Filmowa lekcja historii
Przeświadczenie, że umiejętność nakręcenia wielkiego widowiska o charakterze historycznym świadczy o potędze danej kinematografii, wyszło z Hollywood, ale zdaje się pokutować na całym świecie. Kiedy w latach 70. XX wieku trzy polskie filmy - Potop, Ziemia obiecana oraz Noce i dnie - rok po roku były nominowane do Oscara, władze w Warszawie dowodziły, że staliśmy się kinematograficzną potęgą. Po, bez mała, 40 latach wiadomo, że był to raczej złudny sen o potędze. Ale temat historyczny nadal odgrywa w polskim kinie rolę niebagatelną.