Krakowskie wykresy horoskopowe nierzadko wzbogacone są obszernymi tekstami, które stanowią ich wykładnię, a które najczęściej noszą nazwę iudicium. To tutaj właśnie astrolog miał możliwość wykazania się znajomością nie tylko tajników wiedzy astrologicznej i astronomicznej, ale również ówcześnie obowiązujących dzieł zarówno antycznych, jak i średniowiecznych uczonych.
Odbiorcami horoskopów najczęściej byli ludzie majętni, gdyż usługi profesjonalnych, posiadających akademickie wykształcenie astrologów nie były tanie. Stąd też nie dziwi, że w średniowieczu niemal na każdym dworze królewskim, dworach książęcych, a nierzadko i biskupich, a nawet na dworze papieskim przebywał astrolog, służący umiejętnościami prognostycznymi i swą wiedzą, zazwyczaj z zakresu medycyny. Astrolodzy wówczas pełnili jednocześnie funkcję nadwornych medyków, jak to było chociażby w przypadku lekarza królewskiego Hermana z Przeworska, włoskiego medyka z Padwy – Jana de Saccis, Marcina Króla z Żurawicy (który na dworze króla węgierskiego Macieja Korwina, pełnił funkcję medyka i astrologa jednocześnie), czy Piotra Gaszowca, Macieja z Miechowa, Jakuba z Zalesia i wielu innych. Układanie horoskopów, jak możemy się domyślić, należało do ich obowiązków.
W zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej odnaleźć można horoskopy dzieci królewskich, m.in. horoskop natalny Kazimierza Jagiellończyka, ułożony w 1427 r. przez samego Henryka Czecha, kontrowersyjnego astrologa, z którego usług korzystała para królewska - Władysław Jagiełło i jego żona Sonka. Ciekawe informacje na ten temat przekazał nam sam Jan Długosz, który przytoczył prognozy Henryka Czecha odnoszące się do przyszłości, jaka miała czekać kolejnych synów królewskich. Astrolog, miał uznać, iż najstarszy – Władysław "zdobędzie władzę nad wieloma królestwami i księstwami, jeżeli losy nie pozazdroszczą mu długiego życia". Drugi syn – Kazimierz, miał bardzo kochać matkę, lecz, niestety, Henryk Czech wywróżył mu rychłą śmierć (Kazimierz żył niespełna rok). Co do kolejnego syna, Kazimierza zwanego Jagiellończykiem, Długosz zapisał, że został on nie tylko poczęty, ale również urodził się "pod nieszczęśliwą gwiazdą", a jego rządy miały przynieść Polsce rozmaite nieszczęścia, a nawet zgubę, o ile nie ocali i króla i kraju miłosierdzie Boże. Jak widzimy, prognoza ta była niezwykle dyplomatyczna, bowiem łączyła ufność ludzi w sprawczą moc ciał niebieskich z wiarą w moc Boga, Stwórcy wszechrzeczy. Kazimierz Jagiellończyk, już jako król, równie chętnie korzystał z usług medyka-astrologa, zatrudniając wybitnego fachowca - Piotra Gaszowca, Wzorem swego ojca dla swoich synów tj. Władysława, Aleksandra, Zygmunta i Fryderyka również zlecił postawienie horoskopów urodzeniowych, które częściowo zachowały się w kodeksach. Podobnie postępowali jego synowie, przede wszystkim słynący z upodobania do przepowiedni astrologicznych Zygmunt Stary, który dla swego długo wyczekiwanego syna kazał ułożyć prognostyk, który niewątpliwie miał upewnić monarchę co do dalszych losów upragnionego następcy tronu.