Nagle Julia wybucha płaczem, przypomina jej się bowiem sprawa finałowego "najważniejszego pytania". Dziewczyna przyznaje, że po prostu wstydzi się opowiadać o swoim przypadku. Irina radzi jej więc zmyślać, Urszula - przeciwnie - mówić prawdę. Julia zwierza się koleżankom. Opowiada, że miała szczęśliwe dzieciństwo i kochających rodziców, ale zapragnęła z koleżanką zrobić coś szalonego. Jedyny pomysł, jaki przyszedł im do głowy to ucieczka, podczas której na dworcu spotkały dwóch chłopaków. Julia, która była jeszcze dziewicą, została zgwałcona. Koleżance udało się uciec. Irina radzi Julii skrócić nieco opowieść. Dziewczyna za wszelką cenę pragnie jeszcze na scenie zaznaczyć, że po zdaniu matury chce zdawać do szkoły aktorskiej.
Irina mówi dziewczynom, że dostała okres i prosi o podpaskę. Wśród finalistek znowu dochodzi do sprzeczki, zaczynają się licytować wypominając sobie wiek oraz czas bez "bzykania". Irina wychodzi do toalety.
Tymczasem dziewczyny słuchają teraz zwierzeń Klary, która zaraziła się od męża. Okazuje się, że Klara i dzieci były dla niego jedynie parawanem. Mężczyzna prowadził równolegle drugie, homoseksualne, życie. Teraz umiera na AIDS, opiekuje się nim partner. Dla Klary najbardziej bolesne są wieloletnie kłamstwa, jakie serwował jej mąż, a nie fakt, że jest chora. Urszula jest wstrząśnięte opowieścią Klary. Mówi, że nie wyobraża sobie, że mąż mógłby ją w ten sposób oszukiwać. "To masz ubogą wyobraźnię (...)" - odparowuje jej Irina, a zadając jej kolejne, niewygodne pytania, burzy jej wiarę w szczery, oparty na zaufaniu związek. Tym bardziej, że Urszula, przyparta przez Irinę do muru, przyznaje, że sama też raz zdradziła męża. Urszula płacze.
Irina i Urszula znowu skaczą sobie do oczu. Tym razem Irina każe się Urszuli przebadać, ona nie widzi takiej potrzeby. Irina zaczyna też mówić o siostrze Urszuli, zakonnicy, która przez wiele lat była na misjach, zachorowała i niedawno umarła. Irina nie wierzy w wersję Urszuli, która twierdzi, że siostra zaraziła się dotykając zranioną ręką krwi umierającego na AIDS.
Julia pyta Irinę, w jaki sposób ona się zaraziła. Historia Iriny jest prosta. Po liceum przez dwa miesiące była z liderem "Komisu" - ta wiadomość wzbudza ogromny entuzjazm Julii. Potem bzykała się, jak mówi, z wieloma:
"Przed zainfekowaniem miałam ze stu, a potem trochę więcej. Jakiś skurwysyn mnie zaraził, niech inne skurwysyny cierpią."
Klara jest zdumiona jej postawą. Julia z kolei przyznaje, że codziennie modli się, żeby ją ktoś pokochał, wtedy chciałby zaznać z nim seksu.
Do garderoby wchodzi Rafael przebrany za kobietę. Irina zaczyna go podrywać. Inne dziewczyny szykują się do wyjścia na scenę. Do Rafaela dzwoni żona, prezenter rozmawia z nią przez komórkę. Irina nadal "uprawia swoje gierki". Mówi, że Rafael rajcuje ją w tych ciuchach. Jednocześnie chce się dowiedzieć o pytania finałowe. Później także Julia i Irina próbują wydostać od Rafaela pytania. Prezenter nie przerywa rozmowy z żoną. Kłócą się. Żona komunikuje mu o swoim odejściu, on próbuje ją uspokoić, mówi, że porozmawiają jutro.
