Oficjalny dystrybutor, reklamując polski film, przytacza serię nagród, jakimi został obsypany na całym świecie. Określa "Idę" jako "wspaniały i ekscytujący film", porównując obraz z dziełem Floriana Henckela von Donnersmarcka "Życie na podsłuchu".
Uri Klein, recenzent filmowy gazety "Haarec", przytaczając opinię o "Idzie" jako o "jednym z najbardziej cenionych filmów roku", który "najprawdopodobniej zdobędzie Oscara", osobiście deklaruje ambiwalentny stosunek do dzieła Pawlikowskiego. Docenia "próbę szkicu portretu Polski na początku lat 60. w stylu minimalistyki filmowej" rodem z kinematografii Carla Theodora Dreyera, Roberta Bressona czy Ingmara Bergmana. Twierdzi jednak, że film, mimo siły opowiedzianej w nim historii, budzi dystans u widzów. Przyczynę tego upatruje w prostocie i w ascetycznym stylu, "który nie pozwala skutecznie przekazać głębi i powagi treści filmu".
Charakteryzując postaci dwóch czołowych bohaterek filmu Klein pisze:
"Wszystko, co dotyczy Wandy (granej przez Agatę Kuleszę) jest trafniejsze niż to, co dotyczy Idy. Związek pomiędzy nimi dwiema ma reprezentować istniejące w Polsce lat 60. połączenie alienacji z rozczarowaniem. Charakter Wandy nakreślony jest melodramatycznymi, intensywnymi, częściowo zbyt intensywnymi liniami. Ida zaś kreowana jest o wiele subtelniej. Jest to oczywiście zamierzone, ale czasami trąci schematem".
"Piękno czarno-białych fotografii, kwadratowych kadrów i projektu wizualnego filmu jako całości działa przeciwko akcji filmu, rozgrywającej się w ponurej rzeczywistości fizycznej i w jałowości moralnej" - uważa Klein.
Podsumowując dzieło Pawlikowskiego, recenzent "Haarec" podkreśla duże walory artystyczne, uznaje film za "wart obejrzenia", po czym pisze:
"'Ida' nie jest filmem, który wyłącznie zajmuje się pamięcią Szoah, jego tematem jest to, jak pamięć o Holokauście wbudowana jest w pamięć narodu. Cel ten jednak, który doceniam, realizowany jest tylko częściowo. (...) "Idą" widz zbyt łatwo się zachwyca. Ze względu na ciężar i powagę tematu to film, który wymagałby wysiłku percepcyjnego, a nie łatwego ulegania jego wartościom artystycznym".
Źródło: PAP, opr. PZ, 29/12/14