Z wykształcenia - doktor literaturoznawstwa. W dziedzinie muzyki jest samoukiem obsługującym na scenie kilka instrumentów jednocześnie. Gra na akordeonie, klawiszach, eksperymentuje z klawesynem, a wywodzi się z legendarnych Gardzienic, w których zagrała dwie inspirowane muzyką antyku role: Ifigenii i Elektry.
Lirycznie i rockowo
W 2009 r. rozpoczęła autorską karierę muzyczną. Na zaproszenie Muzeum Powstania Warszawskiego skomponowała rockową muzykę do wiersza Tadeusza Gajcego "Miłość bez jutra", która promowała album "Gajcy!" dedykowany twórczości genialnego poety - żołnierza AK, który zginął w czasie powstańczych walk na Starówce, mając zaledwie 22 lata. Według serwisu INTERIA jej "Miłość bez jutra" z tej płyty okazała się jednym z 10 najlepszych utworów w polskim rocku 2009.
Rok później czołowych twórców polskiej alternatywy: m.in. Tomasza Budzyńskiego, Tymona Tymańskiego, Olaffa Derriglasoffa, Jorgosa Skoliasa, Mamadu Dioufa i Czesława Mozila zaprosiła do współpracy przy kolejnej płyciej wyprodukowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego - "WAWA2010.PL", która jest muzyczną opowieścią o historii Warszawy - od międzywojnia do współczesnności.
Karolina Cicha w duetach z artystami reprezentującymi różne muzyczne stylistyki przygotowała nowe aranżacje kultowych utworów ze stolicą w roli głównej: "Sen o Warszawie", "Bal na Gnojnej", "Warszawo ma", "Marsz Mokotowa" czy "Warszawa jest smutna bez ciebie". Z repertuarem z tej płyty wystąpiła m.in. na gdyńskim festiwalu Opener, album został bardzo dobrze przyjęty przez publiczność, a Cicha obsypana komplementami. Lider zespołu Armia Tomasz Budzyński mówił:
"Karolina Cicha to talent na miarę Ewy Demarczyk, to najciekawsza osobowość wśród polskich wokalistek od lat."
Na tropie Tadeusza Różewicza
W 2010 r. ukazuje się długo oczekiwana płyta "List do Ludożerców" z wybitną poezją Tadeusza Różewicza i oryginalnymi aranżacjami Cichej, nad którymi autorka pracowała kilka miesięcy. Drugie tyle czekała na zgodę samego Różewicza. Oto efekty:
Płyta spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem krytyki i publiczności. "Cicha przygląda się z bliska tak wielu konwencjom, jednocześnie z żadną z nich się do końca nie brata (...) świetnie interpretuje mało poetyckie teksty Różewicza – obserwatora codzienności. Intonuje humorystycznie, czasem ironicznie, to z politowaniem, ale nie bez pokory. Jednak nawet zwyczajna recytacja w jej wykonaniu nie brzmi standardowo. Cicha to muzyczne objawienie ostatnich lat, z talentem na miarę największych gwiazd polskiej estrady" -recenzowała Ewa Orczykowska na łamach "Gazety Wyborczej". A Mirosław Pęczak w "Polityce" pisał:
"Cichej bliżej jest do Patti Smith niż do Grzegorza Turnaua. I bardzo dobrze, bo poezja Różewicza też jest z innej krainy. Zdecydowanie bardziej pasuje do niej estetyka muzycznej alternatywy niż grane "po bożemu" akustyczne podkłady. Tak trzymać, pani Karolino!"
W 2012 r. na sklepowe półki trafił pierwszy w pełni autorski album "Miękkie maszyny" pod patronatem radiowej Trójki z muzyką i większością tekstów Karoliny Cichej, a także z gościnnym udziałem znanych już z wcześniejszych projektów artystki Tomasza Budzyńskiego i Mamadu Dioufa. Oprócz sampli i dziwnych dźwięków, udział w płycie wzięły też ulubione instrumenty Cichej z akordeonem w roli głównej. Jak przyznaje sama wokalistka, to trudna płyta, apokaliptyczna, w której powagę tekstów równoważy energetyczna muzyka. A Jacek Świąder w "Gazecie Wyborczej" dorzuca:" To płyta krakowsko-paryska, wyostrzona, z zacięciem artystycznym, akustyczna, tęskna, ale bardzo precyzyjna." No to posłuchajmy.
Muzyka źródeł
Płytą "Wieloma językami / 9 Languages" (2013) Cicha wspólnie z Bartem Pałygą odmalowuje muzyczny pejzaż rodzinnego, multikulturowego Podlasia. O losach jego mieszkańców opowiada po ukraińsku, białorusku, litewsku, rosyjsku, tatarsku, w jidysz i esperanto. Nie brakuje tu także egzotycznych instrumentów zmiksowanych z nowoczesnymi samplerami i looperami. I tak na płycie usłyszymy m.in. morinhuur, dotar, drumle, duduki, akordeony, fujarki, mandole, cymbały i gadułki. Pojawia się też archaiczny śpiew alikwotowy.