Wyspiański zaprojektował zarówno elementy wykończenia wnętrza, (balustradę schodów, posadzki, polichromie), jak również jego wyposażenie: meble, żyrandole oraz witraże, które wykonane zostały w Krakowie, i których tematyka do pewnego stopnia określona była przez zleceniodawcę. Ponieważ niebawem Towarzystwo Lekarskie miało połączyć się z Astronomicznym, doktor Nowak, prawdopodobnie zafascynowany słynnym obrazem Jana Matejki, zasugerował postać Mikołaja Kopernika jako temat głównego przedstawienia. Ostatecznie motyw główny uległ zmianie, ale tematyka astronomiczna została zachowana - wybrano postać Apolla-Słońca. Przedstawiony w nietypowy sposób, skrępowany i przywiązany do liry bóg, jest wyraźnie przytłoczony jej ciężarem. Otaczają go planety układu słonecznego: Saturn, Jowisz, Mars, Merkury, Ziemia, Luna i Wenus. Przedstawienie odczytywano najczęściej jako bezpośrednie odwołanie do ujarzmienia, zatrzymania słońca genialną myślą toruńskiego astronoma.
Dom Towarzystwa Lekarskiego, witraż "Apollo spętany", projekt Stanisław Wyspiański, ul. Radziwiłłowska 4, Kraków, fot. Zygmunt Put Zetpe0202/Wikimedia.org
Zdzisław Kępiński zauważył istotne znaczenie studiów astrologicznych dla ostatecznej koncepcji dzieła Wyspiańskiego. W jego interpretacji planety przedstawione zostały jako połączenie mitologicznych wyobrażeń z astrologiczną wiedzą. Na przykład Merkury ma tradycyjne atrybuty i zarazem oznaczony został kolorem czerwonym, co może świadczyć o znajomości literatury astrologicznej, popularnych w tym czasie opracowań, np. "O przyrodzie planet" Marcina Ernsta. Badacz uważał jednak, że węzłem znaczeń całego przedstawienia jest postać Apolla, ukształtowana jako charakterystyczny dla twórczości Wyspiańskiego wielowarstwowy symbol, złożony z ciągu nadbudowywanych asocjacji. Zwrócił uwagę na znaczenie studiów nad antykiem, które Wyspiański podjął już w czasie pracy nad ilustracjami do "Iliady" z 1897 roku. Zdaniem Kępińskiego pojawia się tu obecne w ówczesnej literaturze przedstawienie Apolla jako bóstwa o dwoistej naturze, mściciela i boga harmonii zarazem. Także utożsamienie Apolla z Heliosem (Słońcem) miałoby świadczyć o znajomości publikacji z zakresu archeologii na temat asymilacji w V wieku p.n.e. wschodnich kultów solarnych w Grecji.
Katarzyna Nowakowska-Sito poszerzyła pole możliwych odniesień o teksty dramatów Stanisława Wyspiańskiego, w których pojawiają się analogiczne motywy. Jej zdaniem należy tu mówić o syntezie Apolla-Słońca i Chrystusa, jaka obecna jest w "Akropolis". Nawiązanie do wizerunku Chrystusa jest jej zdaniem czytelne w witrażu, w sposobie przedstawienia ciała bóstwa. Wydłużone proporcje, układ nóg, zapadnięta przepona i opuszczona głowa przywołują nieodparte skojarzenie z postacią Ukrzyżowanego z tak zwanego "Czarnego Krucyfiksu" w katedrze wawelskiej. Wątki chrystologiczne były zresztą zgodne z intencją zleceniodawcy, zawarte są w zapiskach doktora Nowaka. Wprowadzając ten wątek Wyspiański podjął jednocześnie dialog z dziełem swego mistrza, Jana Matejki, w którego obrazie genialny astronom dokonuje odkrycia pod wpływem boskiego natchnienia.
Jak zauważa Nowakowska-Sito, około roku 1900 tematyka religijna w szczególny sposób przejawia się w twórczości Wyspiańskiego. Jest wyrazem sprzeciwu wobec romantycznej koncepcji cierpiętniczej religijności. W jego myśli pojawiły się wątki nietzscheańskie, w "Legionie" przeciwstawił chrześcijaństwu pogańskich bożków. Natomiast w witrażu dokonuje subtelniejszego zabiegu: poprzez syntezę Chrystusa i Apolla wskazuje na możliwość przezwyciężenia męczeńskiego aspektu chrześcijaństwa. Akcent przeniesiony jest na moc zbawczą Chrystusa, właśnie przez skojarzenie go z antycznym bóstwem. Wszak w "Akropolis", jak zauważa badaczka, Salwator rozsadza katedrę, a Apollo druzgocze trumnę świętego Stanisława, którego klątwa ciąży na narodzie. Prawdopodobnie Wyspiański podejmował te wątki pod wpływem lektury monografii katedry opublikowanej w 1900 roku przez Tadeusza Wojciechowskiego. Autor podkreślał w niej znaczenie programu chrystologicznego w świątyni, która jego zdaniem nosiła pierwotnie wezwanie Salwatora, a "Czarny Krucyfiks" znajdował się w jej ołtarzu głównym.
Witraż Stanisława Wyspiańskiego jawi się więc jako dzieło o złożonej semantyce, którego znaczenia krystalizują się w gęstej sieci możliwych odniesień do różnych tekstów naukowych i literackich, jego własnej twórczości poetyckiej, a także obrazów różnych kultur. Silnie obecne są w nim idee synkretyzmu religijnego, a także wątki teozoficzne, popularne w tamtym czasie. Wyspiański pozostawał też pod silnym wpływem myśli Nietzschego, z tej perspektywy dzieło było zresztą interpretowane przez współczesnych mu krytyków, między innymi Stanisława Lacka. Wreszcie, nie bez znaczenia były publikacje Camille'a Flammariona, który naukową wiedzę z zakresu astrologii łączył z mistycyzmem i okultyzmem. Stworzył koncepcję nowoczesnego panteizmu, zgodnie z którą każdy atom w świecie jest kierowany nadrzędną siłą bóstwa.
Katarzyna Nowakowska-Sito uwiarygodniła swe odczytanie wątków chrystologicznych poprzez przywołanie pieczęci Mikołaja Kopernika, publikowanej w niemal wszystkich wydawnictwach poświęconych astronomowi w tamtym czasie. Widniał na niej Apollo grający na siedmiostrunnej lirze, która zgodnie z neoplatońską symboliką wyrażać miała doskonałą harmonię porządku niebieskiego, do odkrycia którego zmierzał astronom. O znajomości idei neoplatońskich przez Kopernika świadczy jego poemat "Septem sidere", w którym pojawia się między innymi symbolika solarna, a także utożsamienie Chrystusa ze Słońcem, oraz figura Zbawiciela, który ma nadejść i wyzwolić świat. Wydaje się więc prawdopodobne, że podejmując realizację zlecenia, Wyspiański sięgnął również do tego źródła, osnuwając wokół zawartych w nim idei koncepcję swego dzieła.
Literatura:
-
Zdzisław Kępiński, "Stanisław Wyspiański", Warszawa 1984;
-
Katarzyna Nowakowska-Sito, "Między Wawelem a Akropolem. Antyk i mit w sztuce polskiej przełomu XIX i XX wieku", Warszawa 1996.
Autor: Magdalena Wróblewska, grudzień 2009