Content anchor

Królowa Margot w łazience

Kiedy: 
8gru'12
Gdzie: 
Polska
Plac Teatralny 3
Warszawa

Scena z próby przedstawienia "Królowa Margot", fot. Krzysztof Bieliński / Teatr Narodowy w Warszawie

Fanatyzmy religijne i walka o władzę w Teatrze Narodowym. Pierwszą od 150 lat polską adaptację powieści Aleksandra Dumasa "Królowa Margot", przygotowuje w Warszawie Grzegorz Wiśniewski. W obsadzie : Danuta Stenka i Wiktoria Gorodeckaja.

"Królowa Margot"  zabiera czytelników do XVI-wiecznego Paryża, najmroczniejszego miasta ówczesnej Europy, w którym rządy silnej ręki sprawuje Katarzyna Medycejska.  – Nie byliśmy w stanie dokładnie przenieść tego utworu na teatralną scenę. Choćby ze względu na ogromną ilość postaci – tłumaczą twórcy spektaklu. Dlatego typową dla Dumasa awanturniczą, sensacyjną narrację - z pojedynkami, szpadami, pościgami, spiskami i podstępami, zamienili w kameralną, intymną opowieść o relacjach rodzinnych.

Grzegorz Wiśniewski, uczeń Krystiana Lupy i Jerzego Jarockiego w takich scenicznych klimatach od lat czuje się najwygodniej.  W wywiadach przyznaje, że interesuje go człowiek poddany społecznym naciskom, borykający się z własną seksualnością, tożsamością, psychologią:

" Interesuje mnie sytuacja człowieka, którą ja - na swój własny użytek - określam jako sytuację 'w łazience'. 'Salon' mało mnie obchodzi. Chciałbym móc pokazywać ludzi w okolicznościach, kiedy nie chcą być oglądani. Bo tylko wtedy można zobaczyć prawdziwy kawałek 'biedy' człowieka. I ta 'bieda' intryguje mnie najbardziej. Nawet w życiu, kiedy spotykam ludzi ułożonych i zapiętych na ostatni guzik, mam ochotę ich obnażyć, by zobaczyć coś naprawdę ludzkiego." (za: www.artpapier.com )

Tak było w spektaklach realizowanych przez Wiśniewskiego jeszcze na pozawarszawskich scenach Gdańska, Łodzi i Krakowa. W 2010 roku za "Zmierzch bogów”, spektakl, który jest adaptacją tekstu o rodzinie niemieckich przemysłowców w erze rosnącego w siłę faszyzmu, reżyser został uhonorowany prestiżową nagrodą im. Konrada Swinarskiego. Jury doceniło konsekwentne podążanie osobną drogą twórczą i nieuleganie sezonowym modom. Podkreślane przez krytyków mistrzostwo w reżyserii psychologicznych, kameralnych scen Grzegorz Wiśniewski potwierdził m.in. w interpretacji szekspirowskiego "Ryszarda III". Za ten spektakl na jego konto trafiła nagroda dla najlepszego polskiego przedstawienia na tegorocznym Festiwalu Szekspirowskim. W "Królowej Margot" widzowie także nie powinni spodziewać się tłumu historyczny postaci i serii batalistycznych scen:

- Przewija się tu wątek wojny religijnej, sporu między katolikami i protestantami, ale jest ontylko jednym z elementów w głównej, rodzinnej rozgrywce -  przyznaje Wiktoria Gorodeckaja w rozmowie z Jackiem Cieślakiem z "Rzeczpospolitej" -  Najważniejszy okazuje się temat miłości, jej braku i nienawiści między najbliższymi sobie ludźmi. Matka, chcąc obronić dzieci, myśląc o ich dobru, o interesach rodziny, popełnia wielkie, nieodwracalne pomyłki. Doprowadza do jej zguby.

