Powstała w 1842 roku z inicjatywy generała Józefa Dwernickiego (1779-1857) i grupy emigrantów. Dzięki ich aktywności Szkoła stała się ważną placówką na mapie szkolnictwa polonijnego, rodzącego się od XIX wieku. Należy zauważyć, że Szkoła tworzona była w trudnych warunkach emigracyjnych, w obcym klimacie intelektualnym i organizacyjnym. Właściwie zaczynała od podstaw, bo nie miała lokalu, nauczycieli ani podręczników, ale miała ludzi, którzy w edukacji widzieli możliwość przetrwania narodu polskiego. Korzystali oni z dotychczasowych swoich doświadczeń, wiedzy i umiejętności, a także z dorobku Komisji Edukacji Narodowej, bo jej tradycje były żywe w świadomości emigrantów, którzy przejęli je bezpośrednio bądź pośrednio od swoich nauczycieli. Emigracja stawała się więc spadkobierczynią najlepszych tradycji polskiej oświaty.
Warto wspomnieć, że Wielka Emigracja rozpoczęła się po klęsce powstania listopadowego. Wówczas represje carskie zmusiły wielu uczestników tego zrywu do opuszczenia ziem polskich i wyjazdu za granicę. Udali się głównie do krajów Europy Zachodniej, a największa grupa osiadła we Francji. Tam wiedli normalne życie, ale jednocześnie utrzymywali wzajemne kontakty i przygotowywali się do walki, opracowując plany następnego powstania. Swój pobyt na obczyźnie traktowali więc jako czasowy. Marzyli bowiem o powrocie do wolnej Polski. Na obczyźnie nazywali siebie "wychodźcami". Jeden z nich Henryk Nakwaski pisał:
Wyraz "wychodziec" lubo dotąd nieupowszechniony, zdaje się być najwłaściwszym dla nas. "Emigrant" wyraz cudzoziemski. "Tułaczem" jest ten co wypędzony tuła się, nadto do wyrazu tego jest przywiązane znaczenie nieszlachetne. "Pielgrzym" wskazuje więcej religijne, jak polityczne cele. A my wyszliśmy z kraju dobrowolnie, bo nie chcemy znosić jarzma moskiewskiego.

Roman Rupniewski, generał Józef Dwernicki na czele szwadronu krakusów im. Józefa Poniatowskiego, fot. Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa
Emigranci, mimo różnic politycznych, chcieli kultywować polskie tradycje narodowe, a myśl o wolnej Polsce jednoczyła ich także wokół spraw edukacyjnych. Od chwili przybycia na obczyznę kształcenie młodego pokolenia było przedmiotem naturalnej troski. Emigranci zaczęli organizować szkoły dla swych dzieci. Pierwsze ośrodki edukacyjne na obszarze Francji powstały w Nancy i w Orleanie. Przedłużający się pobyt na emigracji skłonił polskich wychodźców do utworzenia Szkoły Polskiej w Paryżu, bo wtedy do wieku szkolnego dorosło młode pokolenie Polaków – urodzone już na obczyźnie.
Inicjatorem powołania tej szkoły był wychowanek Szkoły Rycerskiej generał Józef Dwernicki (1779-1857), , a także grono polskich emigrantów, które utworzyło Towarzystwo Wychowania Narodowego Dzieci Wychodźców Polskich. Emigranci chcieli zapewnić swym dzieciom wychowanie w duchu polskim, aby po powrocie do ojczyzny mogły kontynuować naukę w polskich szkołach, a w przyszłości tworzyć polską inteligencję. Poza generałem Józefem Dwernickim, w powstanie i pierwsze lata działalności szkoły zaangażowały się osoby o różnych profesjach: publicyści, literaci, wojskowi, związani z towarzystwami naukowymi.
