Ta, która rozwinęła plastyczno-charakterystyczny styl tańca
Ziuta Buczyńska, 1937, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe NAC
Tańczyła na deskach Teatru Wielkiego w Warszawie i podczas Olimpiady Tanecznej w Berlinie; występowała w spektaklach Leona Schillera, Ireny Górskiej czy Stanisławy Perzanowskiej. Publiczność mogła ją oglądać w Wiedniu, Berlinie, Sztokholmie, Rzymie, Neapolu, Florencji, Belgradzie, Zagrzebiu, Budapeszcie czy Paryżu.
Urodzona w 1910 roku Ziuta Buczyńska (z domu Wołosz) łączyła taniec modernistyczny z ekspresjonistycznym oraz elementami tańców narodowych, dzięki czemu „przysłużyła się popularyzacji polskiego folkloru na świecie, zarówno w okresie międzywojnia, jak i po wojnie” – pisze o artystce badaczka tańca Anna Królica we wspomnianej publikacji.
W wieku zaledwie 16 lat poślubiła Stanisława Buczyńskiego, który chwilę wcześniej był w seminarium duchownym. Podobno gdy zobaczył tańczącą Ziutę, od razu się w niej zakochał, co sprawiło, że porzucił kapłaństwo i zajął się prawem.
Była nie tylko tancerką, ale i pedagożką, aktorką, a także działaczką na rzecz kultury. Na jej biografii silnie odcisnęły się jednak dwie wojny, które przeżyła.
Członkinie zespołu w "Tańcu księżniczek ze złotymi jabłkami" z baletu
Igora Strawińskiego ". Widoczna m.in. Ziuta Buczyńska, 1936, fot. Ewa
Podgórska/Foto Forbert, Warszawa /Narodowe Archiwum Cyfrowe NAC
W latach 30. ubiegłego wieku Buczyńska prężnie rozwijała swoją międzynarodową karierę, zyskując uznanie widowni i zdobywając liczne nagrody. W 1934 roku otrzymała pierwszą nagrodę na II Międzynarodowym Konkursie Tańca w Wiedniu; rok później podjęła studia na dwóch monachijskich uczelniach. Z kolei podczas Letniej Olimpiady Tanecznej w Berlinie w 1936 roku zaprezentowała cztery tańce: Krakowiaka, Kujawiaka, Robotnicę i Niepotrzebne dziecko i znalazła się w gronie sześciu najlepszych solistów świata.
„Trudno z dzisiejszej perspektywy oceniać, czy artyści biorący udział w olimpiadzie w Berlinie byli świadomi politycznego znaczenia ich udziału w tym wydarzeniu. Napięcie polityczne musiało być wyczuwalne, skoro Pola Nireńska opuściła zespół Mary Wigman w 1933 roku, po dojściu Adolfa Hitlera do władzy” – analizuje Królica.