Fotografia Eustachego Kossakowskiego z 1989 roku przedstawiająca fragment obrazu Kazimierza Malewicza "Głowa chłopa" z 1928-29 roku, fot. materiały prasowe
Wystawa fotografii Eustachego Kossakowskiego zatytułowana "Reportaż z wystawy" jest kontynuacją wystaw poświęconych Kazimierzowi Malewiczowi (1879-1935), awangardowemu twórcy światowej sławy, którego pierwsza europejska wystawa odbyła się w warszawskim Hotelu Polonia w marcu 1927 roku.

Kossakowski z jednej strony przypomina ową wystawę, która ponad 80 lat temu wprowadziła twórczość artysty w krąg międzynarodowej awangardy, z drugiej zaś odwołuje się do amsterdamskiego wydarzenia rozpoczynającego po-nowoczesną wędrówkę dzieł i myśli twórcy suprematyzmu po świecie.

W roku 1989 w Muzeum Miejskim w Amsterdamie została otwarta pierwsza powojenna wystawa całego dorobku Malewicza. Złożyły się na nią obrazy po raz pierwszy wystawione w Warszawie w 1927 roku, a teraz będące własnością Stedelijk Museum, jak również wszystkie inne prace pochodzące z kolekcji i muzeów rosyjskich, dotychczas ocenzurowane i niewystawiane.

Eustachy Kossakowski, dobrze już znany artysta-fotografik, pracujący wówczas dla Centre Georges Pompidou w Paryżu, został zaproszony jako akredytowany fotograf do zrobienia reportażu z amsterdamskiej wystawy Malewicza. Powstał komplet kilkudziesięciu barwnych fotogramów, których radykalizm polega przede wszystkim na skoncentrowaniu uwagi i wyborze do reportażu jedynie fragmentów obrazów.

Kossakowski pominął wernisażowy ceremoniał, przeszedł obok przestrzeni wystawy wypełnionej tłumem zwiedzających, nie zainteresował się jej aranżacją, natomiast skupił całą swoją uwagę reportażysty na odkrywanych na nowo dziełach artysty. Zbliżył się do nich, poprzecinał fotograficznym kadrem, wybierał fragmenty układając w inną całość, wydobywał fakturę, rozciągał plamy barw, szargał kompozycję malarską przekładając ją na obraz fotograficzny.

Kossakowski-fotograf powtórzył obrazoburczy gest Malewicza, proponując dynamiczną lekturę zmysłowości jego obrazów. Uczynił to zamazując figuratywną i abstrakcyjną jednoznaczność obrazów/fotogramów, gdzie linia horyzontu w przestrzeni, mogła być krawędzią bezprzedmiotowego kwadratu, a owalna forma geometryczna znaczyć ludzki wizerunek.

Poszukiwał w fotografiach atmosfery dzieł Malewicza przesyconych nieopisaną pustką, grozą nieuchronności, poczuciem uwięzienia i przemocy. Potęgował ją w przesunięciu akcentów. Samoloty z dalekiego planu, jak czarne ptaki zagroziły bliskiemu pejzażowi. Domy na horyzoncie przybrały formę klatek na pierwszym planie. Niewinne przybranie głowy przekształciło się w złowrogi hełm. Reportaż stał się świadectwem-dokumentem.

Wystawa czynna od 25 maja do 2 czerwca 2010.
Hotel Polonia Palace w Warszawie
Sala im. Kazimierza Malewicza (I piętro)
Aleje Jerozolimskie 45
Źródło: informacja prasowa