Malarz pochodzenia włoskiego, wykształcony w Austrii, większą część życia spędził w Polsce. Urodzony w 1782 w Klagenfurcie (Austria), zmarł w 1852 w Warszawie.

Pochodził z rodziny włoskiej osiadłej w Austrii; był synem sławnego portrecisty Jana Chrzciciela Lampiego, który udzielał mu pierwszych lekcji malarstwa. Następnie studiował w wiedeńskiej Akademii Sztuk Pięknych pod kierunkiem Heinricha Fügera i Huberta Maurera. W Wiedniu uczęszczał prawdopodobnie również do pracowni Ignace'a Duviviera, być może był także uczniem Francesco Casanovy. Po ukończeniu studiów odbył podróż artystyczną do Niemiec i Włoch. Pod wpływem konfliktu z ojcem (m.in. na tle nieudanego związku małżeńskiego, do którego został przez niego zmuszony) ok. 1814 opuścił Wiedeń i rodzinę. Początkowo przebywał na Węgrzech, gdzie trudnił się malowaniem portretów. Prawdopodobnie już w 1815 przybył do Polski i zamieszkał w Warszawie, która stała się jego stałym miejscem pobytu. Tu wkrótce zyskał uznanie jako portrecista, przede wszystkim sfer arystokratycznych i ziemiańskich. Szybką karierę ułatwiła mu żywa jeszcze w środowisku warszawskim pamięć jego ojca, który przebywał tu w latach 1788-91 i zasłynął jako autor wytwornych portretów. W 1822 po raz pierwszy wystąpił publicznie, prezentując Portret Aleksandra I na wystawie organizowanej w Resursie Kupieckiej. Poczynając od 1828 uczestniczył też w kolejnych warszawskich Wystawach Sztuk Pięknych (w 1838, 1841 i 1845). Twórczość malarską łączył z działalnością pedagogiczną. W 1841 otworzył prywatną szkołę, planował także stworzenie specjalnego atelier, w którym mogłyby kształcić się damy. Lata 1817-18 spędził w Krakowie jako modny i ceniony portrecista. Tam również udzielał lekcji rysunku i malarstwa w swojej pracowni. Do jego uczniów należeli m.in. Piotr Michałowski i Wojciech Korneli Stattler. W poszukiwaniu nowych zamówień portretowych podejmował podróże także do innych miast polskich (Lwów, Kalisz, Lublin, Wilno). Ponadto w 1822 odwiedził Wiedeń, a w 1840 był w Dreźnie, Monachium i Berlinie. Po upadku powstania listopadowego kilka lat spędził we Wrocławiu, skąd wrócił do Warszawy w 1836.

Lampi był przede wszystkim zdolnym i cenionym portrecistą. Tworzył dosyć konwencjonalne obrazy, charakteryzujące się wystudiowaną pozą modela, harmonijną tonacją barwną i delikatnym modelunkiem walorowym, a także starannością w odtworzeniu szczegółów stroju, skomplikowanych kobiecych fryzur, biżuterii, orderów i atrybutów pełnionej przez mężczyzn funkcji publicznej - a więc wszelkich akcesoriów służących podkreśleniu splendoru portretowanej osoby. Ich nieodłączną cechą jest także doprowadzone do perfekcji malarskie "fini" - precyzyjne wykończenie obrazu, zacierające ślad pędzla i tworzące gładką, lśniącą powierzchnię płótna. W dorobku artystycznym Lampiego dominują wytworne, dyskretnie idealizowane wizerunki kobiece, zazwyczaj ujęte w popiersiu lub półpostaci i utrzymane w delikatnej gamie barwnej, niejednokrotnie powtarzające ten sam układ kompozycji o niemal identycznych pozach i gestach (Portret Marii Magnuszewskiej, ok. 1815; Portret Anny Morawskiej z córką). Nieco sentymentalny wdzięk modelek często podkreślają zwiewne, muślinowe lub tiulowe szale miękko otulające ich głowy i ramiona, a także dyskretnie zasugerowane tło pejzażowe o nastrojowym, zasnutym chmurami niebie (Portret Tekli Osławskiej, ok. 1817; Portret Magdaleny z Żółtowskich Łuszczewskiej, ok. 1825-30; Portret Emilii Bonin-Sławianowskiej; Portret Celiny z Sulistrowskich Radziwiłłowej, ok. 1825-30). Wizerunki mężczyzn cechuje większa prostota i pewna surowość formy, a także dyscyplina malarska ukierunkowana na wydobycie indywidualnej charakterystyki modela, dzięki czemu zbliżają się one do założeń malarstwa realistycznego (Portret Ksawerego Potockiego, 1826; Portret Piotra Fiorentiniego, ok. 1820-25; Portret Michała Zawadzkiego, ok. 1820). Na tle tych kameralnych, niewielkich wizerunków swoją reprezentacyjną monumentalnością wyróżnia się ujęty "en pied" Portret Marii Morsztynowej z synem, ukazujący postacie na tle romantycznego, mrocznego krajobrazu z drzewami, skałami i ruinami zamku w oddali, rozświetlonego złotawo-różowym blaskiem zachodzącego słońca.

