fot. Elżbieta Lempp

Poeta - tworzący także wiersze dla dzieci, eseista, tłumacz współczesnej poezji anglosaskiej. Urodził się 13 kwietnia 1948 w Wałbrzychu, mieszka w Sulejówku pod Warszawą.

Jest absolwentem anglistyki na Uniwersytecie Warszawskim, członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich i PEN Clubu oraz - od roku 1994 - redaktorem naczelnym "Literatury na świecie", miesięcznika poświęconego literaturze obcej, z zasady wydającego numery tematyczne.

Laureat Nagrody Kościelskich w roku 1988 oraz Nagrody im. Barbary Sadowskiej, a także słoweńskiej nagrody Cristal Vilenica (2007). Dwukrotnie nominowany do Nagrody Literackiej Nike: za zbiór esejów "Po stykach" w roku 2006 (więcej o edycji 2006...) oraz za tomik "Dni i noce" w roku 2010 (więcej o edycji 2010...), w którym otrzymał również Nagrodę Poetycką Silesius za całokształt twórczości.

Sommer przekładał poezję wielu autorów anglojęzycznych: Anglików (D.J. Enright), Amerykanów (John Ashbery, John Berryman, Kenneth Koch, Robert Lowell, Frank O'Hara, Chares Reznikoff), Irlandczyków (Ciaran Carson, Derek Mahon, Michael Longley, Seamus Heaney). Wybory te mówią co nieco o jego literackich fascynacjach z jednej strony awangardą nowojorską, z drugiej - poezją irlandzką. Tej ostatniej poeta poświęcił esej "Poeci polscy, poeci irlandzcy", zawarty w zbiorze "Po stykach" (2005). Padły tam ciekawe słowa o "paradygmacie paraboli", to jest o modelu wiersza-przypowieści, dominującym choćby w poezji Zbigniewa Herberta. Poezja polska coraz wyraźniej odchodzi od tego wzorca, mimo że właśnie on zapewniał jej uznanie w świecie anglojęzycznym, a w każdym razie u takich jego przedstawicieli, jak Seamus Heaney. Na interesujące podobieństwa i różnice w intensywności występowania w poezji obydwu kultur wątków historycznych wskazuje z kolei następujące kapitalne zdanie:

"Fałszu nie czuje się też w uporczywym u poetów irlandzkich trzymaniu się tematu bagna: na wyspie, w przestrzeni znacznie bardziej zamkniętej niż na kontynencie, wystarczy wbić szpadel i wydobyć z torfu trochę pamięci, a już tkwi się w zbiorowej zaprzeszłości. Tymczasem - można by sobie wyobrażać nad Wisłą - pomysł równie bezpośredniego stosunku do Piastów na okoliczność polskich nawarstwień historycznych mógłby budzić u nas pewne opory."

Widać więc, że w ujęciu poety tłumaczenie jest w takim samym stopniu dialogiem między kulturami, co między tekstami - a Sommer jest w takich kontaktach wspaniałym ambasadorem. Jego działalność popularyzatorska w odniesieniu do literatury anglojęzycznej nie ogranicza się bynajmniej do przekładów. Zredagował on bowiem sławny "niebieski numer" "Literatury na świecie" (z racji koloru okładki tak potocznie określa się numer 7/1986), w całości poświęcony poetom tzw. "szkoły nowojorskiej" - cenionych w świecie, lecz w ówczesnej Polsce praktycznie nieobecnych, za wyjątkiem kilku przekładów autorstwa Bohdana Zadury. Zamieszczone w "niebieskim numerze" tłumaczenia wierszy O'Hary i Ashberry'ego wpłynęły na wielu poetów stojących wówczas u początku drogi twórczej - takich chociażby jak Darek Foks czy Marcin Świetlicki.

W nieco bardziej dyskretny sposób podobną rolę popularyzatorską spełniały bezpretensjonalnie zatytułowane "Zapisy rozmów", zbierające wywiady, jakie Sommer bezpośrednio bądź listownie przeprowadził z trzynastoma poetami brytyjskimi w latach 1975-1980. Grupa rozmówców była możliwie reprezentatywna, jako że autorski zamiar stanowiło przedstawienie najważniejszych jednostek, grup i trendów w powojennej poezji angielskiej.

