''Centralna, hiperaktywna postać najciekawszej dziś sceny polskiej muzyki niezależnej, wykuwającej własną ekspresję na przecięciu folku, elektroniki, improwizacji, noise i psychodelii'' – definiuje jego działalność Rafał Księżyk. A Jarek Szubrycht podsumowuje krótko: ''Eksperymentator, wizjoner, pracoholik''. A co do powiedzenia o sobie ma sam Ziołek?
''Moja muzyka to przede wszystkim improwizacja i interesowanie się gadżetami technicznymi, technologicznymi i próba, żeby z tych pozornie bezdusznych obiektów wykrzesać może coś romantycznego i ludzkiego'' [...] Wymyśliłem sobie, że nagram płytę o winie, pojadę sobie na wycieczkę krajoznawczą, winoznawczą i ludzioznawczą po Prowansji, po Francji generalnie – może dowiem się czegoś i nagram muzykę, która będzie tą wycieczką zainspirowana''.
W styczniu 2016 roku jury Paszportów Polityki przyznało mu nagrodę w kategorii Muzyka Poularna za "niebywałą pracowitość, konsekwencję i talent w łączeniu różnych muzycznych środowisk".
Źródła: Polityka.pl.