Biblioteka literatury dziecięcej pełna jest książek, które powstają w prezencie dla dzieci. Wybitna poetka Julia Hartwig z myślą o swojej córce napisała uroczą "Zgubę Michałka", a światowej sławy pisarz Salman Rushdie dedykowane synom pełne cudów i magii baśnie "Harun i morze opowieści". Do długiej listy autorów ( m.in. reporterki Pauliny Wilk, Etgara Kereta czy nieżyjących już poetów Jerzego Ficowskiego i Stanisława Grochowiaka) coraz chętniej i częściej piszących dla młodych czytelników dołączyli ostatnio: Olga Tokarczuk, Magdalena Tulli, Anna Dziewit-Meller i Hubert Klimko-Dobrzaniecki.
Magdalena Tulli o lesie, który przestaje istnieć

Okładka książki "Ten i tamten las", fot. Oficyna wydawnicza Wilk&Król
"Życie zwierzęcia, które ma do czynienia z ludźmi nigdy nie jest łatwe" – mówią futerkowi bohaterowie książki Magdaleny Tulli i może warto posłuchać, co mają nam do powiedzenia? Uznana powieściopisarka, autorka min. "Włoskich szpilek" i "Szumu" zabiera czytelników na spacer do lasu. Dość nietypowego, bo zwierzęta żyją tu zupełnie jak ludzie. No, może tylko z tą różnicą, że nie hałasują i nie śmiecą jak oni. Za to przy stoliku do brydża całymi dniami z zapałem uprawiają leśną demokrację, debatują, jak przywrócić dobre obyczaje i porządek, ustalają reguły, głosują, negocjują, a potem wspólnie podejmują decyzję, gdy tylko coś niepokojącego dzieje się w ICH lesie. Tematów do rozmów nie brakuje. Czy przyjąć obcych i podzielić norę z zagubionym królikiem, który uciekł z fermy lub eleganckim szympansem, egzotycznym emigrantem z cyrku? Czy zwierzętom uda się jakoś dogadać, osiągnąć kompromis i otworzyć na innych?
Tulli w piękny, prosty i metaforyczny sposób pyta o to czym jest wspólnota i jak być dziś ze sobą pomimo różnic, nawet tych z pozoru trudnych do zaakceptowania. Klimatem opowiadanie przypomina trochę wierszowane bajki La Fontaine'a. Czuła i sprytna łasica, para empatycznych zajęcy, przemądrzały puchacz i nieco arogancki dzik dają dzieciakom niezwykle poruszającą lekcję solidarności, odpowiedzialności za innych, szacunku dla przyrody. Zwierzęta trzymają się razem także wtedy, gdy pewnego dnia z ich nor i dziupli wykurza ich warkot maszyn i ich las w jednej chwili przestaje istnieć z powodu wycinki. Ważna lektura dla małych i dużych, do wspólnego czytania. Książkę poetycko zilustrowała Alicja Rose. "Ten i tamten las" ukazał się nakładem oficyny wydawniczej Wilk&Król.
Olga Tokarczuk o uważności

Olga Tokarczuk, "Zgubiona dusza", fot. wydawnictwo Format
Duet doskonały. Debiutująca w roli pisarki dla dzieci Olga Tokarczuk i ilustratorka Joanna Concejo, która współpracuje regularnie z Le Petit Atelier de Paris oraz z włoską szkołą ilustracji Fabbrica delle Favole, stworzyły razem prawdziwe dzieło sztuki. Pełna filozoficznej głębi "Zgubiona dusza" jest pochwałą nieśpieszności, nie atakuje zmysłów nadmiarem słów i obrazów, płynie leniwie, daje chwilę na oddech, zanurzając czytelników w ciszy, odpoczynku i potrzebie bycia ze sobą. Równie dobrze mogłaby być wstępem i inspiracją do medytacji lub treningu uważności dla początkujących. Bo, jak przekonują autorki, tylko tak można usłyszeć siebie:
Gdyby ktoś umiał spojrzeć na nas z góry, zobaczyłby, że świat jest pełen ludzi żyjących w pośpiechu, spoconych oraz bardzo zmęczonych i ich spóźnionych, pogubionych dusz, które nie mogą nadążyć za swoimi właścicielami. Robi się z tego wielkie zamieszanie, dusze tracą głowę, a ludzie przestają mieć serce. Dusze wiedzą, że zgubiły swojego właściciela, lecz ludzie często w ogóle nie zdają sobie sprawy z tego, że zgubiły swoją duszę.
Może warto więc zakopać wszystkie zegarki? Autorka monumentalnych "Ksiąg Jakubowych" kolejny raz ujawnia w swojej literaturze fascynację tym, co tajemnicze, pozaracjonalne, mistyczne. Historię duszy, która nie może nadążyć w dzisiejszym świecie opowiadają tu przeniesione na karty szkolnego zeszytu w kratkę melancholijne szkice przypominające trochę stare fotografie i pejzaże zimowe jak z obrazów Petera Bruegla. Książka wydana z niezwykłą starannością, doceniona przez jury Polskiej Sekcji IBBY, które wyróżniło Joannę Concejo w tegorocznym konkursie Książka Roku. "Osobną opowieścią są barwy książki, ugry, indyga, szmaragdy, rozświetlone delikatnymi cynobrami. Przestrzeń słowa i obrazu zaprasza do przejścia na drugą stronę lustra..." – czytamy w uzasadnieniu. Książka ukazała się w wydawnictwie Format.
Hubert Klimko-Dobrzaniecki, "Korkociąg"

