Kadr z filmu "Piąta pora roku", reż. Jerzy Domaradzki, na zdj. Ewa Wiśniewska i Marian Dziędziel
Jerzy Domaradzki po latach nieobecności w filmie fabularnym wraca do kina nawiązującym do amerykańskiego "Wożąc panią Daisy" filmem drogi. "Piąta pora roku" z Ewą Wiśniewską i Marianem Dziędzielem w głównych rolach trafi do polskich kin 26 grudnia.
Pokazywany w pozakonkursowej sekcji tegorocznego festiwalu w Gdyni obraz przypomina fabułą amerykański hit Bruce'a Beresforda z 1989 roku. "Ścierający się Ewa Wiśniewska i Marian Dziędziel wypadają na ekranie równie urokliwie jak Jessica Tandy i Morgan Freeman" - pisał Krzysztof Spór w Stopklatce, a Andrzej Bukowiecki w Portalu Filmowym przyznawał, że "film Jerzego Domaradzkiego "Piąta pora roku" właściwie dorównuje tamtemu amerykańskiemu szlagierowi".
Emerytowana nauczycielka śpiewu (w tej roli Ewa Wiśniewska) po śmierci swojego długoletniego partnera musi opuścić jego dom. Decyduje się odbyć ostatnią podróż nad morze, w której towarzyszy jej, również owdowiały, taksówkarz Witek (Marian Dziędziel). Z pozoru wszystko ich dzieli: wykształcenie, wyznawane wartości, życiowe doświadczenia. Jednak wspólna podróż zbliża samotnych ludzi do siebie, rodzi się pomiędzy nimi uczucie: dojrzałe, niosące ze sobą świadomy wybór i szansę na trwały związek.
Basia i Witek "czują, że w tym momencie są sobie potrzebni. I widzą, że coś jest jeszcze przed nimi" - mówił reżyser mówił reżyser Jerzy Domaradzki w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Krytycy ciepło przyjęli historię kobiety z przeszłością i mężczyzny po przejściach. "Nieco naiwna i melancholijna opowieść o poszukiwaniu miejsca na przeżycie 'piątej pory roku', kiedy niczego już nie musimy, ale po prostu chcemy, daje do myślenia" - przyznawała w swej recenzji Małgorzata Major z Wirtualnej Polski. Andrzej Bukowiecki w Portalu Filmowym pisał:
"Domaradzki wykorzystał szansę, jaką dał mu najwyraźniej świetny scenariusz Natalii Pryzowicz: wpisania wzruszającej, ale i zabawnej opowieści o zbliżaniu się do siebie ludzi z dwóch różnych światów w nośną formułę kina drogi(...) Historia opowiedziana przez scenarzystkę i reżysera w 'Piątej porze roku' nieustannie czymś zaskakuje, a opowiedziana jest z ciepłem, lecz bez przesłodzenia, i sympatią dla bohaterów, nie tuszującą wszakże ich ludzkich słabości. Dialogi są 'życiowe', a przy tym – kiedy trzeba – nie pozbawione humoru. Co jednak najistotniejsze, filmowym postaciom nie brakuje emocji. Bez nich na ekranie nie 'zaiskrzy'. Do tego, żeby 'zaiskrzyło', potrzeba wspaniałych aktorów, bo to oni kończą rozpoczęty w scenariuszu proces wyposażania bohaterów w emocje, które przekazują widzom. 'Piąta pora roku' jest koncertem gry aktorskiej, przede wszystkim Wiśniewskiej i Dziędziela, choć także praktycznie wszystkich odtwórców ról drugoplanowych, z brawurowym, acz nie szarżującym Andrzejem Grabowskim na czele".
Aktorski kunszt Mariana Dziędziela docenili jurorzy prestiżowego festiwalu w Kairze. W grudniu 2012 roku krakowski artysta otrzymał nagrodę dla najlepszego aktora podczas 35. edycji impezy.
Odyseja dwojga dojrzałych ludzi jest pretekstem do rozliczenia się z realiami współczesnej Polski. "Piąta pora roku" to portret kraju po 20 latach demokracji. Bohaterowie przeżyli swoją młodość i dorosłe życie w czasach PRL-u, a obecnie są w wieku skłaniającym do pierwszych podsumowań. Tłem dla ich rozmów jest śląski krajobraz.
"Film Domaradzkiego maluje sielankową wizję Śląska. Sosnowiec widziany oczyma filmowca jest malowniczym zakątkiem, gdzie duże osiedla nie są siedliskiem degrengolady, a jedynie niewinnego pijaństwa emerytowanych górników, cały wolny czas poświęcających hodowli gołębi. Bez gołębi i górniczej orkiestry nie byłoby 'Piątej pory roku'" - pisała Małgorzata Major w Wirtualnej Polsce.
Jerzy Domaradzki debiutował w 1975 dokumentem "Tramwajem przez San Francisco". Współpracował jako drugi reżyser m.in. z Andrzejem Wajdą przy realizacji "Ziemi obiecanej" i z Januszem Morgensternem przy filmie "Trzeba zabić tę miłość". Na jego dorobek fabularny składają się przede wszystkim filmy psychologiczne i obyczajowe tworzone w latach 70. i 80., m.in.: "Zdjęcia próbne" (1977, współreżyseria z Agnieszką Holland i Pawłem Kędzierskim), "Długa noc poślubna" (film telewizyjny z 1977), "Bestia" (1978), "Laureat" (1978), "Wielki bieg" (1981), "Planeta krawiec" (1983), "Łuk Erosa" (1987). W ostatnich latach tworzył głównie filmy dokumentalne, w tym m.in. inscenizowaną nowelę "Tablice", będącą częścią dzieła filmowego "Solidarność, Solidarność" przygotowanego dla uczczenia wydarzeń Sierpnia '80.
W "Piątej porze roku" oprócz Ewy Wiśniewskiej i Mariana Dziędziela zagrali m.in.: Andrzej Grabowski, Agnieszka Mandat, Leszek Lichota i Natalia Rybicka. Muzykę skomponował Jerzy Satanowski.
Film trafi na erkany kin 26 grudnia 2012 roku.
źródła: Wirtualna Polska, Portal Filmowy, Stopklatka, "Rzeczpospolita", materiały dystrybutora. opr. BS