Jesienią w Szanghaju odbyły się targi książek dla dzieci, na których książka Mizielińskich miała chińską premierę. "Już w pierwszym dniu targów sprzedało się 8 tys. egzemplarzy książki" – opowiada Jędras.
"Shanghai Daily" podaje, że trzydniowa impreza przyciągnęła około 38 tys. młodych czytelników z rodzicami i ponad 8 tys. osób z branży. Wystawiono blisko 50 tys. tytułów z 300 wydawnictw z całego świata. Nagrodą dla najlepszego ilustratora na tych targach podzielili się Michał Suska (między innymi książka "W koło" Katarzyny Stefanik) oraz Zhou Jieyuan z Chin.
"Większość chińskich książek ma zbyt realistyczne ilustracje – tłumaczyła dziennikarzowi matka dziewięcioletniego czytelnika. – Noga wygląda jak prawdziwa noga, a ręka jak prawdziwa ręka. Jednak w książkach dla dzieci nie musi przecież tak być".

Plansze z książki "Pod ziemią, pod wodą" Aleksandry i Daniela Mizielińskich, fot. materiały promocyjne
Tego samego zdania było jury konkursu na książkę roku. W środę wydawnictwo Dwie Siostry pochwaliło się chińskim sukcesem Mizielińskich:
"Miło nam poinformować, że chińskie wydanie 'Pod wodą, pod ziemią' autorstwa Oli i Daniela Mizielińskich zdobyło tytuł najlepszej książki roku 2015 przyznawany przez The Beijing News Weekly Review! Serdecznie gratulujemy Autorom i wydawcy, Beijing Yuanliu Classic Culture."
Wydawnictwo planuje dalsze promowanie polskiej książki za granicą:
" 'Pod ziemią, pod wodą' wyszło już po rosyjsku, włosku, francusku, niderlandzku, właśnie drukuje się wersja brytyjska, w drugiej połowie roku książka ukaże się też w Stanach Zjednoczonych – wymienia Jadwiga Jędras. – Kolejne wydania w przygotowaniu to koreańskie, japońskie, szwedzkie, hiszpańskie, niemieckie. Myślę, że książka ma ogromny potencjał, bo to kopalnia wiedzy. Nie jest to lektura na jeden wieczór, ale do powolnego odkrywania, w pewnym sensie zastępująca wiele książek."
Źródło: wyborcza.pl, opracował: jrk