Kadr z filmu "Kongres" Ariego Folmana, fot. Gutek Film.
Adaptacja „Kongresu futorologicznego” Stanisława Lema zrealizowana przez Ariego Folmana zdobyła Europejską Nagrodę Filmową dla najlepszej animacji 2013 roku, zostawiając w pokonanym polu francuską „Jasmine” Alaina Ughetto oraz włoskiego „Pinokia” Enzo D'Alò.
„Kongres” to pełna ironii antyutopijna opowieść o świecie, w którym konsumpcja i pogoń za pozorami szczęścia zastąpiła realne doświadczenie świata. Folman opowiada historię aktorki (Robin Wright), która za sprawą rozwoju nowoczesnych technologii komputerowych zostaje zmuszona do wcześniejszej emerytury. Teraz aktorzy nie są już potrzebni – dzięki skanerom można stworzyć ich komputerowe awatary. Czterdziestotrzyletnia aktorka podpisuje swój ostatni kontrakt, oddając siebie we władanie animatorów i producentów i odtąd zastępowana będzie przez komputerowy program.
Film Folmana nie jest klasyczną animacją. Twórca nominowanego do Oscara „Walca z Baszirem” w „Kongresie” łączy tradycyjne zdjęcia z rysunkiem stylizowanym na japońskie anime, a jego kreska przypomina tę znaną z filmów Hayao Miyazakiego. Za pomocą animowanych fragmentów Folman odtwarza świat narkotycznego widu, w którym ludzie spotykają się z bogami różnych kultur, a rzeczywistość staje się jedynie chorym snem tworzonym przez naukowców. "Kongres" jest bowiem opowieścią o tym, że w świecie, w którym nadrzędnym celem rozwoju jest technologiczny rozwój, ludzie stają się niewolnikami systemu, który sami stworzyli.
Operatorem filmu Folmana był Michał Englert, a koproducentem - Polski Instytut Sztuki Filmowej i studio Opus Film. Przy jego animacji pracowało przeszło dwustu animatorów z kilkunastu krajów. Wśród nich byli także specjaliści od animacji ze Studia Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej. Film trafił na ekrany polskich kin w sierpniu 2013 roku.
Opr. BS. 07.12.2013