Można założyć, że Sommer swoją działalność translatorską i popularyzatorską traktuje niebywale poważnie (choć nie bez dawki swojej zwyczajnej ironii, o czym świadczy wiersz "Chez nous, aux États-Unis", w którym dyskusja o tłumaczeniu zagłusza opowiadaną anegdotę). Być może dlatego własne utwory publikuje on niezbyt często. Między tomikami z lat 80. a 90. istnieje dziewięcioletnia przerwa, zaś okres 1999-2009 przynosi aż dziesięcioletnie poetyckie milczenie. Na tym tle szczególnie zwraca uwagę intensywna aktywność w roku 2009, w którym ukazały się aż trzy książki. Ciężar gatunkowy omawianej twórczości, jej znaczenie dla odświeżenia dykcji poetyckiej w Polsce, jest jednak nieproporcjonalny w porównaniu ze szczupłą objętością dorobku.

Na czym miałaby polegać ta chęć odświeżenia? Juliusz Kurkiewicz stwierdził, iż "W rzadko wydawanych tomach Sommera widać ukrytą polemikę ze 'stylem wysokim' charakteryzującym istotną część polskiej poezji współczesnej". Sam poeta - poniekąd zgodnie z zacytowanym stwierdzeniem - woli raczej unikać podobnie jednoznacznych i nieco patetycznych deklaracji. Tę samą treść wyraża on więc w następujący sposób:

"Detal [...], choć do tego nie aspiruje, chcąc nie chcąc, jest komentarzem do całości. Nie mówi całej prawdy w ogóle, nie jest najmądrzejszy, ale jest pouczający. Zwłaszcza detal, który służy debalonizacji, bo tę nasza kultura literacka znosi wyjątkowo niechętnie."

Powyższy przykład, a zwłaszcza użyte w nim słowo "debalonizacja" można potraktować jako swoistą autocharakterystykę. Pokazuje on ponadto, że istotną cechą sposobu wypowiadania się Sommera jest wyczucie dla potocznego użycia słowa, dla nieformalnych sytuacji, wreszcie dla brzmienia rozmowy. Wszystkie te właściwości bezpośrednio przekładają się na konwersacyjny charakter jego wierszy. Szczególnie wyraziście przejawia się on, gdy autor sam czyta swoje wiersze na głos. Można wówczas odnieść wrażenie, że niezależnie od składni i od podziału tekstu na wersy, Sommer dysponuje jakimś "trzecim kodem", zasadą językową kompozycyjną równie istotną, co dwie poprzednie, tyle że nienazywaną wprost. Sam poeta zwykle określa ją mianem "melodii zdania", stwierdzając przy okazji, że to właśnie ona jest w pisaniu najważniejsza. Dobry przykład detali, na jakie Sommer zwraca uwagę, stanowi jego wypowiedź na temat tytułu własnej książki "Dni i noce":

"Tytułowy trochej jest niby siermiężny, nic w nim nadzwyczajnego, ale pierwsza stopa w mówieniu może się wydłużyć albo skrócić - zależy jak się powie - z powodu połączenia w jedno tych dwóch 'i', więc prozodycznie to się jakoś delikatnie aktywizuje."

Interesujący jest fakt, że ta sama niepewność, którą poeta chwali tu na poziomie fonetycznym, w innych wierszach staje się zaletą już nie stylu, a postawy intelektualnej, sposobu odnoszenia się do świata czy do innych ludzi. Wskazują na to następujące linijki: "Siebie nie słyszysz, boś jest zusammen do kupy / kompozytor, muzyk i instrument. Dlatego. / Nie słyszysz, co mówisz. Dlatego mówisz / pewnie".

Inna ważna wypowiedź poety - tym razem pochodząca z wiersza "Korekta" opublikowanego w książce "Czynnik liryczny" (1986) głosi: "nie będziesz czytany do muzyki mowy / ale do zgiełku rzeczy". Na pierwszy rzut oka zarówno cały wiersz, jak i jego puenta, przypominają poetykę Nowej Fali - w istocie Sommer debiutował w czasie zbliżonym, co poeci tej formacji, więc pewne podobieństwa dają się wyśledzić. Zasadniczą różnicę stanowi fakt, że u Sommera "zgiełk rzeczy" nacechowany był raczej prywatnie aniżeli politycznie, zaś pewność, prawdziwość i potencjał do zmieniania świata zawarte w mowie poetyckiej nie stanowiły dla niego światopoglądowych priorytetów. O utworach z "Dni i nocy" poeta wypowiada się tak:

"odległość między tzw. doświadczeniem życiowym a kształtem języka, który snuje swoją historię, bywa w tych wierszach stosunkowo mała. Nie przeszkadza mi to, nie zaprząta to w ogóle mojej uwagi, jeśli mam poczucie, że potencjał aktywności językowej wiersza jakoś przebija 'historyjkę'."

