Marysia Stokłosa jest absolwentką prestiżowych europejskich uczelni: choreografii w School for New Dance Development (SNDO) w Hogeschool voor de Kunsten w Amsterdamie oraz wydziału tańca współczesnego w London Contemporary Dance School at The Place. Wcześniej kształtciła się wieczorowo w warszawskiej szkole baletowej. Związana z warszawskim zrzeszeniem choreografów Centrum w Ruchu oraz Domem Pracy Twórczej w mazurskim Burdągu.
Kilka kroków do Lutosławskiego - warsztaty w Burdągu from Culture.pl on Vimeo.
W rozmowie z Anną Królicą opublikowaną w książce "Pokolenie solo" Stokłosa wspomina: - W Holandii jednym z najważniejszych moich odkryć było to, że taniec może być przyjemnością, a nie jakimś dochodzeniem do perfekcji. I to jest ciągle bardzo aktualnym żródłem tańca dla mnie - przyjemność. Dzięki temu stworzyłam kompletnie inną relację z tym zawodem. Bardzo się cieszę, że nie jest to już dla mnie zmaganie się z doskonałością. Znajduję w tańcu czysto fizyczną przyjemność, ale także przestrzeń do przetwarzania emocji i trudnych doświadczeń z mojego życia. Myślę, że gdybym tego nie odkryła, nie zajmowałabym się już tańcem.)...) Kiedy ciało się rozluźnia, człowiek może robić niezwykłe rzeczy. Znika wiele lęku i innych ograniczeń, tańczy się bez wysiłku, jest się bardziej kreatywnym, można śpiewać pełnym głosem, nawet jeśli się nie potrafi."
Jest jedną z najbardziej oryginalnych i najważniejszych polskich artystek tańca współczesnego. "Patrząc na Stokłosę na scenie, ma się poczucie, że ruch jednak przechodzi u niej najpierw przez głowę, i docierając do bazowych cielesnych podstaw, przemieszcza się, wędruje, chodzi po ciele tam i z powrotem. Już w tych kilku dotychczasowych spektaklach udało jej się połączyć ruch ciała z poruszającą myślą." - komentowała Jadwiga Majewska w dwutygodniku.com.
Na swoim koncie ma kilka ważnych autorskich spektakli – "Intercontinental", "Prawa Półkula", "Vacuum", "Fall in D" oraz "Zatańczmy Chopina" stworzonego na zamówienie Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina na wystawę Expo 2010 w Szanghaju. Tworzy także prace multidyscyplinarne we współpracy z artystką wizualną Julią Staniszewską (m. in. "X Apartments" w Warszawie i Mannheim).
" Przy całej swojej współczesności Stokłosa jest zarazem bardzo oldschoolowa, nieprzystająca, nieco osobna, nie z polskich klimatów. Skupia się jedynie na osobie w przestrzeni, na przedmiocie, na czystym działaniu, na poszukiwaniu prawdy – jak sama często powtarza. Nie używa modnych mediów, nie żyje modnymi tematami, za to jej prace są jak rentgen, niebezpieczne, ale niekiedy absolutnie konieczne do diagnozy współczesności. Można przypisać jej emocjonalny chłód, czy wręcz laboratoryjną oziębłość, dlatego jej choreografie wyraźnie odstają od wielu polskich produkcji, wyróżniających się emocjonalnością i sentymentalizmem. W jej pracach brak spektakularnych dramatów, dramatycznych przełomów, rozdzierających duszę emocji. Za to jest wytrwałe i czasami bolesne dodawanie przez odejmowanie w procesie dochodzenia do abstrakcyjnej prawdy o nas samych – jako kulturowej wspólnocie ponad podziałami, i każdego z osobna jako wydzielonej z kultury indywidualności." - zauważyła Majewska.
W latach 2006 – 2008 była związana z choreografem Jeremy Wade‘em. Tańcząc w "Glory" oraz "And pulled out their hair…" występowała między innymi w Berlinie, Nowym Jorku, Brukseli, Barcelonie, Buenos Aires i Kopenhadze. Tańczyła także w: "This Universe” (choreografia Maija Reeta Raumanni), “Project Zero Point” (choreografia Sara Shelton Mann); “Die Zauberflote” (ch. Min Tanaka); "B.O.B. The Final Cut" (ch. Dick Wong); “sex me not” (ch. Aitana Cordero) i innych.
Maria Stokłosa regularnie bierze udział w spektaklach improwizacji tańca i muzyki. Występowała między innymi z Makiko Ito, Małgorzatą Haduch, Marią Mavridou, Michałem Górczyńskim, Wielandem Mollerem, Konradem Szymańskim. W latach 2008-2011 współtworzyła Kolektyw Melba. Organizuje przeglądy Nowego Tańca w Warszawie, a do mazurskiego Burdąga zaprasza tancerzy i choreografów, którzy poszukują miejsca i czasu do realizacji swoich artystycznych pomysłów. Latem 2013r. pięcioro młodych twórców pracowało nad taneczną interpretacją muzyki Witolda Lutosławskiego.
Wideoreportaż Culture.pl dokumentujący projekt "Kilka kroków do Lutosławskiego" można obejrzeć tutaj.
źródła: Centrum w Ruchu, dwutygodnik.com, "Pokolenie solo", taniecpolska.pl, oprac. AL, marzec 2014