Odtwórca roli Karola IX  Marcin Hycnar, wskazuje inny wątek spektaklu - polityczną walkę o władzę: - Dodatkowo ta walka odbywa się wewnątrz rodziny królewskiej. Sztuka wypełniona jest grą relacji międzyludzkich, intrygujących i dla aktorów i dla widzów, którzy przyjdą ją oglądać. Jest to rzecz dotycząca wartości - również religijnych.

Główna oś fabularna opiera się na konflikcie protestantów i katolików. Jest rok 1572 roku,  Paryż. Na ślub katolickiej księżniczki Małgorzaty de Valois i Henryka Burbona - króla Nawarry, jednego z przywódców hugenotów - zjeżdżają się katoliccy i protestanccy poddani. Wydarzenie to traktowane jest jako szansa na zakończenie, trwającej od lat, wojny religijnej i pojednanie. Fanatyzm królowej matki - w tej roli Danuta Stenka - żądza władzy i wykorzystywania jej do własnych celów, spiski oraz nieudolność króla doprowadzają do katastrofy - rzezi hugenotów w noc św. Bartłomieja, znanej również jako "krwawe wesele królewskie".

W spektaklu gościnnie wystąpią także Jadwiga Jankowska-Cieślak i Julia Chmielewska. Premiera "Królowej Margot" w reż. Grzegorza Wiśniewskiego 8 grudnia w Teatrze Narodowym w Warszawie.

 

Facebook Twitter Reddit Share

Podobał Ci się nasz artykuł? English newsletter here

Zapisz się na newsletter

  • 0 subscribers
  • Zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. nr 101, poz.926)wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Instytut Adama Mickiewicza (IAM) z siedzibą w Warszawie (00-560), przy ul. Mokotowskiej 25. Podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikom przysługuje prawo dostępu do swoich danych i ich poprawiania.

  • Email Marketingby GetResponse
Zobacz także:

O współpracy z litewskimi artystami i o tym, jak najmocniejszy politycznie tekst Thomasa Bernharda odczytują widzowie w różnych zakątkach świata Krystian Lupa opowiedział w rozmowie z Anną Legierską. Czytaj więcej »

Muzeum Emigracji w Gdyni, fot. Maciej Moskwa

100 relacji polskich emigrantów z 28 krajów można znaleźć na portalu www.archiwumemigranta.pl. Wśród wspominających swoje losy na obczyźnie są m.in. Zbigniew Boniek, Agnieszka Holland i Andrzej Seweryn. Czytaj więcej »

Kadr z filmu "Baby Bump" w reżyserii Kuby Czekaja. Na zdjęciu: Kacper Olszewski, fot. Łukasz Bąk

Debiutancka fabuła Kuby Czekaja to komiksowa opowieść o piekle dojrzewania i świadectwo wielkiego talentu reżysera.Czytaj więcej »

Manifestacja pierwszomajowa na placu Unii Lubelskiej. W głębi: kamienica Kacperskich. Warszawa, 1 maja 1948, fot. PAP

Na przełomie XIX i XX wieku w pochodach pierwszomajowych Polacy śpiewali "Boże, coś Polskę" i nosili święte obrazy. Obecność sacrum dawała robotnikom gwarancję, że postępują właściwie – mówi prof. Andrzej Chwalba. Czytaj więcej »

Krzysztof Komeda z żoną Zofią, Zakopane, 1958, fot. Wojciech Plewiński / Forum

30 kwietnia na całym świecie obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Jazzu. O jego fenomenie opowiada Maciej Karłowski - dziennikarz, kurator i szef Fundacji Słuchaj. Czytaj więcej »

Zespół Chemia, Wojciech Balczun (drugi z prawej), fot. materiały promocyjne zespołu

''Podarowaliście nam rockmana, my wam przyślemy narodnego artystę Pawło Zybrowa''' - postulują raperzy z Pluszowego Bruklinu w teledysku, który w ciągu dwóch dni obejrzało na You Tube ponad 170 tys. osób. Czytaj więcej »