
Sokrat Janowicz, 2011, fot. Anatol Chomicz / Forum
Sokrat Janowicz, jeden z najciekawszych współczesnych pisarzy tworzących po białorusku, nazywany Pisarzem Obojga Narodów, zmarł w niedzielę 17 lutego 2013 w swoim domu w Krynkach. Odszedł ten, który jak pisał Jacek Kuroń "wskazywał Białorusinom drogę do zachowania własnej tożsamości i do bliskości z Polakami".
Był białoruskim poetą, autorem ponad 20 książek, współzałożycielem Białoruskiego Stowarzyszenia Literackiego "Białowieża" i Białoruskiego Zjednoczenia Demokratycznego, tłumaczem na białoruski utworów m.in. Tadeusza Różewicza i Edwarda Redlińskiego.
Janowicz urodził się 4 września 1936 r. w Krynkach. Był absolwentem polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Debiutował jako poeta w 1956 roku na łamach białoruskiego miesięcznika "Niwa" (wydawanego dotąd w Białymstoku), gdzie pracował też jako dziennikarz i redaktor. Jako prozaik zadebiutował zbiorem opowiadań, miniatur, opowieści i nowel "Zahony" (1969, polski przekład pt. "Wielkie miasto Białystok" ukazał się w 1973).
Wydał ponad dwadzieścia książek, m.in. powieści "Ściana" (1979) i "Samosiej" (1981), tomy esejów: "Białoruś, Białoruś" (1987) oraz "Terra incognita: Białoruś" (1993).
Najbliższym mu gatunkiem literackim były liryczne miniatury pisane prozą poetycką, nazwane przez krytyków "sokratkami". Wydał kilka zbiorów miniatur, m.in. "Wielkie miasto Białystok" (1973), "Zapomnieliska" (1978), "Małe dni" (1981), "Trzecia pora" (1983), "Miniatures" (1984), "Listowie" (1995).
O roli Janowicza dla kultury białoruskiej pisze w "Polityce" Jagienka Wilczak:
"Jego pisane po białorusku utwory przekładane były na włoski czy angielski, co dla Białorusinów było budujące i optymistyczne, że ich mowa i literatura sięgają dalej niż próbuje się im wmówić. Dawało poczucie narodowej dumy, wyzwalało z kompleksów, dowodziło, że świat nie odwrócił się do Białorusi plecami" (Polityka.pl )
W swych publicznych wystąpieniach Janowicz często mówił o porozumieniu między Polakami i Białorusinami. Krytycznie wypowiadał się o naruszaniu praw mniejszości białoruskiej w naszym kraju i reżimie Aleksandra Łukaszenki na Białorusi. Zwracał uwagę na asymilację, także językową, mniejszości białoruskiej w Polsce. Był przenikliwym publicystą:
"Jego teksty oceniające białoruską rzeczywistość epoki Łukaszenki [...] dowodzą, że rozumiał tę rzeczywistość lepiej niż ktokolwiek. Rozumiał i potrafił zinterpretować, znając historię Białorusi, Polski, Litwy i Rosji. Oraz charakter Białorusinów i Polaków, dawniejszych i obecnych. Wiedział, że Białorusini to nacja, która wciąż definiuje swoją tożsamość, że musi kiedyś tego dokonać. Nikt mądry się na niego nie obrażał, bo wiedział co mówi - wspomina Jagienka Wilczak w Polityce.
W 2005 roku został odznaczony przez ministra kultury Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis. W 2003 roku uhonorowano go Nagrodą im. Andrzeja Drawicza, przyznawaną osobom wnoszącym istotny wkład w zwiększanie roli i znaczenia polskiego dziedzictwa kulturowego na świecie, a szczególnie za kształtowanie naszych partnerskich kontaktów z innymi narodami w duchu tolerancji, poszanowania odmienności i wzajemnego zrozumienia.
W 2007 roku Sokrat Janowicz przyznał się publicznie do świadomej współpracy z SB. Pytany wtedy o motywy współpracy mówił, że chciał "pomóc władzy w ochronie białoruskiego ruchu oświatowego, żeby go nie rozwaliły wrogie siły". "Naiwnie wierzyłem, że walczę o białoruską sprawę" - mówił w wywiadach prasowych.
Wraz z Leonem Tarasewiczem i Jerzym Chmielewskim Janowicz założył najpierw stowarzyszenie, później fundację Villa Sokrates, która wydaje rocznik literacki "Annus Albaruthenicus" ("Rok Białoruski"), skierowany do literackiej Europy. Wśród celów Fundacji jest zachowanie, pielęgnowanie i propagowanie dorobku Janowicza, a także wspieranie rozwoju tożsamości kulturowej Białorusinów w Polsce.
Źródło: PAP, Polityka, Gazeta Wyborcza, 19.02.2013, mg.