Rafael wychodzi na scenę. Zaczyna się telewizyjny show przerywany wyświetlanymi dla publiczności napisami: "silence", "laugh", "applause" i głosem z off-u, który zawiaduje widowiskiem. Rafael rozpoczyna występ od kiepskich żartów na temat swojego wyglądu, ubioru i seksu. Potem zapowiada również, że tytuł Miss HIV jest tytułem dożywotnim i tłumaczy pełne optymizmu przesłanie show, które sprowadza się do stwierdzenia, że z HIV można normalnie żyć. Prezenter kolejno wzywa do siebie finalistki. Pierwsza występuje Julia, która na pytanie o zarażenie, najpierw opłotkami opowiada, jak jej się wspaniale teraz żyje, a potem recytuje, zawczasu przygotowane, banały o maturze, przyszłości aktorki i pomocy chorym dzieciom. Na ponowione pytanie o zarażenie opowiada bajeczkę o narkomanie, który napadł na nią ze strzykawką. Prezenter wywołuje na scenę Irinę, która bez zająknięcia, okrągłymi zdaniami, opowiada o chorych dzieciach i rozdawaniu prezerwatyw w buszu. Potem snuje "wzruszającą", wyssaną z palca historię o adoptowanej przez nią chorej dziewczynce, którą zabrała w podróż dookoła świata. A kiedy małą ukąsił wąż, ona, bez namysłu, wyssała jad razem z zakażoną krwią. Jednak po kilku chwilach dziewczynka umarła. Show toczy się dalej, na scenie zjawia się Klara, płacze. Nie może wykrztusić z siebie słowa. Rafael, z pomocą sterowanej publiczności, zadaje jej kolejne pytania. W końcu Klara wybucha:
"(...) Nie powinnam brać udziału w tych wyborach. To wszystko jest ohydne, te wybory, te kamery, wy wszyscy jesteście obrzydliwi i godni pożałowania. Chcę tylko powiedzieć, że nie można normalnie żyć z HIV. Życie z HIV jest nienormalne i nigdy normalnym nie będzie. Równie dobrze moglibyście urządzić wybory Miss Epilepsji. Rzygać mi się chce."
Po tych słowach wychodzi, a Rafael i kolejna finalistka Urszula "usprawiedliwiają" zachowanie Klary, które ma być spowodowane bezgraniczną rozpaczą z powodu umierającego męża. Na pytania odpowiada teraz Urszula. Mówi, że chciałaby założyć dom opieki dla chorych imienia swojej zmarłej siostry. Urszula przyznaje, że podczas jednej z misji jej siostra zaraziła się uprawiając seks z murzynem. Na widowni zapada cisza. Jednak już po kilku chwilach zrywają się oklaski, a Rafael entuzjastycznie kończy show i ogłasza wyniki - trzecią wicemiss zostaje Klara, drugą wicemiss i miss foto zostaje Julia, tytuł pierwszej wicemiss zdobywa Urszula. Wygrywa Irina.
Epilog
"Mbwele Kambele jeszcze przez długie lata śpiewał z sukcesem.
Julia zdała do szkoły teatralnej i została aktorką.
Irina nigdy nie miała dziecka, nawet adoptowanego. Po roku wyszło na jaw, że nigdy nie była zakażona HIV. Żyła przez pół roku z liderem 'Komisu', który powtórnie ją rzucił. Potem przyjęła oświadczyny Rafaela. Przez kolejne pół roku prowadziła swój talk show w regionalnej telewizji. Razem z Rafaelem jest właścicielką dobrze prosperującej infolinii wróżbiarskiej.
Klara była przy śmierci ex męża. Jej dzieci skończyły studia i Klara umarła na AIDS.
Urszula rzuciła wykłady na uniwersytecie. Założyła sieć domów dla zakażonych HIV i chorych na AIDS na całym świecie.
Rafael rozwiódł się z żoną, która okazała się być lesbijką. Jego żona żyła do końca życia w homoseksualnym związku z koleżanką z liceum. Rafael ożenił się z Iriną. Nigdy więcej nie poprowadził wyborów Miss HIV. Jego prywatna inicjatywa zorganizowania wyborów Miss Epilepsji nigdy nie doszła do skutku. Zagrał w kilku filmach."
|
Monika Mokrzycka-Pokora maj 2006
|
|