fot. wydawnictwo Format
Prozaik Hubert Klimko-Dobrzaniecki, którego czytelnicy znają z powieści „Bornholm, Bornholm” lub islandzkich ballad o starości i umieraniu zebranych w nominowanym do Nagrody Literackiej Nike dyptyku „Dom Róży/Krýsuvík”, tym razem z satyrycznym zacięciem śledzi losy pozornie zwyczajnego przedmiotu. Korkociąg, bo o nim mowa, jest prezentem ślubnym, który wędrując z rąk do rąk, odmienia życie osób, do których trafia. Powieść z kryminalnym wątkiem w tle, bo świder korkociągu pewnego dnia utkwił wbity prosto w serce. Propozycja raczej dla nastoletnich czytelników, szukających w literaturze podpowiedzi, jak oswajać życiowe zmiany, zjednywać sobie rówieśników, radzić z samotnością, brakiem wsparcia ze strony bliskich albo przeciwnie – z bezgraniczną miłością nadopiekuńczych rodziców, którzy bez mrugnięcia okiem potrafią podać na śniadanie pięć pączków i zaproponować do tego jeszcze dolewkę gorącej czekolady. Znamy to?
Pełną zaskakujących zwrotów akcji opowieść o Mai i Francisie, parze młodych paryżan pewną ręką ilustruje Anna Szejdewik/Coxie, wrocławska artystka uliczna, autorka murali, która od kilku lat rozwija też swój warsztat tatuatorski. I właśnie takie są jej książkowe ilustracje: wyraźne graficznie, punkowe, kreślone swobodną komiksową kreską, przypominające tatuaże. Świetnie rymują się z baśniowym tekstem. Książkę Huberta Klimko-Dobrzanieckiego wydał Format.
Anna Dziewit-Meller o naszych genialnych prababkach: bohaterkach i buntowniczkach

Anna Dziewit-Meller, "Damy, dziewuchy, dziewczyny", fot. wydawnictwo Znak
Anna Dziewit-Meller z lekkością i błyskotliwym poczuciem humoru przypomina najmłodszym czytelnikom i czytelniczkom zapomniane bohaterki historii. Te, o których nikt nie wie, nikt nie czyta i nikt nie rozmawia. Kobiety, które za nic miały dobre maniery i dziewczęce zabawy, bo o wiele ciekawsze było dla nich na przykład pucowanie zbroi i siodłanie koni, by walczyć w powstaniu styczniowym, jak Anna Henryka Pustowójtówna, sanitariusza podczas wojny francusko-pruskiej, adiutantka w bitwie pod Pieskową Skałą i Grochowiskami. Lepiej zapamiętajcie to nazwisko! Charakterna żołnierka jest jednocześnie przewodnikiem tej literackiej podróży w czasie, otwiera przed czytelnikami drzwi do domów, dworów, pracowni malarskich i naukowych swoich koleżanek z różnych epok. Spotykamy tu pierwszą lekarkę w dziejach Polski i poetkę, której nie można w kaszę dmuchać. Są malarki, entuzjastki, noblistki, architektki, bohaterki wojenne, Warszawska Syrenka i pani profesor od saren: Simona Kossak. I wiele innych.
Autorka uwodzi stylem, jej historyczna gawęda porywa, czyta się ją z czystą przyjemnością. To książka o kobietach, które w trudnych momentach dziejowych miały odwagę być sobą, walczyły o dostęp do edukacji i równouprawnienie, czasami w męskim przebraniu, jak Maria Komornicka, która pewnego dnia spaliła wszystkie swoje suknie i stała się Piotrem Włastem czy Zofia Stryjeńska, która by móc studiować malarstwo na wymarzonej uczelni w Niemczech, obcięła włosy na krótko, podrobiła papiery i jako swój własny brat Tadeusz wyjechała z Polski.
Charakteru dodają publikacji zawadiackie rysunkowe portrety bohaterek autorstwa Joanny Rusinek. Znakomity przykład książki dla dzieci, która jest też wartościową lekturą dla dorosłych. Przypomina o tym, że prawa obywatelskie, a w szczególności prawa kobiet nie były nam nigdy dane, tylko zostały wywalczone. To pierwszy tytuł w dorobku Anny Dziewit-Meller napisany z myślą o najmłodszym czytelniku, oby nie ostatni! Książka ukazała się w wydawnictwie Znak .
Bolesław Leśmian i baśnie Orientu

Bolesław Leśmian "Klechdy sezamowe", fot. Dwie Siostry
Prosimy o ciszę, gdyż oto opowieść się zaczyna! Zachęca we wstępie do "Klechd sezamowych" wybitny poeta Bolesław Leśmian, autor sześciu autorskich interpretacji baśni tysiąca i jednej nocy. Nowe, przepiękne wizualnie wydanie książki z mistrzowskimi ilustracjami Jana Lenicy, ukazało się właśnie w wydawnictwie Dwie Siostry. Rozsiądźmy się więc wygodnie w fotelach i posłuchajmy ( jeszcze raz) nastrojowych, onirycznych opowieści z dalekiego Wschodu: o sułtanach, derwiszach, pięknej Parysadzie, afrykańskim czarnoksiężniku, rybaku, który wyławia z morza miedzianą szkatułkę czy o młodym perskim księciu znikającym gdzieś w obłokach na zaklętym drewnianym rumaku. Zanim odkryje, jak wylądować doleci aż do Bengalu.