Stacja Kultura w Rumi
Dworzec w Rumi, do niedawna jeden z najbardziej podupadłych w regionie, odrodził się jako połączenie stacji kolejowej i nowoczesnego centrum kultury. Małemu pomorskiemu miasteczku przygląda się dziś z zazdrością cała Polska.
Otwarta we wrześniu 2014 r. "Stacja Kultura", prócz funkcji dworca obsługującego głównie kolej podmiejską, pełni teraz funkcję nowoczesnego i eleganckiego centrum kultury. Na terenie obiektu mieszczą się: biblioteka i czytelnia, sale konferencyjne, pracownie malarstwa, rzeźby i fotografii, sala prób muzycznych oraz biura organizacji pozarządowych. Nie brakuje także miejsca dla dzieci. Placówka ma w planach organizację wystaw, warsztatów teatralnych i filmowych oraz spotkań autorskich.
Jak to wszystko zmieściło się w przestrzeni małomiasteczkowego dworca? Stało się to możliwe dzięki dobudowaniu antresoli oraz takich elementów konstrukcyjnych jak dodatkowe klatki schodowe. Przestrzeń dworcowa została ograniczona do ok. 20 proc. całości – tyle wystarczy, by pomieścić kasy biletowe, bar czy kiosk z gazetami.
Wystrój dopasowany jest do modernistycznego charakteru budynku dworca wzniesionego w 1958 r. Projekt Jana Sikory stanowi syntezę nowoczesności z przytulnością, łącząc oszczędny, funkcjonalny design z zastosowaniem ciepłych kolorów i drewnianych wykończeń. Unikalnego charakteru przestrzeni dodają także dekoracyjne akcenty nawiązujące do kolejarskich tradycji: stary dworcowy zegar, megafon czy też proporcje regałów nawiązujące do torów kolejowych. Ściany zdobią tapety z historycznymi widokami miasta i starego dworca w Rumii.
Styl wyświetlania galerii
wyświetl slajdy
Rewitalizacja dworca w Rumi wpisuje się w trend łączenia różnych placówek publicznych w jedną przestrzeń społeczną. Walory dworca – dogodna lokalizacja, przepływowość i możliwość adaptacji przestrzeni - będą sprzyjać potrzebom kulturalnym, a i sam dworzec zyska na atrakcyjności. To połączenie doskonale sprawdza się w praktyce, czego przykładem jest choćby otwarty w 2011 r. dworzec-biblioteka w holenderskim mieście Haarlem.
Źródło: Gazeta Wyborcza, materiały własne, oprac. szm, 16.09.2014