Mann zajmował się także pisaniem tekstów piosenek – m.in. Ja nie mogłam mieć serc dwóch dla Anny Jantar, zaś na Międzynarodowy Festiwal Piosenki w Meksyku w sześć godzin napisał angielski tekst, Bright Days Will Come, wyróżniony podczas festiwalu drugą nagrodą, gdzie piosenkę wykonała Urszula Sipińska. Stworzył również Never Call It a Day, wykonane przez Krzysztofa Krawczyka, oraz liczne tłumaczenia tekstów polskich utworów. Na początku lat dwutysięcznych prowadził w „Dużym Formacie” rubrykę Monday Manniak, w której prezentował własne oraz nadsyłane przez czytelników przekłady tekstów piosenek.
Mariusz Walter zadzwonił do Manna z propozycją, by ten został szefem rozrywki – funkcja oficjalnie miała nazwę „kierownik redakcji programów eksperymentalnych” w bloku programowym Studio 2. Mann pracował tam m.in. z Walterem Chełstowskim, Andrzejem Wasylewskim i Magdą Umer. Organizował koncerty zagranicznych gwiazd i przygotowywał programy z polskimi gwiazdami. Pasmo w Studio 2 cieszyło się popularnością, w związku z czym Mann dostał pierwszy autorski program telewizyjny, zatytułowany Studio pana Manna, emitowany na żywo. Współpracował przy nim głównie z Januszem Weissem, ale też grafikiem Januszem Kapustą, satyrykami Krzysztofem Janczakiem i Andrzejem Nowakiem, kompozytorem Michałem Lorencem. Prezentowali w nim – znane później też z Za chwilę dalszy ciąg programu – absurdalne żarty i skecze. Mann wspomina w autobiografii:
Niezwykle cennym pomysłodawcą był Janusz Kapusta. On na przykład zgłosił propozycję zwiększenia powierzchni naszego kraju bez drażnienia sąsiadów. Zaproponował oto wykopanie ogromnej dziury od południowej granicy malejącej mniej więcej do Mazowsza. Od Mazowsza wykopaną ziemię należało nadsypać, tworząc coraz większe wzniesienie aż po Bałtyk. Tym samym Polska nie byłaby już mniej więcej płaska, lecz pochylona jak uchylne okno w stronę południa. Dawałoby to nie tylko większą powierzchnię, ale też pełniejsze nasłonecznienie, co mogłoby ułatwić na przykład zakładanie winnic. Powstały do tego odpowiednie wzory matematyczne, rzeczywiście potwierdzające, że stalibyśmy się co prawda pochyłym, ale większym krajem.
W 1983 roku Roman Waschko zaproponował Mannowi, by ten został redaktorem naczelnym „Non Stop”, miesięcznika muzycznego cieszącego się ogromną popularnością. Zbiegło się to w czasie ze zwolnieniem Manna z TVP, dziennikarz zgodził się więc, zapraszając do współpracy Jana Chojnackiego i Romana Rogowieckiego. Pod przewodnictwem Manna „Non Stop” zaczęło w większej mierze zajmować się rockiem. Dziennikarz był redaktorem naczelnym „NS” do 1988 roku.