Znawca twórczości Samuela Becketta, przez samego pisarza nazywany jego ambasadorem w Europie Wschodniej. Przetłumaczył wszystkie sztuki teatralne Becketta, jak również sporą część twórczości z innych dziedzin (powieści, eseje, wiersze), większość tłumaczeń opatrując we wstępy. Wiele z tych przekładów, zwłaszcza krótszych, miało premierę na łamach miesięcznika "Dialog", z którym Antoni Libera systematycznie współpracuje. Można powiedzieć, że po roku 1980 angażował się w przygotowanie praktycznie każdego wydania pism irlandzkiego noblisty. Wysoką wartość tych prac edytorskich zapewniał nie tylko świetny warsztat Libery, ale także jego osobiste kontakty i korespondencja z Beckettem.
Ponadto spod jego ręki wyszły przekłady Szekspirowskiego "Makbeta", "Salome" Oscara Wilde'a, tragedii Sofoklesa, poezji Hölderlina. Tłumaczył także libretta operowe, m.in. "Czarną maskę" i "Króla Ubu" Krzysztofa Pendereckiego. Należy do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, do PEN Clubu oraz do Samuel Beckett Society.
Reżyserował liczne sztuki Becketta, w Polsce i za granicą. Ma w dorobku około trzydziestu inscenizacji, w których występowali tak wybitni aktorzy, jak Maja Komorowska, Zbigniew Zamachowski, Adam Ferency czy Zbigniew Zapasiewicz, Tadeusz Łomnicki. Sam Libera jest autorem jednoaktówki "Eastern Promises", napisanej na zamówienie Royal Court Theatre w Londynie. W polskiej wersji nosi ona tytuł "Czy Europa musi zginąć?".
Ukończył studia na Uniwersytecie Warszawskim, zaś stopień doktorski przyznała mu Polska Akademia Nauk. W latach 1988-1993 należał do redakcji drukowanego w Londynie czasopisma "Puls", a w okresie 1996-2001 był kierownikiem literackim Teatru Dramatycznego w Warszawie.
Jest laureatem Nagrody Specjalnej Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich, a także Nagrody Funduszu Literatury przy Ministerstwie Kultury i Sztuki za przekład dzieł dramatycznych Becketta (obie w 1989). W roku 2005 otrzymał Nagrodę "Literatury na Świecie" za tłumaczenie prozy Becketta "Molloy i cztery nowele". W tym samym roku uhonorowano go Nagrodą Duszpasterstwa Środowisk Twórczych Archidiecezji Poznańskiej za całokształt twórczości (laudacja...). Wreszcie w październiku 2010 roku Antoni Libera został odznaczony Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis.
Osobno wypadałoby wyliczyć honory, jakie spłynęły na niego za sprawą jego jedynej dotychczas książki fabularnej. Otrzymała ona główną nagrodę w konkursie na powieść Wydawnictwa "Znak" (w jury zasiadali Jan Błoński, Olga Tokarczuk, Paweł Huelle, Jerzy Jarzębski i Czesław Apiecionek), a także nominację do Nagrody Literackiej Nike oraz Nagrodę im. Andrzeja Kijowskiego. Mowa tu oczywiście o "Madame", przetłumaczonej na kilkanaście języków i obecnej w finale IMPAC Dublin Literary Award w roku 2002.
Prócz nagród, "Madame" zdobyła wielką sympatię czytelników (łącznie wydrukowano ponad 90 tys. egzemplarzy) oraz pozytywne opinie recenzentów. Symptomatyczny jest tytuł omówienia autorstwa Wojciecha Kaliszewskiego: "Nareszcie powieść". Krytyk docenia uaktywnienie starych, dobrych wzorców gatunkowych:
Libera przywrócił powieściowemu bohaterowi wolność, pozwolił mu być, otworzył przed nim przyszłość, wyzwolił z labiryntu, w którym współcześni nieszczęśnicy zwykle błąkają się bezsilnie, pozwolił wreszcie bohaterowi-narratorowi panować nad tokiem powieści, prowadzić ją od początku do końca, pozwolił ją opowiedzieć po ludzku, zgodnie z rytmem upływającego czasu.
W inny sposób wyjątkowość "Madame" określał Przemysław Czapliński. W jego opinii powieść nawiązuje do nostalgicznego nurtu polskiej prozy, jednocześnie będąc jego zaprzeczeniem, "narracyjną prezentacją sposobów wychodzenia z nostalgii".
"Madame" opowiada zasadniczo o miłości nad wiek inteligentnego ucznia do nauczycielki francuskiego. Wszystko dzieje się w przaśnych realiach Polski Ludowej. Mogłoby się wydawać, że pomysł jest nieco schematyczny, a w każdym razie grozi osunięciem się w banał. Nic takiego jednak się nie dzieje, a to za sprawą uczestniczących w tej historii postaci. Ona - to elegancka, wyniosła kobieta, na której życie położyła się cieniem skomplikowana historia rodziny. On jest inteligentny, obdarzony wielką kulturą literacką, momentami wręcz przerafinowany, obdarzony licznymi talentami, w tym muzycznym i aktorskim. Akcja powieści nie tylko wydobywa na jaw te wszystkie przymioty, ale też opowiada o ich dalszym kształtowaniu, zwieńczonym postanowieniem, by zostać pisarzem. Sam autor tak oto wypowiada się o formie powieści:
"Madame" bynajmniej nie jest próbą powrotu do przeszłości, wskrzeszaniem starych wzorów, kultywowaniem stylu, co poszedł do lamusa. Jest to bowiem p a r o d i a. Parodia 'Bildungsroman', powieści pikarejskiej i autobiografii. Zrozumiał to bardzo dobrze profesor Michał Głowiński, pisząc mi w liście: 'ta świadoma siebie, założona z góry tradycjonalność jest swoistą postacią nowatorstwa.