Krytycy woleli z kolei zwracać uwagę na fakt, że - od tytułu począwszy - główny temat tych wierszy stanowi czas i przemijanie. Znów widać tu różnicę między oficjalnym a nieoficjalnym pojmowaniem poezji - krytyka zwraca uwagę raczej na kategorie ogólne, sam Sommer na zagadnienia możliwie szczegółowe. Nie oznacza to oczywiście, że rozpoznanie tematu jest nietrafne.

Czas, jego związek z biologią ("tykanie od środka"), nieuchronne niszczenie świata, pojawiają się również w książce "Wiersze ze słów". W opisie wiosennego lub letniego krajobrazu pod koniec pojawia się na przykład fraza "grunt grzeje / albo kryje". Charakterystyczną nowością jest natomiast lakoniczność i kondensacja formy, niekiedy wręcz zbliżona do haiku, jak w następującym wierszu o klonie: "przy moim domu / który się spalił / był taki jeden / który wycięto". Poeta - co widać po ostatnim cytacie - nie rezygnuje jednak z potocznego, konwersacyjnego tonu, który pozwala wszelkie filozoficzne refleksje osadzać w normalnej, ludzkiej rzeczywistości. Ta umiejętność, którą roboczo nazwałbym "nieoddalaniem się od świata", stanowi o odrębności i wartości poezji Piotra Sommera.

Autor: Paweł Kozioł, marzec 2011


Twórczość

Poezja:

  • "W krześle", Wydawnictwo Literackie, Kraków 1977.
  • "Pamiątki po nas", Wydawnictwo Literackie, Kraków 1980.
  • "Przed snem", Nasza Księgarnia, Warszawa 1981 (wiersze dla dzieci; wznowienie Biuro Literackie, Wrocław 2008).
  • "Kolejny świat", Czytelnik, Warszawa 1983.
  • "Czynnik liryczny", Oficyna Literacka, Kraków 1986.
  • "Czynnik liryczny i inne wiersze", Aneks, Londyn 1988.
  • "Nowe stosunki wyrazów. Wiersze z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych" (1997)
  • "Erraty wybrane. Kwiat dzieł użytkowych", Pomona, Wrocław 1997.
  • "Piosenka pasterska", Centrum Sztuki - Teatr Dramatyczny, Legnica 1999.
  • "Rano na ziemi. Wiersze z lat 1968-1998", Wydawnictwo Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej i Centrum Animacji Kultury, Poznań 2009.
  • "Dni i noce", Biuro Literackie, Wrocław 2009.
  • "Wiersze ze słów", Pomona, Wrocław 2009.
  • "Wiersze ze słów", wydanie II uzupełnione, WBPiCAK, Poznań 2011.

Zbiory tłumaczeń:

  • "Antologia nowej poezji brytyjskiej", Czytelnik, Warszawa 1983 (redakcja i część przekładów).
  • "Sześciu poetów północnoirlandzkich", Świat Literacki, Warszawa 1993.
  • "Artykuły pochodzenia zagranicznego", Marabut, Gdańsk 1996 (antologia poezji amerykańskiej).
  • "O krok od nich. Przekłady z poetów amerykańskich", Biuro Literackie, Wrocław 2006.

Eseistyka:

  • "Smak detalu i inne ogólniki", Stowarzyszenie Literackie "Kresy", Lublin 1995.
  • "Po stykach", słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2005.

Wywiady:

  • "Zapisy rozmów. Wywiady z poetami brytyjskimi", Czytelnik, Warszawa 1985 (wznowienie: Biuro Literackie, Wrocław 2010).
  • "Ucieczka w bok. Pytania i odpowiedzi", Biuro Literackie, Wrocław 2010.
  • "Nic nie jest niczemu równe - wywiad z Piotrem Sommerem", "Pro Arte" 16-17/2002.

Omówienia:

  • Joanna Orska, "Wspólnota niebywała", "Twórczość" 8/2009 ("Rano na ziemi. Wiersze wybrane 1968-1998"; "Dni i noce").
  • Joanna Roszak, "Rano na ziemi. Wiersze wybrane 1968-1998"; "Dni i noce", "Topos" 4(107)/2009.
  • "Wyrazy życia. Szkice o poezji Piotra Sommera", red. Piotr Śliwiński, 2010.