Content anchor

"ZANURZENIE"

Kiedy: 
21maj'04
11lip'04
"Złote Wrota" Leona Tarasewicza
W Centrum Sztuki Współczesnej w Kijowie, do 11 lipca 2004 roku, oglądać można prace polskich artystów - Jana Gryki, Mirosława Maszlanko, Anny Mycy, Jerzego Nowosielskiego, Anny Płotnickiej, Mikołaja Smoczyńskiego, Leona Tarasewicza - wybranych przez kuratora wystawy, Jerzego Onucha, do realizacji wystawy ZANURZENIE.

O koncepcji wystawy i jej przesłaniu tak pisał kurator wystawy, rozpoczynając od cytatu z Jerzego Nowosielskiego:
"'Polska, w jej ostatecznych państwowych granicach, leży na linii przebiegającej od północy Europy po Bałkany, dzielącej kulturę łacińską, zachodnio-katolicką i kulturę greko-słowiańską, bizantyjską. Dawniej, przed rozbiorami (XVIII stulecie), linia ta przebiegała przez sam środek Rzeczypospolitej, raczej trochę na zachód, także geograficznie większa część Polski i Litwy była po stronie Bizancjum. Teraz tylko mały skrawek wschodni i południowy państwa polskiego pozostał po tej bizantyjsko-ruskiej stronie, a granica o której mówię, biegnie tylko nieco dalej na zachód od wschodniej i południowej granicy Polski.

Państwo polskie było i pozostaje granicą dwóch kultur, dwóch typów duchowości można by rzec cywilizacji, zachodnio-rzymskokatolickiej i wschodniej prawosławno-unickiej. Współczesna Polska jest spadkobiercą wielu historycznych Rzeczypospolitych z ich nieustającym przenikaniem wartości duchowych, kulturalnych i artystycznych. Przepływ taki istniał zawsze choć działo się to niejako mimo woli, był to przepływ spontaniczny, na który bariery formalne, zakazy i nakazy nic nie mogły poradzić. Dzisiaj, na skutek zmian geopolitycznych, mamy zupełnie nową sytuację kiedy rzymskiego katolicyzmu jest w Polsce bardzo dużo, prawosławia zaś bardzo mało.

To tylko jakiś ślad po sytuacji, kiedy prawosławia i katolicyzmu było w państwie tyle samo, jest w tym dla prawosławia pewien komfort psychiczny, a może i duchowy, ponieważ nie jest ono już żadną siłą społeczną, narodową czy polityczną, może pozostać tylko siłą duchową.'
(Jerzy Nowosielski)
Anna Płotnicka
Nie dogmatyczno-doktrynalne rozważania, nie historyczno-polityczne uwarunkowania są myślą przewodnią naszej rozmowy, ale obecność i zanurzenie, otwarta refleksja grupy polskich artystów, dla których prawosławie pozostaje osobistym przeżyciem i doświadczeniem.

Do rozmowy zaprosiłem artystów, dla których doświadczenie artystyczne rozpływa się w żywej duchowej obecności prawosławia, a więc Nowosielski. Artystów, dla których zanurzenie w prawosławiu jest codziennym faktem egzystencjonalnym, a więc Tarasewicz. Artystów, dla których prawosławie jest wyzwaniem dla ich własnej obecności, a więc Smoczyński. Artystów, dla których zanurzenie w rzeczywistości stworzonej jest aktem twórczego 'catharsis', a więc Maszlanko.

Jerzy Nowosielski

Są jeszcze Gryka, Płotnicka, Myca i ich opowieści. Chciałbym, aby oni wszyscy opowiedzieli nam, niespiesznie i otwarcie, o ich zanurzeniu w historii, w tradycji, w sztuce.

Trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce dla takiej rozmowy niż pomieszczenia Centrum Sztuki Współczesnej przy Narodowym Uniwersytecie 'Akademia Kijowsko-Mohylańska' w Kijowie. Kiedyś przestrzeń sakralna z ciągle widocznymi fragmentami polichromii, dzisiaj Centrum Sztuki Współczesnej. Sztuki tak rzadko odwołującej się do inspiracji religijnych, duchowych czy po prostu spirytualnych; więcej, sztuki często wstępującej w 'dekonstrukcyjny', krytyczny dyskurs z tradycją, w tym z tradycją sacrum. W tej nasyconej historią przestrzeni podejmujemy się zadania nieprostego, zadania 'odwrócenia' biegu rzeczy, a być może tylko odkrycia czegoś oczywistego, że tak naprawdę nie jest ważne jaką sztuka współczesna jest dzisiaj, ale co o współczesności i nas w niej zanurzonych może nam powiedzieć. Żadna współczesność nie rodzi się w próżni, o czym przekonał nas 'patriarcha współczesności' kijowski Polak Kazimierz Malewicz 'pisząc' swoją najsłynniejszą ikonę 'Czarny kwadrat na białym tle' i umiejscawiając ją w rogu pokoju w sposób, w jaki na wschodniej słowiańszczyźnie wiesza się właśnie ikony.

Jan Gryka
Wystawą 'Zanurzenie' podejmujemy osobisty dialog z naszą własną bizantyjsko-słowiańską tradycją, ale przede wszystkim z tradycją sztuki współczesnej, jaka ma swe źródło w 'Czarnym Kwadracie' - ikonie Malewicza.

Bardzo trudno jest przełożyć doświadczenie duchowe, doświadczenie mityczne na słowa, na obrazy. Czasami to się udaje mistykom, czasami artystom takimi właśnie zdolnościami obdarowanym."
Jerzy Onuch


Mikołaj Smoczyński
W jakim stopniu kuratorowi wystawy - której wernisaż, w ramach programu "Rok Polski na Ukrainie. Polska i Ukraina razem w Europie", odbył się 21 maja 2004 roku - udało się zrealizować wizję wystawy sztuki współczesnej zanurzonej w tradycji, jaką jest zanurzenie, najlepiej świadczą fragmenty licznych recenzji wystawy w mediach na Ukrainie, a także w Polsce.

W tygodniku "Poniedielnik" Sydora-Hybelindy pisze:
"Artyści na tyle przeniknęli cudze religie i kulturę, że byłoby dobrze widziane gdyby mogli tego dokonać rodzimi mistrzowie zamiast płytko spekulować i symulować efekty sakralnego [...]; [...] poraża gotowość zachodnich mistrzów do tego żeby iść we wszystkim do końca i nie rozmieniać się na drobne w kompromisowych rozwiązaniach..."
W gazecie "Den" (mutacja ukraińska, angielska i rosyjska) Desiatyryk tak kończy swoją recenzję:
" 'Zanurzenie' dokonało się, przy czym w paradoksalny sposób - nie widz wszedł w określoną przestrzeń, a przestrzeń rozpostarła się, odkryła na spotkanie z widzem, zanurzyła go w sobie. W przypadku ekspozycji współczesnych taka sytuacja to wielka rzadkość."
Mirosław Maszlanko

W bardzo popularnym tygodniku "Afisza" recenzja wraz z dużymi fotografiami prac Mirosława Maszlanki i Leona Tarasewicza.

Tygodnik "Dielowaja Niediela" (rosyjskojęzyczna mutacja "Finacial Times") - w artykule "Gry rozumu i sztuki" Olga Ostrowerch tak kończy swoją recenzję:
" 'Zanurzenie' pokazało różnorodne aspekty polskiej sztuki współczesnej - dobrej jakości, odkrywczej, ironicznej. Gra rozumu (intelektu) i sztuki okazała się zajmującym zajęciem nie tylko dla samych artystów, ale i dla widzów, z czym nie spotykamy się tak często."
Tygodnik "Polityka i Kultura" - Ida Wors w recenzji zatytułowanej "Pomarańczowe Zanurzenie w bezgranicznym niebieskim" pisze m.in.:
"istnieje mimo wszystko na świecie piękne nie pozostając przy tym być współczesnym"; [...] "ale wystawa i na pierwsze i na drugie wrażenie jest nadzwyczaj 'contemporary' no i wreszcie w pozytywnym sensie".
Anna Myca

