W piątek 23 maja jury pod przewodnictwem Macieja Zaremby Bielawskiego wyłoniło zwycięzcę spośród pięciu finalistów. Laureatka otrzyma nagrodę w wysokości 50 tys. zł, autorka przekładu - 15 tys. zł.
Åsbrink została piątą laureatką Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego Kapuścińskiego - po raz piąty w ciągu pięciu lat istnienia Nagrody najlepszym reportażem roku została książka autora z zagranicy. Po raz piąty też Nagroda trafiła do książki wydanej przez Wydawnictwo Czarne.
W reportażu pt. "W Lesie Wiedeńskim wciąż szumią drzewa" Szwedka zmierzyła się z mitem ojczyzny lat 30., kraju tolerancji, dla którego kilkuset "rasowo obcych" uchodźców okazało się zagrożeniem ładu.
"Twórca IKEI - modelowym przykładem szwedzkich uwikłań w nazizm" - czytaj też wywiad z Elizabeth Asbrink:
- Jadąc tu czytałam "Podróże z Herodotem". Znalazłam tam słowa "cała pamięć jest teraźniejszością". Pamięć to materiał, na którym pracowałam. To nawet nie historia tylko coś troszkę starszego niż teraźniejszość. Wszystkie wspomnienia są wiecznie żywe - powiedziała Elisabeth Asbrink odbierając nagrodę.
Elisabeth Asbrink (ur. 1965) jest szwedzką pisarką i dziennikarką. Obecnie pracuje w telewizji SVT jako wydawca i producent. Współpracuje również przy tworzeniu jednego z najpopularniejszych szwedzkich programów radiowych. Mieszka w Sztokholmie. W 2012 roku zadebiutowała jako dramatopisarka. W 2009 roku była po raz pierwszy nominowana do prestiżowej szwedzkiej Nagrody Augusta. Otrzymała ją w roku 2011 za swoją trzecią książkę "W Lesie Wiedeńskim wciąż szumią drzewa" - ta właśnie książka zwyciężyła w tym roku w V edycji polskiej Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki.
"W Lesie Wiedeńskim wciąż szumią drzewa" (książkę przełożyła Irena Kowadło-Przedmojska, wyd. Czarne), to opowieść o Otto Ullmanie, żydowskim chłopcu z Wiednia, który podczas okupacji dostał się do Szwecji, wysłany tam przez chcących ratować syna rodziców. Aby wysłać syna do Szwecji Ullmanowie musieli go ochrzcić. Otto na szwedzkiej prowincji zaprzyjaźnił się z lokalnym nazistą, Ingvarem Kampradem, przyszłym twórcą Ikei. Po wojnie Kamprad nadal utrzymywał kontakty z nazistami i bardzo prawdopodobne, że ich wspierał. Potem przez długie lata ukrywał ten fakt, aż w latach 90., postawiony wobec niepodważalnych dowodów, musiał przyznać, że w młodości popełnił błąd. Był nazistą z przekonania, ale nie przeszkadzało mu to w przyjaźni z Ottem - Żydem, cudem uratowanym z rąk jego idoli. Książka Asbrink opiera się m.in. na pakiecie zachowanych listów, które rodzice słali do Ottona w Szwecji. Książka jest też przyczynkiem do dyskusji na temat sytuacji emigrantów i polityki wobec uchodźców.
Maciej Zaremba Bielawski napisał o książce-zwyciężczyni:
- "W Lesie Wiedeńskim wciąż szumią drzewa" to splecione po mistrzowsku trzy dramaty. Pierwszy to misterium pasyjne rodzicielskiej miłości, która każe rodzicom ukrywać narastającą wokół grozę w setkach listów do syna. Drugi to dzieje zagubionego na szwedzkiej prowincji żydowskiego chłopca, którego przyjaźń połączyła z lokalnym nazistą, niejakim Kampradem - przyszłym twórcą Ikei. Bohaterką trzeciego dramatu jest sama autorka.
Cała laudacja do przeczytania na stonie "Gazety wyborczej"
Elisabeth Asbrink (ur. 1965) jest szwedzką pisarką i dziennikarką. Obecnie pracuje w telewizji SVT jako wydawca i producent. Współpracuje również przy tworzeniu jednego z najpopularniejszych szwedzkich programów radiowych. Mieszka w Sztokholmie. W 2012 roku zadebiutowała jako dramatopisarka.
W poprzednich latach Nagodę im. Ryszarda Kapuścińśkeigo otrzymywali francuski dziennikarz i korespondent wojenny Jean Hatzfeld za reportaż z Rwandy "Strategia antylop" - więcej... (2010), pisząca po rosyjsku białoruska autorka Swietłana Aleksijewicz, za książkę "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety" (2011), chiński dysydent Liao Yiwu, autor książki "Prowadzący umarłych" (więcej... - 2012) i brytyjski reporter Ed Vulliamy za książkę "Ameksyka" (2014, czytaj więcej...).
