Kształcił się w warszawskiej ASP; dyplom w pracowni Tadeusza Pruszkowskiego otrzymał w roku 1938. Tuż po uzyskaniu dyplomu odbywał staż scenograficzny, który przerwał wybuch drugiej wojny światowej. Po klęsce wrześniowej opuścił kraj i trafił do Włoch. Przez wiele lat pracował jako dziennikarz i dyplomata - właśnie we Włoszech, a następnie w Kanadzie. Podczas pobytu we Włoszech związał się z grupą Libera Associazione Arti Figurative, z którą kilkakrotnie wystawiał swoje prace. Malował jednak wówczas sporadycznie, niemal całkowicie natomiast poświęcił się służbie dyplomatycznej. Do kraju powrócił w 1955 roku i dopiero wtedy aktywnie zaczął uprawiać sztukę. Zajmował się malarstwem, rysunkiem, grafiką użytkową, scenografią. Od 1969 roku pracował jako pedagog w macierzystej uczelni.
Z powodu późnego debiutu krytycy mają z Markowskim problem. Jego malarstwo zaliczane jest niekiedy do nurtu nowej figuracji, chociaż artysta nie należy do pokolenia jego przedstawicieli. Niemniej, na taką opinię wpływa charakter jego sztuki. Głównym bohaterem ekspresyjnych, "dzikich" kompozycji Markowskiego jest zawsze człowiek poddany ciśnieniu rozmaitych emocji. Silnie zdeformowane postacie ludzkie, często upodobnionych do zwierząt, kłębią się na jego obrazach w nieustannym dążeniu do osiągnięcia niewiadomego celu. Wydaje się, że malarz traktuje swoich bohaterów z bezlitosną brutalnością; groteskowo śmieszni i zarazem tragiczni stają się metaforą ciemnej strony egzystencji. Bożena Kowalska pisze wręcz, że artysta
"(...) kreuje w swoich obrazach i rysunkach odrażający cyrk ludzki. Człowiek występuje w nim z reguły nagi fizycznie i równocześnie obnażony psychicznie. Wraz ze strojem wyzbyty godności i wszelkiego wstydu, ujawnia niskie namiętności i okrucieństwo, chciwość i żądzę władzy, obłudę i trywialność, złość, głupotę i samolubność".
Krytyczno-ironiczna postawa autora zdeterminowała niemal całą jego twórczość. Określiła zarówno jego stosunek do bohaterskiej przeszłości (Szarża - Samosierra, 1960), jak zwyczajnej teraźniejszości (Wspólna kariera, 1961; Nauka chodzenia, 1979), zarówno do zbiorowości, jak do jednostki (Rodzina, 1960). Ironia jest tu czasami przybrana w kostium ludyczności (Zabawa, 1963; Cyrk IV, 1966; Kurdesz, 1981-85) lub mitologicznych aluzji (Mit, 1972; Sabinki 1, 1983), ale nie zacierają one dokonywanej przez Markowskiego ostrej diagnozy rzeczywistości, w myśl tego, że - jak sam mówił - zawsze najbardziej interesował go człowiek ze swoimi odwiecznymi słabościami:
"Mnie osobiście interesuje przede wszystkim groteskowy i wyraźny kontrast istniejący dziś między coraz zawrotniej rosnącym rozwojem technologicznym a niezmiennością prymitywnych i elementarnych ludzkich pasji i instynktów".
Dosadniej pisał Zdzisław Kępiński:
"Porywając ze sobą całą przerażającą konkretność i realność widzenia Georga Grosza, [malarz] tworzy jak gdyby nowy plastyczny teatr plebejskich mitów o draństwie i kanalii szukającej żeru na drabinie społecznej. Jak w jarmarcznym widowisku jawi mu się w przeróżnych postaciach, w wymiennych strojach, ta sama wiecznie maska czyhającego na łup nikczemnika, aby jak w teatrze marionetek uprościć się do sylwety i symbolu Szatana. Kupiec-lichwiarz i dziwka, prałat i szatan, dyplomata-dostojnik i lump żyjący z odpadków żerowiska sytych, odwieczne sylwety teatru ludowej wyobraźni raz jeszcze odżywają w sztuce budząc echa Sadów Ostatecznych z portalów średniowiecznych katedr, echa plebejskich druków z wojny chłopskiej w Niemczech doby reformacji i francuskiej farsy odpustowej z czasów wojny stuletniej".
