Książkę opublikowało Northwestern University Press w Chicago w przekładzie Anity Shelton oraz Andrew Wrobla. Wydawcy reklamują pamiętnik Tyrmanda jako relację z codziennego życia w komunistycznej Polsce oraz opis absurdów reżimów wspieranych przez Sowietów.
"Tyrmand obnaża kłamstwa, duże i małe, do jakich uciekały się reżimy, aby pozostać przy władzy. Dowcipny i wnikliwy dziennik jest historią człowieka, który jako prowokacyjny dziennikarz, warszawski intelektualista, ojciec duchowy polskich hipsterów i promotor jazzu w Polsce, korzysta z drobnych pozornie metod oporu, aby zachować prawo do wolności myśli" - oceniają wydawcy.
Pisarz za brak pokory wobec władz komunistycznych został ukarany w roku 1953 zakazem publikacji. Frustrację związaną z przymusową bezczynnością przelał na łamy "Dziennika 1954". W drugiej połowie lat 70. zredagował i wydał pamiętnik ponownie.
Mieszkający w Nowym Jorku syn autora Matthew Tyrmand powiedział, że mocnym przeżyciem było dla niego odkrycie, jak jego ojciec wyrażał słowem swoje myśli.
"Sądzę, że książka jest niezwykle istotna. Obecnie - nawet bardziej aktualna niż przed laty. Stanowi niesamowite lustrzane odbicie życia za żelazną kurtyną. To jest podstawowy podręcznik komunizmu, nawet w większej mierze, niż niektóre z wielkich powieści Sołżenicyna lub Orwella, które były narracją fikcyjną" – uznał Matthew Tyrmand.

Leopold Tyrmand, 1983, fot. Czesław Czapliński/Fotonova/East News
Autorami przekładu są profesor historii w Eastern Illinois University specjalizująca się w problematyce Europy Wschodniej Anita Shelton oraz ekonomista Andrew Wrobel. Tłumacząc książkę, interesowali się wersją "Dziennika 1954", opublikowaną w roku 1980. Jak mówił Wrobel, uznali ją za lepszą pod względem literackim, niż wydanie z lat dziewięćdziesiątych, będące "surowym rękopisem".
Zdaniem tłumaczy, "Dziennik 1954" nie doczekał się wcześniej przekładu na język angielski m.in. ze względu na charakterystyczny styl autora, ekscentryczny humor, wiele odniesień kontekstualnych i kulturowych, posługiwanie się slangiem, językiem ulicy oraz żargonem komunistycznym. Za najciekawsze fragmenty książki uznali przykłady z życia, wizerunki Warszawy i przebijającą z opowieści Tyrmanda miłość do miasta.
Leopold Tyrmand (1920-1985) urodził się w Warszawie. Pisał m.in. dla "Przekroju" i "Tygodnika Powszechnego". Jest autorem "Złego", "Wędrówki i myśli porucznika Stukułki" oraz zbioru opowiadań "Gorzki smak czekolady Lucullus". Pisarz wyjechał z Polski w roku 1965. W Ameryce publikował teksty m.in. w magazynie "The New Yorker". Wydał też zbiory esejów "Dziennik amerykański" oraz "Zapiski dyletanta". Zmarł na zawał serca na Florydzie.
Źródło: PAP; oprac. Natalia Zuch, kwiecień 2014