Mama jest serdecznym (ale nie zdrobniałym) określeniem matki, ‘kobiety, która urodziła dziecko, a także zwykle je wychowuje – w stosunku do tego dziecka’ (WSJP). Jeśli chcemy prześledzić, w jaki sposób powstał wyraz matka, powinniśmy wpierw cofnąć się do epoki praindoeuropejskiej (około pięć tysięcy lat temu), gdy nazwa rodzicielki była tworzona od podstawy ma- przez dodanie sufiksu -ter, charakterystycznego dla tworzenia nazw pokrewieństwa, czego przykładami są łacińskie pater ‘ojciec’ czy frater ‘brat’. Praindoeuropejskie mater kontynuowała prasłowiańska forma *mati, która na polskim gruncie przyjęła formę mać – tę samą, którą możemy odnaleźć dziś m.in. w wulgarnych wyzwiskach, np. psia mać, ale także w powiedzeniach: jaka mać, taka nać (jaka matka, taka córka). Innymi staropolskimi słowami utworzonymi od prasłowiańskiej formy *mati oznaczającymi rodzicielkę były macierz i maciora, które odnajdziemy w dawnych tekstach literackich. Z czasem mać, macierz i maciora zaczęły się różnicować znaczeniowo i stylistycznie. Dziś macierz to (obok znaczeń z dziedzin specjalistycznych, jak biologia czy matematyka) przede wszystkim ‘ojczyzna’, a maciora ‘samica świni lub dzika’ (WSJP). W XV wieku pojawiło się zdrobnienie od formy mać – matka, utworzone za pomocą formantu *-ъka. Zgodnie z tym, co pisała Krystyna Długosz-Kurczabowa, „słownictwo z zakresu stopni pokrewieństwa charakteryzuje się m.in. tym, że zdrobnienia i spieszczenia często ulegają neutralizacji ekspresywnej i wymagają ciągłego odświeżania, odnawiania” – dlatego też od wyrazu matka, który utracił cechy zdrobnienia, zaczęto tworzyć kolejne formy hipokorystyczne (pieszczotliwe): matula, matuleńka, matusia.