W naszym zestawieniu nie mogliśmy pominąć wielkiego autorytetu, człowieka-instytucji, który zmarł w 2017 roku. W szkole nauczycielka upominała go za niestaranne pismo. Jako nastolatek, a później student polonistyki, był aresztowany przez UB za zaangażowanie w działalność antykomunistyczną. Współwięźniom recytował Słowackiego. W jednej z późniejszych prac naukowych przekonywał, że "dzięki znakom kodu intonacyjnego za pomocą jednej głoski <<a>> można wyrazić tak różne uczucia jak: przestrach, zdziwienie, zachwyt, niedowierzanie, radość, współczucie, miłość".
Mówią o nim "architekt polskiego medioznawstwa". To on stworzył interdyscyplinarne prasoznawstwo. Był jednym z inicjatorów ustawy o języku polskim, założycielem i pierwszym przewodniczącym Rady Języka Polskiego, głównym jurorem i autorem większości tekstów "Ogólnopolskiego Dyktanda". Imponował osiągnięciami, pasją i skromnością. Lubił góralską muzykę, miał sentyment do śląskiej ziemi, a nade wszystko kochał Kraków. Założył studia dziennikarskie przy Uniwersytecie Jagiellońskim, a z uczelnią był związany przez sześć dekad.
W wywiadzie dla Gazety Krakowskiej wyliczał zwroty, których nie zaakceptowałby u swojej żony, np.: "wziąść", "w cudzysłowiu", "doktór", "za wyjątkiem", "proszę panią". Nie musiał się obawiać. Jego życiową partnerką była Krystyna Pisarkowa (z domu Harrerówna) – wybitna językoznawczyni, autorka prac z pogranicza lingwistyki i innych dyscyplin, takich jak: muzyka, filozofia, antropologia, etnografia. Zmarła w 2010 roku. Prof. Pisarek odszedł na służbie – podczas gali Ambasadora Polszczyzny w Katowicach, której był jednym z pomysłodawców. W "Słowach między ludźmi" napisał: "Sens naszemu milczeniu nadają nasze wcześniejsze wypowiedzi". Pozostawił po sobie niemal 800 publikacji. Powtarzał: "Jak długo posługujemy się piękną polszczyzną – jesteśmy. I jest niepodległa Polska".