Mazurki - pułapki
Mazurki Chopina to prostota i finezja. Odwołują się do ludowego wzorca, ale zawierają mnóstwo niuansów, których niewłaściwa interpretacja prowadzi do artystycznej klęski. Jakie pułapki czyhaja na wykonawcę mazurków?
Nie da się zagrać prawidłowo tańca, którego się nie tańczyło. Trzeba wiedzieć, kiedy następuje wyskok, a kiedy lądowanie, a także pamiętać, że tańcząc nie można zawisnąć w powietrzu. Nazwą mazurek określa się trzy spokrewnione, ale odrębne tańce: mazura, kujawiaka i oberka. Każdy z nich ma inne tempo, kroki i akcenty. Trzeba umieć je rozpoznawać i odpowiednio zagrać, bo Chopin łączy je często w ramach jednego utworu. Mazurki zapisane są w nutach na _/_, tak samo jak walce, jednak gra się je inaczej – cała sztuka w odpowiednim rozłożeniu akcentów. Dodatkowa komplikacja to rytm: Chopin notuje podobne rytmy raz bez pauz, a raz z pauzami; inaczej gra się, kiedy pauz nie ma, a inaczej, kiedy są – w pierwszym przypadku tancerze trzymają sie ziemi, w drugim – podskakują! Polska muzyka ludowa nie zna polifonii, o czym Chopin doskonale wiedział. Ale bywa, że w jego mazurkach odzywa się naraz kilka melodii, jakby muzycznych myśli kłębiących się w głowie. Nie jest to jednak Bachowski kontrapunkt.
Teraz siądź, człowieku, i zagraj! Najgorsze interpretacje mazurków podczas Konkursu przedstawił uczeń jednego z jurorów, który zdobył niegdyś nagrodę specjalną za… najlepsze wykonanie mazurków! Chyba zgubiliśmy coś po drodze. Obyśmy to odnaleźli, nim będzie za późno!
Autor: Krzysztof Komarnicki
Tekst pochodzi z 13. numeru gazety "Chopin Express".