Zilustrowane w książce obiekty nie są przez mieszkańców Warszawy szczególnie cenione, najczęściej są po prostu niezauważane. To właśnie jest ten "ukryty modernizm", którego nie dostrzegamy, bo zbyt silnie kojarzy się z historią, polityką, trudną przeszłością. "Gdy ty patrzysz na te budynki, widzisz historię, gdy ja na nie patrzę – widzę budynki" - mówi Christian Kerez, tłumacząc tę rozbieżność w ocenie wartości powojennego modernizmu. Szwajcar nie zna politycznego kontekstu, w jakim wzniesiono poszczególne obiekty, dostrzega tylko ich konstrukcję, rozwiązania techniczne czy formalne. Potrafi docenić architekturę lat 50. czy 60., bo nie "obraża się" na nią z historycznych powodów, jak nierzadko robią to Polacy. Nieumiejętność oceny architektury w oderwaniu od politycznego klimatu, w którym powstała, powoduje, że nie tylko nie zauważamy cennych budowli wokół, ale i godzimy się na ich wyburzanie. "Może architektura czasów komunizmu jest tak znienawidzona, ponieważ inne, bardziej istotne zagadnienia z tamtych czasów pozostają nierozwiązane?" - pyta Kerez. Skoro przybysz z kraju wspaniałej, zadbanej architektury zachwyca się modernistycznymi budowlami dekady gomułkowskiej, może warto spojrzeć na nie jeszcze raz i spróbować docenić ukryte w nich piękno?
Autorka: Anna Cymer, marzec 2015
Ukryty modernizm. Warszawa według Christiana Kereza
Tekst: Jan Strumiłło
Zdjęcia: Nicolas Grospierre oraz fotografie archiwalne
Wydawnictwo Karakter
Muzeum Sztuki Nowoczesnej
Cykl: "Mówi muzeum"
Warszawa 2015