Nie zawsze jednak bohaterem obrazów i rysunków artysty jest wyłącznie człowiek. Obok niego albo niezależnie od niego, samodzielnie, wielokrotnie pojawia się zwierzę - koń lub byk. Koń to potężny rumak z charakterystyczną masywną, mocno zarysowaną sylwetką (Zielony cyrkowiec z papugą, 1966; Amazonka + 2, 1971; Koń, 1970-73 - szary; Koń 2, 1975 - czerwony; Koń + 1, 1982). W niektórych przedstawieniach zwierzę wydaje się stanowić personifikację ludzkich emocji (na przykład erotycznych, jak w K + M z 1994, gdzie oglądamy dwa rumaki w gorącym uścisku). Podobny charakter mają przedstawienia, w których obecna jest sylwetka byka (Spotkanie z bykiem, 1965).
W latach 50. i 60. znaczącą rolę w malarstwie Markowskiego odgrywała bogata, wyrafinowana faktura płócien, kojarzona niekiedy ze zniszczonymi tynkami, a co za tym idzie - szeroka paleta delikatnych barw. Cechy te (podobnie jak groteskowa deformacja postaci) zbliżały jego sztukę do poetyki art brut i twórczości Jeana Dubuffeta. W latach 70. malarz odszedł jednak od stłumionej kolorystyki. Efekt drapieżnej satyry jego przedstawień zaczęła wspomagać intensywna, nierzadko zgrzytliwa kolorystyka płócien, poniekąd rodem z ekspresjonizmu niemieckiego, wynikająca ze świadomie antyestetycznej postawy autora. Od tego czasu Markowski używa zwykle barw jaskrawych, w tym - bardzo chętnie - różnych odcieni czerwieni. Owe upodobania doskonale określił cytowany już Zdzisław Kępiński, pisząc, że "kolor Markowskiego jest podniecony". Wyrazistość przedstawień podkreśla swoboda operowania pędzlem - jego dynamiczne obrazy robią wrażenie malowanych spontanicznie, wręcz instynktownie, ale są skonstruowane w sposób nieprzypadkowy, co również podnosi ich siłę ekspresji. Figury swoich bohaterów (ludzi, zwierząt) malarz umieszcza na pierwszym planie, zazwyczaj w centrum kompozycji, a to prowadzi do ich monumentalizacji (Biały pajac, Dysputa - obie prace z 1966; Pocałunek, 1971). Rysunek postaci jest zwięzły, uogólniony. Impet przedstawienia bierze się również z rezygnacji ze szczegółowego potraktowania całej scenerii (dalsze plany pozostają anonimowe) na rzecz wyeksponowania wspomnianego pierwszego planu i rozgrywającej się na nim sytuacji.
Eugeniusz Markowski, najbardziej znany ze swoich dzieł malarskich, uprawiał również autonomicznie traktowany rysunek, który dowodził jego wirtuozerii w tym zakresie, a zarazem potwierdzał trwałość zainteresowań tematycznych, ponieważ ten właśnie aspekt wiązał go z malarstwem autora.
Artysta brał udział w ważniejszych prezentacjach sztuki w kraju: Festiwale Polskiego Malarstwa Współczesnego w Szczecinie (1964 - uzyskał honorowe wyróżnienie ZPAP; 1972, 1974, 1976, 1980), Porównania w Sopocie (1967, 1971), Festiwale Sztuk Pięknych w Warszawie (1968, 1970 - na obu otrzymał wyróżnienia; 1972, 1974, 1978), Sympozjum Złotego Grona (1969, również został wyróżniony). Kilkakrotnie uczestniczył w wystawach problemowych i tematycznych: Metafory (1962 - Warszawa, Sopot), Kolor w malarstwie polskim (Poznań, 1978), Erotyka (Warszawa 1979). W 1963 roku reprezentował Polskę na Biennale w Sao Paulo.
Jest laureatem Nagrody Krytyki Artystycznej im. Cypriana Kamila Norwida (1984) oraz ustanowionej w Poznaniu Nagrody Kolekcjonerów im. dr. Lecha Siudy.
Z okazji jubileuszu 90-lecia wystawę monograficzną twórczości artysty zaprezentowała w 2002 roku warszawska Galeria Program.
Autor: Małgorzata Kitowska-Łysiak, Instytut Historii Sztuki KUL, grudzień 2004