Teoretycznie udaje jej się zrealizować marzenie, jednak w praktyce sukces zostaje przypisany Włodzimierzowi Kirchnerowi. Ten były ksiądz często zagląda do pracowni Golcz, gdzie chętnie korzysta z jej wskazówek, sporej biblioteki i – jak się wkrótce okazuje – również z pomysłów. Oczywiście za jej pozwoleniem. Chociaż historia fotografii na wiele lat o tym fakcie zapomni, to właśnie ona wspiera merytorycznie i finansowo działania swojego ucznia. W 1907 roku zostaje otwarta pierwsza polska szkoła fotografii, która prowadzi liczne kursy miesięczne (z nich korzystają głównie mężczyźni) oraz pełny kurs roczny (ten kończą przeważnie kobiety). W 1910 roku Golcz wycofuje się jednak ze współpracy – Płażewski nie poda powodu, jednak zasugeruje brak umiejętności pedagogicznych Kirchnera. Szkoła ostatecznie zostaje zamknięta w 1913 roku.
Wkładając wiele wysiłku w popularyzację sztuki fotograficznej i nieudane spółki, Golcz w końcu traci majątek i zdrowie. W 1912 roku wycofuje się z zawodu. Umiera w 1936 roku w zapomnieniu. Dopiero Płażewski po latach nazwie ją "świetlaną i niezmiernie zasłużoną postacią polskiej fotografii", "nie szukającą rozgłosu".
Źródła: Katarzyna Gębarowska, "Jadwiga Golcz (1866-1936) – zapomniana popularyzatorka i krytyczka fotografii przełomu XIX i XX wieku" [w:] "Krytyka artystyczna kobiet: sztuka w perspektywie kobiecego doświadczenia XIX-XXI wieku", pod red. B. Łazarz, J. Sosnowskiej, Warszawa 2019; Ignacy Płażewski, "Dzieje polskiej fotografii", Warszawa 2003; katalog wystawy "Nie miałyśmy szczęśliwej gwiazdy, zapaliłyśmy własną. Herstorie warszawskie", Warszawa 2022; Jolanta Klietkutė, "Varšuvos fotografė Jadvyga Golč / Fotografka warszawska Jadwiga Golcz", (oryginalna publikacja) Kretinga 2017; Krystyna Lejko, Jolanta Niklewska, "Warszawa na starej fotografii 1850-1914", Warszawa 1978; czasopisma "Światło" oraz "Tygodnik Ilustrowany"