W swojej najnowszej powieści Janusz Głowacki opowie "w jaki sposób podczas pisania scenariusza przyszło mu zmierzyć się ze wszystkim, co skrywa hasło-wytrych Lech W.”, jak nazwał swojego bohatera. Nie będzie to jednak książka wyłącznie o legendarnym przywódcy Solidarności i powstającym o nim filmie.
"Przyszłem" ma traktować też o tym, jak łatwo przychodzi nam obwołać kogoś bohaterem, a następnie zrobić z niego zdrajcę. Dotyczy to także samego Głowackiego: "Ja też bardzo długo słyszałem, że za moim sukcesem w Ameryce stało lobby – albo żydowskie, albo gejowskie, albo jedno i drugie. A co dopiero za gigantycznym wszechświatowym sukcesem Wałęsy. Może to jeden z powodów, dla których ciągną go za tego 'Bolka'" – opowiada pisarz w rozmowie z Dorotą Wodecką ("Książki. Magazyn Do Czytania").
W "Przyszłem" Głowacki zastanawia się, jak zrobić film o kimś, kto żyje i wciąż zaskakuje, jak opisać „pomnik, który niestety wciąż gada”. W jednym z wywiadów pisarz zdradził, w trakcie prac nad filmem Andrzej Wajda często ingerował w scenariusz. Sceny, które w scenariuszu Głowackiego były groteskowo-ironiczne, reżyser przerabiał tak, aby było bardziej poważne i stonowane. Pisarz przyznaje, że nie interesowało go pisanie filmu "bohaterskiego":
Śmieszność zawsze łączy się u mnie z patosem, bo bez śmieszności nie ma dramatu. Tak też chciałem pokazać Wałęsę" - mówi pisarz w rozmowie z Rafałem Bryndalem (Newsweek).
Wydawca zapowiada, że powieść będzie zawierała sporą dawkę czarnego humoru, groteski i ironii. Nie zabraknie jednak powagi, ludzkiej tragedii oraz odniesień do szarej rzeczywistości PRL, jak i współczesnej Polski.
Podobno Wałęsa kiedyś powiedział: 'Nieważne: przyszłem czy przyszedłem, ważne, że doszedłem'. Ale to też przyjście symboliczne. Bo doszedł nowy rodzaj bohatera. Mojżesz katolicki, z chłopa król. Ja wiem oczywiście, że nie tylko on jeden przeprowadził Polaków przez morze komunizmu, ale zwycięstwo, podobnie jak klęska, musi mieć zawsze twarz jednego człowieka. Dla ułatwienia po prostu. Żeby można go było na przykład kochać, a potem zadeptać" – stwierdza Głowacki (Książki. Magazyn Do Czytania).
Film "Wałęsa. Człowiek z nadziei" w reżyserii Andrzeja Wajdy jest polskim kandydatem do Oscara w kategorii obraz nieanglojęzyczny. Główne role zagrali Robert Więckiewicz (Lech Wałęsa) i Agnieszka Grochowska (Danuta Wałęsa). W obsadzie są też m.in.: Zbigniew Zamachowski, Maciej Stuhr i włoska aktorka Maria Rosaria Omaggio. Światowa premiera "Wałęsy. Człowieka z nadziei" miała miejsce 5 września na festiwalu w Wenecji, do kin w całej Polsce film wejdzie 4 października.
"Przyszłem, czyli jak pisałem scenariusz o Lechu Wałęsie dla Andrzeja Wajdy" ukaże się 23 października nakładem Świata Książki.
Źródła: PAP, "Newsweek", "Książki. Magazyn do czytania", Xiegarnia.pl, oprac. JN, 25.09.2013