Monika Małkowska w "Rzeczpospolitej" z dnia 27 maja 2004 pisze:
"Szkoda, że tej wystawy nie można przenieść do Polski..." (a to m.in. dlatego, że prace zgromadzone na tej wystawie, z wyjątkiem obrazów Jerzego Nowosielskiego, wykonane zostały do wnętrz zajmowanych przez Centrum Sztuki w Kijowie)
Jerzy Onuch w rozmowie z Moniką Małkowską powiedział:
Hol Centrum Sztuki Współczesnej w Kijowie - budynek klasztorny z pocz. XVIII wieku
"Do udziału w wystawie zaprosiłem siedmioro twórców wychowanych w religii prawosławnej. Poprzez prace wykonane specjalnie do wnętrz CSW 'zanurzyli' się w tradycji, w wierze przodków. Stąd tytuł pokazu."
Monika Małkowska w sposób niezwykle lakoniczny wyraża sens tej ekspozycji:
"W sumie - duchowe przeżycie, jakiego rzadko kiedy dostarczają współczesne ekspozycje."


Wystawa ZANURZENIE została zrealizowana przez CSW we współpracy z białostocką galerią Arsenał i jest jednym z najważniejszych projektów programu "Roku Polski w Ukrainie", organizowanych przez Centrum Międzynarodowej Współpracy Kulturalnej - Instytut Adama Mickiewicza na zlecenie Ministerstwa Kultury RP.

Fotografie: © Centrum Sztuki Współczesnej w Kijowie.
Fot. Oleksij Reidałow

Facebook Twitter Reddit Share

Podobał Ci się nasz artykuł? English newsletter here

Zapisz się na newsletter

  • 0 subscribers
  • Zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. nr 101, poz.926)wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Instytut Adama Mickiewicza (IAM) z siedzibą w Warszawie (00-560), przy ul. Mokotowskiej 25. Podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikom przysługuje prawo dostępu do swoich danych i ich poprawiania.

  • Email Marketingby GetResponse
Zobacz także:
Karolina Gruszka w filmie "Szczęście świata" Michała Rosy, fot. Aleksandra Zimny/Kino Świat

Polscy filmowcy zachwycają się kobietami, ale ich nie szanują. Lubią na nie patrzeć, ale nie chcą ich słuchać. 41. Festiwal Filmowy w Gdyni znów obnażył mizoginię rodzimego kina. Czytaj dalej about: Niewidzialne – kobiety polskiego kina

Jakub Małecki, "Ślady", okładka książki

Przygnębiająca opowieść o tym, jak świat może kruszyć się powoli lub runąć w ciągu sekundy, a przeszłość odbija się echem. Niepokojąco lekko się czyta. Czytaj dalej about: Jakub Małecki, "Ślady"

Wojciech Ziemilski podczas prób do spektaklu "Jeden gest", fot. Kobas Laksa, Nowy Teatr

Spróbuj stworzyć całą opowieść, używając tylko jednej formy dłoni, jednej litery. Albo zamknij oczy i naucz się malować - z Wojciechem Ziemilskim, który w warszawskim Nowym Teatrze wyreżyserował spektakl o językach migowych i świecie głuchych rozmawia Anna Legierska. Czytaj dalej about: Ziemilski: Jak zobaczyć głos [WYWIAD]

Premiera opery Tristan i Izolda Ryszarda Wagnera w reżyserii Mariusza Trelińskiego, fot. Ken Howard/ Metropolitan Opera

Premiera opery Tristan i Izolda Ryszarda Wagnera w reżyserii Mariusza Trelińskiego zainaugurowała 26.09.2016 sezon w nowojorskiej Metropolitan Opera. Do wykonania głównych ról w przedstawieniu zaproszono Ninę Stemme, Stuarta Skeltona, René Pape oraz dyrygenta sir Simona Rattle’a. Czytaj dalej about: "Tristan i Izolda" Wagnera w reżyserii Trelińskiego w Metropolitan Opera

Marek Hłasko, Najlepsze lata naszego życia (wydanie krytyczne), okładka, wyd. Iskry

Dziesięć niepublikowanych młodzieńczych opowiadań Marka Hłaski pokazuje według historyka literatury Radosława Młynarczyka, że autor "Pięknych dwudziestoletnich" próbował wpisać się w poetykę socrealizmu. Teksty zebrano w tomie "Najlepsze lata naszego życia". Czytaj dalej about: Marek Hłasko, "Najlepsze lata naszego życia" (wydanie krytyczne)