Od dawna inspirujesz się muzyką i estetyką New Age'u. Skąd wzięło się u ciebie ta fascynacja? Co sprawia, że new age jest żywotnym źródłem inspiracji?
Po prostu odczuwam nostalgię za latami 90., za światem mojego dzieciństwa. Część moich wspomnień jest z pewnością wyidealizowana. Postrzegam lata 90. jako pewną utopię, pomimo niezbyt dobrej sytuacji ekonomicznej i politycznej. To czas wielkiej, traumatyzującej transformacji, ruch New Age stanowi istotną część tamtejszej Polski. Przynosił uproszczone odpowiedzi na ciągle zmieniającą się rzeczywistość. Dla mnie New Age jest symbolem wielkiej zmiany, ale i traumy. Uwielbiam estetykę niesamowitości i ezoterycznego kiczu, bardzo mnie inspiruje.
Opowiedz o swoim nowym utworze.
Pracuję nad performansami uczestniczącymi od dwóch lat. Od początku planowałem stworzyć wersję online, ale nigdy nie udawało mi się znaleźć na to czasu. Ostatnio wszystko się zmieniło, w końcu znalazłem czas i przestrzeń, żeby popracować nad tym pomysłem.
"Deep Relaxation vol. 6: Sound Isolation" to dźwiękowy wideoprzewodnik, może być wykonany przez każdego w domu. Kompozycja opiera się na dźwiękach, które są słyszalne tylko dla osoby wykonującej i słuchającej tego utworu. Słuchacz/performer powinien przygotować sobie słuchawki douszne (zakrycie małżowin usznych w przypadku słuchawek nausznych zmienia naszą percepcję dźwięku, osiągnięcie efektu zamierzonego przez kompozytora byłoby niemożliwe – przyp. fl), podłączyć je do komputera, usiąść w spokoju i podążać za wskazówkami umieszczonymi na filmie.
Tradycyjna relacja pomiędzy kompozytorem a słuchaczem została zdekonstruowana; słuchacz zostaje wykonawcą, ale może być też do pewnego stopnia kompozytorem – utwór pozostawia trochę miejsca na improwizację i własne odkrycia. Kompozycja pozwala skupić się na ciele i słyszeniu, co często nie jest możliwe podczas zwykłej sytuacji koncertowej. W końcu, przynajmniej taką mam nadzieję, uda się stworzyć pewną małą chwilę wspólnotowości.