Lampi malował również sentymentalne w nastroju, dekoracyjnie ujęte krajobrazy ze sztafażem - najczęściej były to sceny pasterskie rozgrywające się w monumentalnej scenerii górskiego pejzażu ze stromymi urwiskami skalnymi, wąwozami, malowniczymi wodospadami i ruinami fantastycznych budowli czy tajemniczych zamków w tle (Krajobraz górski z wodospadem, ok. 1820; Krajobraz romantyczny; Krajobraz fantastyczny z wodospadem i sztafażem; Pejzaż górski; Krajobraz skalisty z ruinami zamku). Kontrast małych postaci zwierząt i ludzi - pasterzy lub wędrowców - z monumentalnymi skałami czy spienionymi kaskadami wody miał podkreślać potęgę i majestat otaczającej ich natury, przedstawianej zgodnie z kryterium "wzniosłości"charakterystycznym jeszcze dla osiemnastowiecznej estetyki. Krajobrazy te, malowane z dalekiej perspektywy, utrzymane w zróżnicowanej gamie szarości wzbogaconej tonami brązu i zieleni, często przesycone złocisto-różowym światłem przefiltrowanym przez delikatną mgiełkę powietrza, były obliczone na wywołanie melancholijno-kontemplacyjnego nastroju u widza. Podobna idea przyświecała tajemniczym scenom rodzajowym z udziałem mnichów, przedstawianym w mrocznej scenerii klasztornych krużganków oświetlonych ciepłym blaskiem pochodni lub skąpanych w srebrzystej poświacie księżyca (Scena klasztorna; Kartuzja). Sięgając do romantycznego repertuaru motywów o heroicznej wymowie, Lampi malował również fantastyczne wizje burz morskich z tonącymi okrętami i rozbitkami, utrzymane w nokturnowej scenerii. Akcentował w nich dramatyczny patos walki człowieka z żywiołem morza oraz jego bezbronność wobec potężnych sił natury (Rozbitkowie na brzegu morza, 1840; Ratowanie rozbitków, przed 1850). W nurcie malarstwa pejzażowo-rodzajowego Lampi nawiązywał do twórczości Claude'a Josepha Verneta i Francesco Casanovy. Obdarzony zręcznością techniczną i swobodną fantazją, operował stosunkowo wąską gamą barwną z wyraźnym upodobaniem do odcieni - jak sam to określił - "ołowiu i cynobru", często przeciwstawianych ciepłej tonacji światła słonecznego. Jego poetyckie, lecz dosyć konwencjonalne wizje krajobrazu nie były poparte studiami z natury, wyrażały raczej skłonność artysty do marzycielstwa i romantyczną tęsknotę za baśniowym światem pełnym niezwykłych zjawisk. Lampi był ponadto autorem obrazów o treści religijnej, scen mitologicznych i rodzajowych, w większości nie zachowanych do naszych czasów, znanych jedynie z wykazu sporządzonego przez Edwarda Rastawieckiego w XIX w. (Św. Magdalena; Chrystus błogosławiący dzieci; Chrystus w Ogrójcu; Ścięcie Św. Jana; Hebe; Apollo i Muzy; Apollo grający na lirze; Kuźnia; Rycerze przy ogniu).

Autor: Ewa Micke-Broniarek, Muzeum Narodowe w Warszawie, marzec 2005.