19 października 2007 godz. 19.00 w łódzkiej galerii FF odbędzie się wernisaż wystawy fotografii georgii Krawiec 'dezORIENTacja'.
Podróże w świetle
"Cykl 'dezORIENTacja' (...) składa się z fotografii wykonywanych w wybranych miejscowościach Syrii, Libanu oraz Iranu. Są to miasta o historycznym i współczesnym znaczeniu, takie jak Damaszek, Bejrut, Teheran, Isfahan i Yazd. Chociaż część z nich straciła charakter metropolii (na skutek zmian geopolitycznych czy aktualnych konfliktów), to liczy się nadal ich symboliczny prestiż. Region ten kojarzony jest przecież z początkami cywilizacji, zwłaszcza gdy idzie o rozwój miast. Powstawały tam jedne z najstarszych znanych nam miast, które bywały centrami różnych państw, ośrodkami różnych kultur i religii. Dlatego Europejczycy przez wiele stuleci poprzez zainteresowanie regionem Bliskiego Wschodu wyrażali swoje pragnienia odnowy duchowej i sięgania do źródeł cywilizacji. W bliższych nam czasach to artyści okresu romantyzmu rozbudzili kolejną falę zainteresowania Orientem (przez co rozumiano obszar od Krymu po Afrykę Północną), traktując to jako kontrpropozycję wobec zracjonalizowanej kultury Zachodu. (...)
Damaszek II
Georgia Krawiec, podejmując taką tematykę, siłą rzeczy musiała brać pod uwagę te tradycyjne skojarzenia. Poszukuje jednak własnej drogi w interpretacji tematu. Pomija w zasadzie takie charakterystyczne cechy wybranych orientalnych miast, jakie znane są z popularnej ikonografii czy z turystycznych folderów. Ukazuje wybrane przez siebie miejsca w sposób, który nadaje im charakter anonimowy. Fotografuje przeważnie zaułki oraz pojedyncze budynki i tym bardziej dezorientuje odbiorcę, że opracowuje odbitki w sposób rozmywający kontury obiektów, nadaje przedstawieniom charakter szkicowy, a także nie rejestruje ludzi (to najczęściej efekt długich czasów naświetlania). Jedynie portrety przywódców politycznych rozwieszone na murach stanowią czasami pewną wskazówkę, chociaż i tu szczegóły zredukowane są do minimum, tak że orientalność na tych fotografiach nie ma właściwie swojego zdecydowanego wyróżnika. Ale z drugiej strony nie narzucają się też znamiona współczesnej uniformizacji, wedle wzorców Zachodnich. (...) Jej [ autorki ] relacje wydają się rekonstruować pewien archetypowy model przestrzeni publicznej jako obszaru zamieszkania oraz tożsamości. Pokazuje miejsca całkowicie uformowane przez ludzi, które stanowią pewien mikrokosmos, jakby niezależny od natury. Jednocześnie są to formy noszące znamiona tak intensywnego użytkowania, że mówią wiele o ludziach tam żyjących. A więc, mimo że ukazywane miejsca są bez ludzi, to mogą być potraktowane jako pośrednie portrety mieszkańców.
Damaszek III
Można w tych wizerunkach miast znaleźć analogie z portretami ludzi, jakie Georgia Krawiec wykonywała wcześniej (jak w projekcie Niemcy w Polsce). Osoby te były przez nią ukazywane w sposób wyizolowany z otoczenia, często w podwojonym odbiciu i z dynamicznymi przekroczeniami obrysu zwykłej formy postaci. Taki przekaz może być interpretowany jako sugestia wewnętrznego zróżnicowania psychiki tych osób, jednak to zróżnicowanie ukazywane jest tak, że sugeruje też zamknięcie w sobie. A więc wspólną cechą wizerunków osób i miejskiej zabudowy jest to, że zazwyczaj są sprowadzane do podstawowych cech, traktów czy rytmów, które mają wyrazić wewnętrzny puls ukazanej całości. Ale chociaż jest ona zdefiniowana przez charakterystyczną formę, przez własne ograniczenia, to musi także oddziaływać na zewnątrz, gdyż to w równym stopniu warunkuje jej istnienie. Ten ruch na zewnątrz sugerowany jest przez połączenie efektów wiernego, precyzyjnego i cierpliwego odwzorowania, jakie zapewnia struktura emulsji, którą autorka swobodnie nakłada pędzlem na papier. Zobowiązujący informacyjnie dokumentalizm poddaje się w ten sposób subiektywnej wizji autorki, nacechowanej spontanicznością i dynamizmem."
Adam Sobota
Wrocław, sierpień 2007
fragment tekstu z katalogu wystawy