Bronisław Huberman – Oskar Schindler muzyków
Jeden z najwybitniejszych skrzypków XX wieku, występował przed Mahlerem, Brahmsem i Straussem. Nazywają go "Oskarem Schindlerem muzyków", uratował życie wielu żydowskim artystom i ich rodzinom przed Zagładą.
Cudowne dziecko i Stradivariusy
Pierwszą osobą, która zauważa dobry słuch Bronisława jest jego ojciec Jankiel Huberman. Sam nie mogąc realizować swej muzycznej pasji (pracuje jako kancelista i pomocnik adwokata) postanawia kształcić syna. Dziecko rzeczywiście jest bardzo zdolne. Jego talent dostrzegają inni profesjonalni muzycy i Bronisław zaczyna koncertować jako cudowne dziecko.
W wieku 10 lat otrzymuje stypendium, dzięki któremu może studiować w Berlinie u Josepha Joachima, wybitnego pedagoga tamtej epoki. By opłacić edukację syna rodzice muszą sprzedać część swoich mebli. Inwestycja opłaca się, bo po roku studiów Bronisław rusza w tournée, prezentuje swoje umiejętności przed publicznością niemiecką, belgijską, holenderską, francuską i angielską.
W Anglii zachwycony nim hrabia Jan Zamoyski daje mu w prezencie skrzypce Stradivariusa z 1773 roku. Koncertuje na nich z powodzeniem do 1911, kiedy to okazuje się, że skrzypce są podrobione. Jest już jednak jednym z najbardziej cenionych artystów świata i stać go na kupienie własnego instrumentu.
Huberman występuje przed wieloma wielkimi kompozytorami. Jednym z najważniejszych koncertów w jego karierze jest występ w 1896 w Berlinie. Gra Koncert skrzypcowy D-Dur Johannesa Brahmsa w obecności kompozytora. Brahms jest zachwycony. Sława Hubermana rośnie, dzięki czemu może grać na coraz wspanialszych instrumentach. W 1903 gra na Stradivariusie należącym kilkaset lat temu do Niccola Paganiniego.
Wielka wojna i Paneuropa
Berlin. Zaplanowany koncert się nie odbędzie. Wybucha I wojna światowa. Trafia do więzienia jako potencjalny wróg Cesarstwa Niemieckiego. Wychodzi niemal natychmiast dzięki interwencji księżniczki Wiktorii Luizy Pruskiej, wielbicielki talentu polsko-żydowskiego skrzypka.
Tragedia Wielkiej Wojny otwiera mu oczy na procesy zachodzące w świecie. Wzrasta w nim zainteresowanie polityką i sprawami społecznymi. Postanawia się dokształcić. Oprócz działalności koncertowej uczęszcza na Sorbonę. Poznaje tu działaczy Międzynarodowej Unii Paneuropejskiej – organizacji mającej na celu stworzenie unii państw europejskich od Polski po Portugalię, połączonych wspólną gospodarką. Działając w paneuropejskich kręgach poznaje m.in. Zygmunta Freuda i Alberta Einsteina.
Orkiestra Wygnańców
W 1929 i 1931 koncertuje na terenie Brytyjskiego Mandatu Palestyny. Jest zachwycony żywiołowymi reakcjami publiczności, słuchaczami ze wszystkich sfer społecznych. Podirytowany tym, że nie każdy może wejść na jego koncert, wyznacza dodatkowe tańsze terminy przeznaczone dla publiczności robotniczej. Wizyta w Palestynie zmienia też jego światopogląd. Przestaje krytykować idee syjonistyczne.
Na znak protestu przeciwko narastającemu antysemityzmowi w 1932 wyjeżdża do Szwajcarii i nigdy więcej nie wystąpi w Niemczech. Na łamach "Manchester Guardian" publikuje list "Do intelektualistów niemieckich". Zamierza założyć żydowską orkiestrę na terenie Palestyny.
W tym celu podróżuje po Austrii, Węgrzech, Czechosłowacji i Polsce w poszukiwaniu żydowskich muzyków. W efekcie ustaw norymberskich setki artystów rozpoczynają tułaczkę w poszukiwaniu nowej pracy. Do Orkiestry może zgłosić się każdy żydowski muzyk. W samej Filharmonii Narodowej w Warszawie 40% artystów ma pochodzenie żydowskie.
Przesłuchania są dla niego niesamowicie wyczerpujące emocjonalnie. Może wybrać tylko najlepszych muzyków, a jednocześnie przeczuwa, co może spotkać tych, którzy nie zakwalifikują się do jego zespołu. Wprowadza więc tryb blind audition. Nie chce sugerować się żadnymi względami pozamuzycznymi. Dla przesłuchiwanych muzyków jest to stres podwójny: występowanie przed jedną z największych gwiazd, ale i walka o życie.
Organizacja Palestine Symphony Orchestra jest ogromnym wyzwaniem. Huberman musi starać się o udzielenie wiz swoim muzykom, zebrać pieniądze na przewóz artystów i ich utrzymanie na miejscu. Organizuje więc koncerty w USA. Na jednym z nich, w Carnegie Hall, ktoś kradnie z garderoby jego Stradivariusa.
26 grudnia 1936 odbywa się koncert, na którym nowopowstałą Orkiestrę prowadzi Arturo Toscanini. Jeden z pierwszych wielkich artystów, którzy wyrażają sprzeciw wobec politki nazistowskiej. Dyrygent odwołuje swoje koncerty w III Rzeszy. Dotyka to nawet osobiście Hitlera, który uwielbia jego interpretacje oper Wagnera z festiwalu w Bayreuth. Koncert jest nadawany z Kairu do Londynu, a stamtąd na resztę świata.
W czasie II wojny światowej angażuje się w działania na rzecz polskich uciekinierów. Ratuje życie około 1000 żydowskim muzykom i ich rodzinom. W maju 1944 w Nowym Jorku bierze udział w koncercie muzyki polskiej, podczas którego wykonuje 1. Koncert skrzypcowy Karola Szymanowskiego pod dyrekcją Grzegorza Fitelberga. W 1946 odbywa tournée po Europie, Egipcie i Palestynie. Ostatni okres życia spędza w swojej willi w Corsier-sur-Vevey.
Bronisław Huberman