Było to pokolenie, które wychowywało się i kształtowało swoją osobowość w szkołach utworzonych przez Komisję Edukacji Narodowej. W czasach swej młodości kształcili się w systemie rozwijanym wedle myśli oświeceniowej. Byli dobrze zorientowani w sprawach europejskich, znali języki nowożytne, byli otwarci na nowości. Mówili poprawną polszczyzną i czytali dzieła w języku polskim, szanowali prawo i rozumieli prawne zależności w kraju i świecie. Należeli do postępowej części społeczeństwa – rozumieli sytuację i potrzeby kraju, a także działali dla jego dobra. Do tego grona należał m.in. Joachim Lelewel (1786-1861) – profesor Uniwersytetu Wileńskiego.
Do grona pedagogicznego znalazł się należał m.in. Seweryn Gałęzowski (1801-1878), lekarz, absolwent Uniwersytetu Wileńskiego oraz Henryk Nakwaski (1800-1876), absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, publicysta i orędownik uwłaszczenia chłopów. Ze szkołą związany był też Adam Mickiewicz, pełniąc obowiązki wiceperezes rady szkoły na początku lat pięćdziesiątych XIX wieku. Tu też kształcili się jego czterej synowie: Władysław, Jan, Józef i Aleksander.

Polska Szkoła w Paryżu - rada szkoły na tle rzeźby Seweryna Gałęzowskiego, od lewej: Władysław Mickiewicz, Wacław Gasztowtt, Józef Gałęzowski, Bolesław Rubach, Władysław Malinowski, Aleksander Dybowski, Eugeniusz Korytko, Alfred Budzyński, Dionizy Zaleski, Paryż 1911, fot. Jan Lipkowski / Muzeum Literatury / East News
Początkowo Szkoła Polska dla dzieci emigrantów miała swą siedzibę pod Paryżem, w miejscowości Chatillons-sous-Bagneux, w latach 1843-1844 w dzielnicy Łacińskiej w Paryżu, a od 1844 roku w dzielnicy Batignolles, natomiast od 1874 roku, przy ulicy Lamande 13/15, również w dzielnicy Batignolles – dlatego też nazywa się ją Szkołą Batignolską.
Twórcy Szkoły wyznaczyli jej podstawowy cel programowy jakim było przede wszystkim wychowanie w duchu narodowym, z językiem polskim jako wykładowym.Ponadto, dbano o tradycje polskie: obchodzenie świąt religijnych i ważnych rocznic narodowych
W program nauczania narodowego włączone były treści z zakresu szkół francuskich.Okazało się to konieczne, gdyż przedłużający się pobyt na obczyźnie skłonił władze Szkoły Polskiej do zawarcia umowy z władzami oświatowymi Francji. Wówczas młodzież miała możliwość uzupełniania wiedzy w szkołach francuskich oraz kontynuacji nauki na dalszych etapach kształcenia.
W pierwszym roku funkcjonowania do szkoły uczęszczało 19 uczniów, lecz z każdym rokiem liczba uczniów zwiększała się, w latach 1850-1860 przekraczając już 200, a po 1860 roku nawet 300 uczniów. Do 1908 roku Szkołę Polską ukończyło 1658 wychowanków.. Jednym z pierwszych absolwentów był Wacław Gasztowtt (1844-1920), literat i tłumacz, który w Szkole Polskiej sprawował opiekę nad uczniami w internacie (profesor internatowy). Współtworzył także Stowarzyszenie byłych uczniów Szkoły Polskiej, wydające od 1865 roku miesięcznik „Bulletin Polonais”. Czasopismo ukazywało się w języku francuskim i informowało o ważniejszych wydarzeniach na ziemiach polskich, przypominało sylwetki znaczących Polaków, mówiło o ważnych polskich instytucjach naukowych, a Gasztowtt zamieszczał w nim także przekłady dzieł Mickiewicza i Słowackiego. Np. w 1896 roku opublikował m.in. Lillę Wenedę Słowackiego.
Szkoła Batignolska stała się wizytówką Polski – ostoją polskiej tradycji i kultury. Tu dzieci wychodźców poznawały język polski, historię i geografię kraju, którego jeszcze nie znały. Ta paryska instytucja stawała się więc ich Małą Polską.
Autorka: Janina Kamińska (Uniwersytet Warszawski), sierpień 2018