Wystawa z cyklu "Artyści i mecenasi Muzeum Narodowemu we Wrocławiu" gromadzi kolekcję 88 prac Janusza Eysymonta, które żona malarza Halina Eysymont podarowała Muzeum Narodowemu we Wrocławiu w 2004 roku. Wśród eksponowanych dzieł pokazane zostaną prace z późnego okresu twórczości artysty - zarówno obrazy na płótnie (z lat 80.-90.), jak i gwasze i pastele (z lat. 1989-91).
Janusz Eysymont, Bez tytułu, 1990, fot. Arkadiusz Podstawka
Na początku swojej twórczości Janusz Eysymont uprawiał malarstwo gestu. Język abstrakcji zawsze był mu najbliższy, wierny pozostał mu do końca swojej twórczości. Dominantą dzieł Eysymonta jest światło. Już jego statyczne kompozycje z połowy lat sześćdziesiątych eksponowały opozycję rozświetlonych i ciemnych płaszczyzn. Światło i cień były zasadniczymi elementami w monochromatycznych lub wielobarwnych kompozycjach z okresu późniejszego - końca lat sześćdziesiątych i początku lat 70. W połowie lat 70. w sztuce Eysymonta dał o sobie znać rygor logiki i redukcji środków wyrazu. Organiczne kształty egzystujące w odkrywanych przez niego przestrzeniach, ustąpiły miejsca na rzecz neutralnego tła przeciwstawionego światu form geometrycznych. Obrazy tego czasu nie były w malarstwie Eysymonta zaledwie grą form plastycznych, stawiały też podstawowe pytania o naturę (Dźwięk kryształu), Boga (Pusta ikona) i wiarę (Tabu).
Wstrząs spowodowany wprowadzeniem stanu wojennego i wydarzeniami politycznymi tego okresu (rejestrowanymi od początku w prowadzonym przez malarza dzienniku) zdeterminował silnie postawę światopoglądową artysty i przekształcił jego koncepcje artystyczne. Wówczas powstały dwa obrazy: Epitafium, następnie (w 1982) Requiem. Idea epitafium i requiem przyniosła wkrótce odkrycie i fascynację sztuką polskiego portretu trumiennego. Gasła tonacja kolorystyczna obrazów artysty, który wyraźnie ulegał dominacji czerni. W latach 80. statyczne kompozycje nabrały nowej dynamiki dzięki zróżnicowanym napięciom kolorystycznym, z rozbłyskującymi ogniskami intensywnego, świetlistego koloru - różu, karminu, zieleni. Potrzeba wypowiedzenia głębokiej, a zarazem lapidarnej treści skłaniała Eysymonta do coraz większej oszczędności środków wyrazu. Jak uprzednio motyw requiem prowadził ku czerni, tak teraz metaforą milczenia kosmosu stała się biel.
Uczestnicząc w aranżacji wystawy pokazanej w 1990 roku, która była ostatnią indywidualną ekspozycją prac malarza przed śmiercią, Eysymont uczynił jej głównym motywem dwie kompozycje w bieli. Może to jeszcze echo manifestu Malewicza, który głosząc zwycięstwo nad barwnym firmamentem nieba, powiedział: "Swobodna biała bezdenność, nieskończoność jest przed wami." (Na podstawie tekstu Barbary Ilkosz "Kilka chwil w świetle" będącego wstępem do katalogu wystawy, wydanego przez Muzeum Narodowe we Wrocławiu).
Janusz Antoni Eysymont - urodził się w 1930 roku we Lwowie. Studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w latach 1951-1956 u prof. prof. Stanisława Czajkowskiego i Aleksandra Kobzdeja. Dyplom na Wydziale Malarstwa uzyskał w 1957. W 1964 współorganizator grupy Rekonesans. W latach 1967-1980 współpracował jako projektant artystyczny z Centralnym Laboratorium Przemysłu Lniarskiego w Żyrardowie. W 1980 aktywnie działał w Związku Polskich Artystów Plastyków, popierającym strajk w Stoczni Gdańskiej i powstanie Solidarności. Reprezentant ZPAP w Komitecie Porozumiewawczym Stowarzyszeń Twórczych i Naukowych. W 1981 współorganizator i jeden z przewodniczących Kongresu Kultury Polskiej. W okresie stanu wojennego brał udział w życiu artystycznym przy warszawskim Duszpasterstwie Środowisk Twórczych. Odbył liczne podróże artystyczne: Paryż (1962), Nicea (1964), Włochy (1969), Islandia (1972), Londyn (1976), Wietnam (1977), Berlin Zachodni, Chiny, Mongolia (1979), USA (1991).