Opowieść wielkanocna, ewangeliczna – trzymajmy się jej, nie wchodząc w szczegóły – jest opowieścią dla wszystkich, dla wierzących i niewierzących, dla katolików, protestantów, prawosławnych... W tym sensie, że mówi właśnie o doświadczeniach uniwersalnych, które maja także oczywiście swój kształt historyczny. Owszem, była jedna Pascha Chrystusa, ale ona się poprzez powtarzalność w czasie, w cyklu rocznym i w całym trwaniu chrześcijaństwa, cały czas się powtarza. I w związku z tym wrasta w różne momenty, w różne doświadczenia historyczne. Zło, oczywiście czyni swoje. Oczekiwanie przy tym oczywiście jest, żeby nasi zabici, nasi polegli, nasi umęczeni zmartwychwstali tu i teraz jest złudzeniem. To się niestety nie stanie, ale ci, którzy wierzą, mogą myśleć o ich zmartwychwstaniu duchem. Ci, którzy nie są religijni, też mogą mówić o duchu, tylko umieszczonym nie w porządku wiary… (pauza) Tylko gdzieś tam… Może w porządku heroizmu i pamięci o nim… Nie wiem, nie umiem znaleźć słów, wszystkie brzmią nazbyt patetycznie i fałszywie…
Moskiewska Rosja, powiem wprost, mimo, że jest tak straszna, tak niszcząca, tak potworna w swoim działaniu, tak mordercza – a mimo tej przemożnej siły ponosi klęskę. Przede wszystkim dlatego, że Ukraińcy mają w sobie tego heroicznego, mistycznego poniekąd ducha, ale też dlatego, że to wszystko mówi do innych niż Ukraińcy, do tych, którzy mają w sobie jakąś strukturę moralną, jakąś strukturę etyczną, jakąś rozumną wrażliwość.
I coś jeszcze. To jest takie dramatyczne, zaprawione krwią… straszne… I inaczej nie będzie, inaczej nigdy w historii nie bywa: stawanie się Ukraińców świadomym i PEŁNYM narodem, takim, co do którego istnienia i tożsamości, nie ma już wątpliwości. Gwoździe krzyża, którymi Ukraina została przybita, nie są dla mnie - i nie tylko dla mnie – gwoździami do trumny, ale gwoździami zbawienia, wyzwolenia, wolności. To nie są znaki daremnej śmierci. Ja wiem, że to patetycznie mówię, ale nie da się o tym powiedzieć niepatetycznie, nie da się powiedzieć inaczej.
Czy my, Ukraińcy, mamy dzisiaj prawo do radości, wiedząc, że tuż obok dzieją się okropne rzeczy?