgi za Fiatem, złamane resory, tony listów, kąciki sercowe, konkursy na krowę, zmiany głosów, mód, obyczajów i ustrojów (w 1982 roku, po wprowadzeniu stanu wojennego, ukuto nawet hasło „Zima wasza, wiosna nasza, ale lato z radiem”). Przetrwał – wreszcie – kryzys radia, triumf (i kryzys telewizji), powstanie internetu, smartfonów i sztucznej inteligencji. Przetrwał, ale wiadomo – co innego istnieć, a co innego zbierać przy sobie pół kraju. Aż chciałoby się powiedzieć za Lindą i Świetlickim: już nigdy nie będzie takiego lata.
Korzystałam m.in. z:
Archiwalne audycje Lata z Radiem, Ewa Michałowska, Letni promyk słońca, Warszawa 2021, Roman Czejarek, Kochane Lato z Radiem, Warszawa 2014, Zeszyty Prasoznawcze” 1985, nr 1