Ja, Łemko
Kompozytorka, która urodziła się i mieszka w Głogowie na Dolnym Śląsku, przez wiele lat grała na skrzypcach w Łemkowskim Zespole Pieśni i Tańca „Kyczera” w Legnicy. Obecnie związana z zespołem н’лем folk, grającym nowoczesne wersje tematów łemkowskich jako skrzypaczka i saksofonistka. Skomponowała blisko dwadzieścia utworów kameralnych, symfonicznych i elektronicznych. Jest nie tylko kompozytorką, ale także animatorką kultury łemkowskiej. Jako jedna z niewielu osób zdawała maturę z języka łemkowskiego, współtworzyła również kampanię informacyjną „Ja, Łemko”, zachęcającą do deklarowania narodowości łemkowskiej podczas Narodowego Spisu Powszechnego z 2021 roku. Wówczas narodowość tę zdeklarowało około 13 tysięcy osób, jednak prawdopodobnie Łemków jest w Polsce kilkukrotnie więcej.
Łemkowie to mniejszość etniczna, żyjąca na terenie Polski i Słowacji od późnego średniowiecza. Zamieszkiwała tereny Beskidu Niskiego, części Beskidu Sądeckiego i Bieszczadów. To społeczność, która przez wieki zachowywała własny język, obyczaje i tradycję, lecz w 1947 roku została rozproszona w wyniku akcji „Wisła”, kiedy tysiące rodzin zostało brutalnie przesiedlonych na tak zwane Ziemie Odzyskane (współcześnie tę nazwę, ukutą na potrzeby PRL-owskiej propagandy, zastępuje się coraz częściej określeniem Ziemie Zachodnie i Północne). Była to część operacji wymierzonej w Ukraińską Powstańczą Armię oraz jej zaplecze, pociągnęła za sobą pacyfikację ludności ukraińskiej, ale także łemkowskiej i bojkowskiej.
Pielęgnujący swoją odrębność i przywiązani do ziemi Łemkowie nie pasowali do wizji jednolitego narodowościowo i postępowego państwa, byli więc celowo rozpraszani, tępiono ich kulturę i język. Żyjący w diasporze byli w czasach PRL dyskryminowani, nierzadko musieli ukrywać swoje pochodzenie.
Dziadkowie i pradziadkowie Darii Kuziak podzielili los swojej społeczności. W 1947 roku zostali zmuszeni do opuszczenia rodzinnych wsi. Babka od strony ojca miała w chwili przesiedlenia sześć lat, druga, ze strony matki, urodziła się już na Dolnym Śląsku. Jej przodkowie zamieszkali we wsiach w gminie Rudna, w której osiadło wielu Łemków – do dziś są tu największe ich skupiska. Dzięki temu, w przeciwieństwie do Łemków rozproszonych po całych Ziemiach Zachodnich i Północnych, Daria miała w domu kontakt z kulturą swoich przodków.
– Moi przodkowie mieli to szczęście, że jakoś się odnaleźli, mieli sąsiadów, z którymi mogli się spotykać i kultywować swoje tradycje – mówi Kuziak. – Wiem, że nieco inaczej sytuacja wyglądała wśród innych Łemków, również w mojej rodzinie. Myślę, że mieli dużo nieprzyjemności przez łemkowskie korzenie i dlatego nie chcieli się z nimi afiszować, woleli w jakiś sposób odciąć się od swojego pochodzenia, zostawić kulturę. Miałam taki moment życiu, kiedy było dla mnie niezrozumiałe, czemu niektórzy się tak kryją. Potrzebowałam dojrzeć, żeby zrozumieć, że nic nie jest bez powodu. To były bardzo trudne czasy.
Strach został do pewnego stopnia przekazany także pokoleniu rodziców Darii. Jej ojciec uczył się w Legnicy. Któregoś roku w styczniu wracał pociągiem do domu na prawosławne Boże Narodzenie – obchodzone 13 dni później. Jego kolega jechał tym samym pociągiem, ale ani jeden, ani drugi nie powiedzieli kolegom, że jedzie na święta.
– Mój tata należy do takiego pokolenia, które siedziało z dorosłymi, podczas gdy oni gadali. Jako mały chłopak nasłuchał się o przesiedleniach, o dawnych czasach w górach i o tym, jak Łemkowie tęsknili za swoją ziemią – mówi Kuziak.
W ich rozmowach rzadko padała nazwa Łemkowyna jako określenie krainy geograficznej, z której zostali wysiedleni. Zamiast tego mówiło się „góry”:
– Inni mogli nie rozumieć, o jakie góry nam chodzi – mówi Daria Kuziak. – Sądzę, że to także mogło wynikać z wyparcia, niechęci do przyznania się, że jest się Łemkiem. Mówiło się więc, że coś było „w górach” albo że ktoś urodził się „w górach” i wszyscy Łemkowie wiedzieli, o jakich górach mowa.
Wskutek dyskryminacji tradycja i język łemkowski niemal całkowicie zniknęły ze sfery publicznej. Przetrwały jednak w domach. Stopniowe odradzanie się kultury łemkowskiej nastąpiło dopiero po 1989 roku. Dziś język ten obecny jest w szkołach, a kultura jest pielęgnowana podczas tradycyjnych, uroczystych spotkań zwanych watrami. Do odrodzenia języka łemkowskiego przyczyniła się w Polsce też Ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym z 2005 rok, która uznała Łemków za mniejszość etniczną, a ich etnolekt zyskał status języka mniejszości etnicznej.