Dzieje warszawskiego kibucu udało się odtworzyć współcześnie dzięki pracy historyczki Marii Cieśli ze Stowarzyszenia im. Szymona An-skiego. Chalucowe pola rozciągały się tam, gdzie dziś stoją bloki osiedla Ostrobramska – między ulicą Grochowską a Ostrobramską, od wysokości ul. Witolińskiej do ul. Jubilerskiej. Oficjalna siedziba kibucu mieściła się przy ulicy Witolińskiej 43. Ziemia, na której powstało gospodarstwo, została zakupiona przez gminę żydowską jeszcze przed I wojną światową. Według pierwotnego założenia miał powstać na niej cmentarz, ale plany powstrzymały protesty okolicznych mieszkańców.
Przez dwadzieścia lat, od powstania placówki w 1919 roku do wybuchu wojny, przez grochowski kibuc przewinęło się ok. kilku tysięcy chaluców. W latach dwudziestych kolektyw tworzyło po 20-30 osób, które z reguły po kilkunastomiesięcznym szkoleniu emigrowały do Palestyny. W latach 30. zainteresowanie ruchem chalucowym wzrosło – wpływ na to miały choćby kryzys ekonomiczny, wzrost bezrobocia, jak i nasilenie nastrojów antysemickich. Brytyjskie władze mandatowe ograniczyły wówczas możliwość zdobycia pozwoleń na wyjazd do Palestyny, toteż pobyty w hachszarach wydłużały się. U progu II wojny światowej na fermie zamieszkiwało już około dwustu osób. Pod patronatem grochowskiego kibucu działały także mniejsze, zewnętrzne filie w innych ośrodkach na Mazowszu: w Pułtusku, Wyszkowie, Makowie Mazowieckim, Wołominie.
Organizacja He-Chaluc, pod której auspicjami działało gospodarstwo, związana była z lewicą syjonistyczną. Kibucowa wspólnota miała wprowadzać w życie socjalistyczne idee. Chaluce mieli pracować na rzecz kolektywu, zniesiono własność prywatną, czego rygorystycznie przestrzegano: we wspomnieniach pojawiają się relacje o wydaleniu z kibucu za "nielegalne posiadanie" własnych pieniędzy czy papierosów.
Na Grochów trafiała młodzież wywodząca się z różnych środowisk, pochodząca często z odległych zakątków II RP, np. Wileńszczyzny czy Wołynia. Dla osób pochodzących z rodzin ortodoksyjnych przystąpienie do kolektywu wiązało się z porzuceniem dotychczasowego stylu życia: nieraz odbywało się to wbrew woli rodziny, dochodziło do ucieczek z domów. Po dojściu nazistów do władzy do warszawskiego kibucu przyjechała także grupa młodzieży z syjonistycznych organizacji w Niemczech.