Samojlik pogodził świetną historię z licznymi nawiązaniami do popkultury, napisaną metodą pixarowską (mruganie okiem do dorosłego) z warstwą edukacyjną. Dzięki temu czytelnik poznaje świat małych ssaków Puszczy Białowskiej w doskonale znanej mu konwencji przygodowej, pełnej inteligentnych żartów, a i rodzic nie będzie się nudził.
"Bartnik Ignat i Skarb Puszczy" to jednak rzecz zrobiona w odmiennym tonie, historia poważniejsza, a zamiast licznych popkulturowych nawiązań (choć album nie jest ich pozbawiony), autor skupił się na historii i legendach Puszczy Białowieskiej. Pokazał, jak wygląda Puszcza pod koniec XVIII wieku, gdy jej dawna świetność przemija. Świetność polegająca na harmonijnym współżyciu człowieka i lasu.
Uderza doskonałe umocowanie komiksu w historycznych źródłach, które jednak nie przytłaczają opowieści. Samojlik w niezwykle ciepły i bezpośredni sposób pokazuje, jak wyglądało codzienne życie zawodów związanych z puszczą, a więc tytułowego Bartnika, budników wypalających węgiel drzewny, czy królewskich osoczników – dawnych strażników lasu wywodzących się z włościan.
W ten drobiazgowy portret ludzi lasu Samojlik wplótł intrygę o poszukiwaniu magicznej wody życia. Choć magia płynie tutaj jednak z samej puszczy – przedstawiania różnych aspektów jej funkcjonowania, a także ze sposobu jej wizualizacji. Samojlik posługujący się przystępnym, a zarazem oryginalnym rysunkiem z wdziękiem ukazuje piękno przyrody, szczególnie za pomocą „jesiennej” palety kolorów (żółcie, brąz, zgaszone czerwień i zieleń).
Trudno uznać "Bartnika Ignata" za komiks tak zabawny i lekki, jak "Ryjówka przeznaczenia", jest raczej refleksyjny, nostalgiczny, a miejscami nawet smutny, choć od pierwszej do ostatniej planszy fascynujący. Ale odrobina refleksji nad związkami człowieka z naturą jeszcze nikomu chyba nie zaszkodziła. Nawet dziecku.
Sebastian Frąckiewicz, Grudzień 2013
Tomasz Samojlik "Bartnik Ignat i skarb puszczy"
wyd. Centralka
Październik 2013
Format: 166 x 238 mm
Stron: 116
ISBN: 978-83-63892-24-1