Cezary Bodzianowski, "Because", 2008, video 7’28”, DVD, zdjęcia: Monika Chojnicka, fot. dzięki uprzejmości Fundacji Galerii Foksal
Wystawa w ms1 w Łodzi to pierwsza w Polsce muzealna retrospektywa jednej z najbardziej oryginalnych postaci współczesnej sceny artystycznej. Wcześniej ta sama prezentacja pokazywana była w Abteiberg Museum w Moenchengladbach
Cezary Bodzianowski i jego charakterystyczny image, na który składają się staromodny wąsik, prochowiec i czarna teczka, to znajomy widok w polskiej sztuce od połowy lat 90. Artysta dał się poznać przede wszystkim jako autor na ogół drobnych, niekiedy ledwo zauważalnych interwencji, na krótką chwilę zaburzających naturalny bieg codziennego życia i wprowadzających weń element absurdalnej, anarchizującej poezji. On sam nazywa je "zdarzeniami".
W pracy "Grzybobranie" z 1999 roku artysta w czerwonym płaszczu przeciwdeszczowym siedział na poboczu szosy z pustymi koszyczkami, kobiałką i plastikowym wiaderkiem. Niektórzy kierowcy zatrzymywali się, aby zobaczyć, co ma do sprzedania. W zdarzeniu "Cyrk Arena" (2002) ubrany tylko w czarne majtki i sandały kłusował dookoła nieczynnej areny cyrkowej.
- Tego rodzaju interwencji Bodzianowski ma na swym koncie ponad tysiąc, a częstotliwość, z jaką je realizuje, każe myśleć, że nie tyle chodzi mu o produkcję „projektów artystycznych”, ile o artystyczny projekt na życie – mówi kurator wystawy dyrektor Muzeum Sztuki w Łodzi Jarosław Suchan.
Więcej interwencji Cezarego Bodzianowskiego w biogramie...

Cezary Bodzianowski, "Tristan", 2008, Glasgow, © fot. Monika Chojnicka
Wiele z owych zdarzeń ma także miejsce w przestrzeniach jak najbardziej prywatnych, a publiczność dowiaduje się o nich jedynie dzięki fotograficznej lub filmowej dokumentacji autorstwa Moniki Chojnickiej.
Cezary Bodzianowski jest również twórcą rzeźb-obiektów, w dowcipny sposób nawiązujących do tradycji dadaistycznych ready-mades Marcela Duchampa oraz językowych gier Rene Magritte’a i Marcela Broodthaersa. Rzeźby te to na ogół najzwyklejsze przedmioty, którym nieznaczne korekty artysty - a czasem po prostu zwykły gest ich wyróżnienia - pozwalają ujawnić nieoczekiwane znaczenia i absurdalne piękno.
Ekspozycja "Cezary Bodzianowski. To miejsce nazywa się jama" (wcześniej pokazywana w Abteiberg Museum w Moenchegladbach), która 26 kwietnia 2013 roku otworzy się w ms1 w Łodzi, jest pierwszą próbę podsumowania dotychczasowego dorobku artysty. Na wystawie pokazana zostanie dokumentacja interwencji Bodzianowskiego w postaci filmów wideo i zdjęć.
- Celem wystawy jest jednak nie tyle wyczerpujące skatalogowanie dorobku Bodzianowskiego, ile raczej zademonstrowanie różnych strategii, jakimi artysta posługuje się w swojej grze z rzeczywistością, a przede wszystkim – postawienie pytania o status rzeczywistości w jego sztuce oraz o status autorskiego „ja” i jego relacji wobec tego, co rzeczywiste – pisze kurator wystaw w Moenchengladbach i Łodzi Jarosław Suchan.
Cezary Bodzianowski urodził się w 1966 roku. Studiował malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie oraz w Academie Royale des Beaux-Arts w Antwerpii. Jest laureatem nagrody "Pegaza" (2001) oraz Paszportu "Polityki" w 2004 roku. W roku 2012 będzie stypendystą DAAD w Berlinie.
Do swojej akademickiej przeszłości, gdy był jeszcze twórcą sztuki materialnej, Bodzianowski powrócił w 2011 roku podczas wystawy "The Other Tradition" w Brukseli. Artysta odbył wtedy podróż do Antwerpii, gdzie przy pomocy wróżki próbował odnaleźć swoje dawne prac rzeźbiarskie z okresu studiów.
Wystawie towarzyszy katalog bedący pierwszą monografią artysty. Publikacja zawieraja obszerną dokumentację zdjęciową oraz teksty takich autorów jak Catherine Wood, Adam Szymczyk, Jarosław Suchan i Susanne Titz.
Wystawa "Cezary Bodzianowski. To miejsce nazywa się jama" otwarta jest od 26 kwietnia do 4 sierpnia 2013.
Otwarcie: 26 kwietnia 2013, piątek, g. 18.00
Muzeum Sztuki
ul. Więckowskiego 36
Łódź
Źródło: msl.org.pl, http://www.museum-abteiberg.de/index.php?id=620, Culture.pl