Finaliści Nagrody im. Kapuścińskiego za rok 2013
Asbrink zwyciężyła z pozostałymi czterema finalistami, pośród których znalazło się między innymi dwóch Polaków. Pozostałe książki finalistki to:
1. Mark Danner, "Masakra w El Mozote. Opowieść o deprawacji władzy", z angielskiego przełożył Krzysztof Umiński, wyd. Wielka Litera, Warszawa
Amerykanin Mark Danner odtworzył przebieg zbrodni w salwadorskim El Mozote, gdzie 10 grudnia 1981 r. mordowano mężczyzn, kobiety i dzieci posądzanych o współpracę z lewicową partyzantką.
- Danner niezwykle pieczołowicie odtworzył przebieg zbrodni. Kim były ofiary? A oprawcy? A także - jak to możliwe, że gdy o rzezi dokonanej przez żołnierzy w El Mozote napisały największe gazety w USA, strumień amerykańskich pieniędzy mógł nadal płynąć do kas salwadorskiego reżimu? - pyta Olga Stanisławska z jury Nagrody Kapuścińskiego. I odpowiada:
"Analizując źródła ujawnione w dziesięć lat po masakrze, Danner opisuje dokładnie, jak mimo sprawnie działających mediów i instytucji broniących praw człowieka USA mogły stanąć po stronie zbrodniarzy. W latach zimnej wojny wyższą racją wydawało się niedopuszczenie do zwycięstwa kolejnej lewicowej partyzantki w Ameryce Środkowej. Czy dziś, kiedy książka ukazuje się w Polsce, za podobną wyższą rację nie uznaje się wojny z terroryzmem?"
Więcej na wyborcza.pl
Wojciech Jagielski prowadzi nas meandrycznym szlakiem przez historię RPA. Jakby opowiadał legendę, baśń o Mandeli - legendarnym przywódcy, i o Saddamie - wynalazcy wuwuzeli, kibicu opętanym miłością do futbolu – pisze Iwona Smolka.
"W tamtych czasach", "wówczas", "wtedy" - to najczęstsze określenia. Czas historyczny nie musi się pokrywać z czasem legendy.
Ten celowy zabieg narracyjny każe zapytać, o czym właściwie jest ta książka? Najkrócej da się odpowiedzieć - o wierności sobie i swoim marzeniom.
3. Filip Springer "Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach", Karakter i Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Kraków - Warszawa

Filip Springer sprawdził, jak koncepcje architektów wizjonerów funkcjonowały w rzeczywistości PRL. Piotr Mitzner:
"Zaczyn" to świetne połączenie biografii z reportażem. Jego głównym bohaterem jest Oskar Hansen, pół Norweg, pół Rosjanin, który został polskim architektem. Ale Springer próbuje też wydobyć z cienia jego żonę Zofię, współautorkę wielu projektów męża, sprowadzającą na ziemię wizje tego filozofa przestrzeni miejskiej.
4.Katherine Boo "Zawsze piękne. Życie, śmierć i nadzieja w slumsach Bombaju", z angielskiego przełożyła Adriana Sokołowska-Ostapko, wyd. Znak, Kraków
Amerykanka Katherine Boo przez ponad trzy lata odwiedzała dzielnicę biedoty Annawadi w Bombaju. Stworzyła przejmujący obraz życia wykluczonych.
Elżbieta Sawicka:
"Boo obserwowała rodziny gnieżdżące się w zaszczurzonych barakach, bezrobotnych dorosłych, dzieci niechodzące do szkoły, małych złodziejaszków i zbieraczy śmieci. Ludzi bezradnych, przegranych, ale także tych, którzy z determinacją walczą o społeczny awans. Usiłują wyrwać się ze slumsów - nieraz za pomocą gangsterskich metod. Nie są aniołami, potrafią bezwzględnie wykorzystywać słabszych od siebie. Reporterka pisze o nich z empatią, ale bez idealizowania."
Międzynarodowa Nagroda imienia Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki jest formą wyróżnienia i promocji najwartościowszych książek reporterskich, które podejmują ważne problemy współczesności, zmuszają do refleksji, pogłębiają wiedzę o świecie innych kultur.
Wszyscy finaliści i dotychczasowi laureaci 24 maja wezmą udział w spotkaniach z czytelnikami podczas Dnia Reportażu na Warszawskich Targach Książki na Stadionie Narodowym.
Źródło: Culture.pl, gazeta.pl, PAP. Oprac. SW, 23 maja 2014.